Straciła prawo do opieki nad dzieckiem, bo mieszkała na małej wsi. Sąd uznał ją za "nieodpowiednie miejsce"

Hiszpanka straciła prawo do opieki nad rocznym synkiem z powodu miejsca zamieszkania. Sąd w Marbelli orzekł, że wioska w Galicji to nie jest odpowiednie miejsce do życia dla małego chłopca.

Hiszpańska Galicja to region geograficzny położony na Półwyspie Iberyjskim z ośrodkiem kulturalnym i administracyjnym w Santiago de Compostela, posiadający dostęp do Oceanu Atlantyckiego od północy i zachodu. Jest silnie związany z rybołówstwem, które stanowi ważną gałąź lokalnego przemysłu. Jak informuje The Local Es, według sądu w Marbelli miejsce to jest jednak nieodpowiednim środowiskiem do wychowywania dziecka.

Straciła prawo do opieki nad dzieckiem, bo mieszkała na małej wsi

Więcej podobnych treści parentingowych znajdziecie na stronie Gazeta.pl.

Dziecko było śmiertelnie przerażone.Traumatyczna wizyta w ZOO. Struś przeraził małe dziecko

Zobacz wideo Wendzikowska jest krytykowana na Instagramie. „Polacy mają trudny charakter"

Właśnie takie słowa usłyszała mieszkanka północno-wschodniej Galicji, która walczyła o opiekę nad dzieckiem z ojcem mieszkającym w Marbelii na południowym wybrzeżu. Według sędziego dom kobiety w wiosce w prowincji Coruña nie oferuje chłopcu zbyt wielu możliwości do dorastania w szczęśliwym środowisku oraz rozwoju osobowości. Dodał, że wioska jest maleńka i "oddalona od wszystkiego". Nie ma w niej zbyt wielu dobrych szpitali, oraz publicznych i prywatnych szkół do wyboru. Brakuje także miejsc pracy, przez co nie może równać się z rozbudowaną infrastrukturą Marbelli.

Trzeba zaznaczyć, że kobieta opuściła wieś z powodów zawodowych cztery lata temu. Przeniosła się do Marbelii, gdzie poznała mężczyznę, z którym doczekała się syna. Gdy zakończyła związek zeszłego lata, postanowiła wrócić z dzieckiem w rodzinne strony. Wówczas oboje rodziców zwróciło się do sądu z prośbą o wspólną opiekę nad synem.

Po tym jak sędzia orzekł, że chłopiec powinien zostać przy ojcu z powodu miejsca zamieszkania matki, sprawą zainteresowały się czołowe hiszpańskie gazety, takie jak ABC i El País. Adwokat kobiety uznał, że sędzia był stronniczy i działał z pogardą. Złożył skargę w której nazwał jego decyzję "dyskryminującą Galicję i obszary wiejskie". Z jego opinią zgadzają się galicyjscy politycy. Głos w sprawie zabrała szefowa Galicyjskiego Bloku Nacjonalistycznego (BNG) Ana Pontón, która napisała na Twitterze, że w 2021 roku stwierdzenie "głęboka Galicja" nie może być argumentem, który pada w sądzie, pozbawiając matkę praw do opieki nad dzieckiem

Jesteś mamą? Mamy do Ciebie kilka pytań. Zapraszamy do udziału w naszej ANKIECIE.

Dziekan KUL ofiarą hejtu za skrytykowanie wyroku TKDziekan KUL ofiarą hejtu za skrytykowanie wyroku TK

Więcej o: