dieta karmiącej mamy

Więcej o:

dieta karmiącej mamy

  • Dieta karmiącej mamy

    Wokół diety karmiącej mamy narosło wiele nieporozumień i kontrowersji. Możesz się czuć zdezorientowana: czego innego dowiadujesz się w szpitalu po porodzie, co innego mówi ci położna środowiskowa, a jeszcze co innego radzą babcie i ciotki. Oto podstawowe zasady żywienia według Moniki Staszewskiej

  • Dieta karmiącej mamy - wapń

    Wiele zależy od tego, na ile uboga jest dieta karmiącej mamy, może się okazać, że brakuje w niej nie tylko wapnia, ale i witamin oraz mikroelementów. Jeżeli poza tym Pani dieta jest urozmaicona, znajdują się w niej produkty zbożowe (kasze, ryż, pełnoziarniste pieczywo), mięso (wieprzowe, drób

  • Dieta karmiącej mamy

    Niestety, sprawa nie jest taka prosta. Na szkodliwy produkt w diecie mamy maluch może zareagować bardzo szybko, w ciągu kilku godzin, ale może też się zdarzyć, że zje Pani coś raz i nic się nie stanie, a reakcja pojawi się dopiero po tygodniu jedzenia tego produktu. Dlatego uważam, że chociaż

  • Dieta karmiącej mamy - żelazo

    Niepotrzebnie. Córeczka mogłaby mieć zaparcie, gdyby sama dostawała żelazo. Jeżeli Pani ma je zażywać, to najwyżej będzie robiła ciemniejsze kupki. Mam anemię i przyjmuję preparat żelaza Hemofer F. Czy może mieć to wpływ na dziecko? Kupki stały się wodniste i zielone. A może to wina tego, co jem?

  • Dieta karmiącej mamy - soja

    Owszem, niektóre dzieci ze skazą białkową nie lubią również, gdy mama jada soję. Ale to nie jest reguła. Jeśli podejrzewamy u dziecka skazę białkową, to zalecamy, by karmiąca mama najpierw odstawiła wszelkie białko pochodzenia krowiego, a więc po mleku i jego przetworach - cielęcinę i wołowinę.

  • Dieta karmiącej mamy - wiśnie

    Niepotrzebnie się Pani martwi. Z czereśniami jest tak jak ze wszystkim innym - trzeba po prostu spróbować. Dopiero jeśli zaobserwuje Pani niepokojące objawy u dziecka (kolka, zgniłozielona kupka, wysypka, odparzona pupa), wtedy trzeba się będzie z czereśniami pożegnać.

  • Dieta karmiącej mamy - ogórki

    Ogórki można jeść, nawet te ze sklepu. Jest tylko jeden warunek - brak reakcji ze strony malucha. Jednorazowe ulanie mleka, nawet obfite, jeszcze o niczym nie świadczy. Dopiero jeśli zje Pani ogórki jutro i pojutrze i maluch ciągle będzie ulewał, to będzie sygnał, że trzeba się z nimi pożegnać.

  • Dieta karmiącej mamy - alkohol

    Lepiej zupełnie zrezygnować z alkoholu, ale wypicie jednej lampki wina lub szampana przy wyjątkowej okazji nie wyrządzi dziecku krzywdy.

  • Dieta karmiącej mamy - kapusta

    Wszystko, co zjadamy, jest rozkładane na prostsze związki organiczne, które ostatecznie służą nam jako źródło energii lub budulec dla naszych tkanek i substancji wytwarzanych przez sam organizm. Jedną z nich jest właśnie pokarm kobiecy. Po drodze zachodzi mnóstwo skomplikowanych reakcji

  • Dieta karmiącej mamy - czekolada

    Czekolada nie ma wpływu na poprawę jakości mleka, ale jest smaczna i zawiera wiele wartościowych mikroelementów, więc karmiąca mama nie musi jej sobie odmawiać. Niewątpliwie biała rzadziej uczula niż ciemna. Jeśli do tej pory nie jadła Pani żadnej, można zacząć właśnie od niej. Pomiędzy zjedzeniem