Łukasz Nowicki i Olga Nowicka o stracie dziecka. "Jakbyśmy od początku założyli, że wszystko będzie w porządku i że nie ma ryzyka"

Łukasz Nowicki i Olga Nowicka udzielili ostatnio szczerego wywiadu, w którym opowiedzieli o stracie swojego dziecka. Aktorka i psychoterapeutka zdradziła, że dość szybko cieszyli się z najbliższymi radosną nowiną. Nieco później sami pojawiły się komplikacje, z którymi sami musieli się zmierzyć.

Łukasz Nowicki po rozwodzie z Haliną Młynkową długo szukał wybranki serca. W 2016 roku ożenił się z Olgą Nowicką. Obydwoje mają dzieci z poprzednich związków, on - syna Piotra, a ona - syna Zacharego. Dwa lata po ślubie para doczekała się pierwszego wspólnego dziecka. Niestety ich życie nie zawsze było usłane różami, bowiem nieco wcześniej stracili swoje pierwsze dziecko. 

Łukasz Nowicki i Olga Nowicka o poronieniu

Łukasz Nowicki i Olga Nowicka ostatnio w rozmowie z portalem Anny Lewandowskiej "BabyByAnn" podzielili się swoją poruszającą historią związaną ze stratą pociechy. Prezenter telewizyjny i jego żona zostali zapytani, kiedy dowiedzieli się o pierwszym wspólnym dziecku. Aktorka i psychoterapeutka wyznała wówczas, że dwukrotnie zaszła w ciążę ze swoim aktualnym mężem. Niestety za pierwszym razem poroniła. 

Wydaje mi się, że w pierwszą ciążę zaszłam w noc naszych zaręczyn. Było romantycznie i pięknie! Byłam podekscytowana i szczęśliwa, że tak szybko się udało i w takich okolicznościach. Szybko podzieliliśmy się dobrą nowiną z rodziną i przyjaciółmi; jakbyśmy od początku założyli, że wszystko będzie w porządku i że nie ma ryzyka… Potem przyszedł trudny i bolesny czas, rozczarowanie, strata

- zdradza Olga Nowicka.

Okazuje się, że kiedy aktorka zaszła w ciążę z Józiem to towarzyszyły jej pewne obawy. Wspomina, że był pomimo szczęśliwego zakończenia był to dość stresujący okres w jej życiu.

Rok później ponownie zaszłam w ciążę. Oprócz radości od razu pojawił się lęk i niepewność. Pomimo szczęśliwego zakończenia, to był dla mnie trudny i stresujący czas

- opowiedziała kobieta. 

Meghan Markle i książę HarryMaghan Markle jest w drugiej ciąży! "Archie będzie starszym bratem"

Łukasz Nowicki: Byłem wzruszony i podekscytowany, ale najbardziej to byłem świadomy

Łukasz Nowicki w dalszej części rozmowy został zapytany o to, czy mógł wspierać swoją żonę podczas samego porodu. Okazuje się, że na tę wyjątkową okazję założył nawet najlepszą koszulę. 

Nie mogłem być, bo to było cesarskie cięcie. Czekałem więc w pokoiku obok, w najlepszej koszuli. A po wszystkim kangurowałem, tuliłem ciało do ciała

- wyznał prezenter. 

 

47-latek dodał, że był bardzo wzruszony i podekscytowany, a przy tym jak najbardziej świadomy. Wyznaje, że jego wiek sprawił, że nie czuł samej ekscytacji, a ogromną odpowiedzialność. 

Byłem wzruszony i podekscytowany, ale najbardziej to byłem świadomy. Wiesz…miałem  44 lata. Przytuliłem ją, wiedziałem, że mnie potrzebuje i głęboko oddychaliśmy w ciszy i spokoju. Na pewno nie było tak, że leciały mi łzy: Boże, mam córkę! Nie. Bardziej czułem odpowiedzialność i miałem świadomość, że to bardzo ważna dla niej chwila i muszę dać jej jak najwięcej ciepła – tak byłem zaprogramowany

- podkreślił Nowicki. 

 

Olga Nowicka: Nie jestem mamą konsekwentną, reguły czy zasady nie są dla mnie tak ważne jak relacje z dziećmi

Gwiazdorska para opowiedziała, co jest dla nich najważniejsze w wychowaniu dziecka. Olga zdradziła, że chciałaby przede wszystkim uczestniczyć w życiu dziecka. Okazuje się, że nie są dla niej tak ważne same reguły i zasady, jak relacje i bycie z dzieckiem w stałym kontakcie. 

Dla mnie w rodzicielstwie bardzo ważna jest uważność i podążanie za dzieckiem, zaciekawienie nim: Kim jesteś, co lubisz? Jaki jest twój wrodzony potencjał, jak mogę Ci pomóc, byś mógł do niego dotrzeć i go zrealizować? Chcę być taką mamą, która pomoże dzieciom w procesie stawania się sobą. Chcę być kroczek za nimi, a nie przed nimi. Ale chcę też być pomocną dłonią; w razie gdyby mieli upadać, będę ich wspierać. Nie jestem mamą konsekwentną, reguły czy zasady nie są dla mnie tak ważne jak relacje z dziećmi i bycie z nimi w kontakcie

- powiedziała psychoterapeutka. 

 

Z kolei Nowicki wyznał, że jego rodzice zawsze byli konsekwentni i on podobnie wychowywał swojego syna. Teraz się to jednak trochę zmieniło ze sprawą podejścia Olgi, która nauczyła go, że konsekwencja nie zawsze jest najważniejsza, szczególnie w przypadku wychowywania pociech. Przyznaje, że słuchanie dzieci i zbudowanie odpowiedniej relacji to jego priorytety. 

Ja byłem wychowany w świecie konsekwencji, potem Piotrka też tak wychowywałem, co też chyba ma sens, bo wyrósł na wspaniałego faceta! Ale Olga nauczyła mnie, że konsekwencja nie jest najważniejsza. Bardzo wielu pięknych rzeczy mnie nauczyła, jeżeli chodzi o wychowanie dzieci. Ona jest dla mnie wzorcem matki i uważam, że matką jest genialną, co nie znaczy, że nie popełnia błędów i się czasem w czymś nie zgadzamy. Słuchanie dzieci i bliski kontakt z nimi – to jest super. Dzieci rzeczywiście mówią jej niemal wszystko, mnie – już nie. To wynika z tego, że ja nie zawsze jestem otwarty na dialog, czasem jestem zbyt nerwowy, więc one nie wiedzą, jak zareaguję. Chciałbym, ale z drugiej strony nie mam tyle cierpliwości, żeby zbudować taką relację. Staram się, na ile potrafię, ale nie zawsze mi to wychodzi, częściej nie wychodzi

- dodaje prezenter telewizyjny. 

 

Ewa Farna z filtrem i bez filtraEwa Farna o byciu mamą. "Kiedy jeden palnik się wyłącza to nie jesteśmy tak szczęśliwi"

Przeczytaj także:

Zobacz wideo 10 rzeczy, o których warto pamiętać w ciąży - dla własnego samopoczucia i zdrowia dziecka
Więcej o: