Zasłynął jako "sierota Europy". Miał 16 lat, nie mówił i znaleziono przy nim dwa tajemnicze listy

Kim jest ten tajemniczy mężczyzna z portretu? Właściwie do dziś nie wiadomo, kim właściwie był. Pojawił się nagle na ulicy jednego z niemieckich miast. Miał wówczas 16 lat, przy sobie dwa dziwne listy, a do tego praktycznie nie mówił. A tajemnicy jego pochodzenia nie rozwiązano do dziś.

Chłopiec przedstawiony na portrecie jest znany jako Kaspar Hauser, czyli "sierota Europy". Szacuje się, że urodził się około 30 kwietnia 1812 roku, a zmarł  7 grudnia 1833 roku w mieście Ansbach, mając wówczas 21 lat. Świat po raz pierwszy o nim usłyszał 26 maja 1828, gdy niespodziewanie pojawił się na ulicach niemieckiego miasta Norymberga. Miał wówczas 16 lat, był ubrany w proste, chłopskie ubranie, a przy sobie miał dwa listy o niepokojącej treści. Co więcej, był wystraszony, płakał i praktycznie nie mówił, jeśli nie liczyć powtarzanego wielokrotnie słowa "koń" i "Chcę być kawalerzystą, jak mój ojciec". Koniec końców zabrano go do aresztu, gdzie spędził kilka tygodni oraz wyszło na jaw, że umie napisać swoje imię i nazwisko - Kaspar Hauser, ale nic więcej.

Zobacz wideo

"Sierota Europy" miała przy sobie dwa dziwne listy. Ich treść była bardzo niepokojąca

Kaspar Hauser w dniu znalezienia się na ulicach Norymbergi miał przy sobie dwa listy. Jak ustalono, napisane przez tę samą osobę, tym samym piórem i atramentem. Jeden z listów brzmiał następująco  (za serwisem Kobieta.Onet.pl) - "Kapitanie: nie powinien go Pan mordować pytaniami: on nie wie, gdzie ja jestem, zabrałem go stamtąd w środku nocy, on nie wie, jak dotrzeć do domu. Ja, prawdziwie wam oddany człowiek, nie chcę, aby moje nazwisko było wam znane, ponieważ mógłbym być ukarany. (...) On nie ma przy sobie złamanego centa, ponieważ ja sam nic nie mam, więc jeśli nie możecie go zatrzymać, będziecie go musieli zarżnąć lub powiesić w kominie". Był on skierowany do kapitana Wesseniga z czwartego szwadronu szóstego regimentu kawalerii. Z kolei w drugim liście było napisane, że chłopak urodził się 30 kwietnia 1812 roku. Szybko wyszło na jaw, że chłopak mimo swojego wieku zachowuje się jak kilkulatek - nie umiał używać palców, chodził jak małe dziecko, a jadł tylko chleb i pił wodę. Cierpiał też z powodu nawracających ataków katalepsji (specyficznego zesztywnienia mięśni) i epilepsji (padaczki). Jednak burmistrz Norymbergi twierdził, że ma przy tym świetną pamięć, co miało być dowodem na szlacheckie pochodzenie 16-latka. Mimo to nie było wiadomo, kim jest i skąd pochodzi. 

"Sierota Europy" był owiany tajemnicą. Został zamordowany, gdy miał 21 lat

Tajemniczy chłopak kilkukrotnie zmieniał opiekunów, którzy starali się o niego dbać. W pewnym momencie nastolatek nauczył się mówić i pisać na tyle dobrze, że opowiedział, co pamięta. A były to rzeczy przerażające. Mówił, że życie spędził w ciemnej i ciasnej celi. Miał tam słomiane posłanie i drewnianego konika do zabawy. Jadł tylko chleb i wodę, a co jakiś czas był usypiany. Wówczas obcinano mu włosy i przebierano. Nie widział nikogo poza jednym mężczyzną, ale i tak nigdy nie zobaczył jego twarzy. Nauczył go pisać imię i nazwisko oraz wypowiadać jedno zdanie - "Chcę być kawalerzystą jak mój ojciec". Pewnego dnia wyprowadził go na słońce, co skończyło się omdleniem Kaspara, a potem chłopak znalazł się w Norymberdze. Nic więcej nie wiedział. Ze względu na fizyczne podobieństwo obstawiano, że 16-latek może być synem księcia Badenii, Karola Ludwika i jego żony Stefanii, jednak wówczas tego nie udowodniono. Za to w 2002 roku za pomocą badań DNA udowodniono pokrewieństwo na 95 procent z potomkinią Stefanii de Beauharnais, Astrid von Medinger. A jak umarł? Został zamordowany przez nieznanego mężczyznę, który nożem przebił mu płuco i wątrobę. Co ciekawe, już wcześniej ktoś próbował go zabić siekierą, ale nastolatek przeżył. Było to rok po jego pojawieniu się w Norymberdze.

Kaspara pochowano na wiejskim cmentarzu, a na nagrobku wyryto inskrypcję o następującej treści - "Tu spoczywa Kaspar Hauser, zagadka swoich czasów. Narodził się w nieznanych okolicznościach, jego śmierć owiana jest tajemnicą". Oprócz tego postawiono mu pomnik z napisem - "Hic occultus occulto occisus est" ("Tutaj nieznany został zabity przez nieznanego". 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.