Gra, która zabija dzieci. O co chodzi w "niebieskim wielorybie"?

O grze, która wywołała masową skalę okaleczeń, czy nawet śmierci było głośno już kilka lat temu. Mowa oczywiście o "niebieskim wielorybie" i liście zdań, która w 2017 roku zalała Internet. Miała ona polegać na angażowaniu dzieci i młodzieży do wykonywania nowych wyzwań. Początkowo były one proste, dotyczyły zrobienia np. zdjęcia z określonym tematem. Potem było trudniej.

Gra "niebieski wieloryb", o której jakiś czas temu zrobiło się głośno, głównie ze względu na konsekwencje, jakie ze sobą niosła, polegała na wykonywaniu określonych zdań. Zaskakujący jest fenomen, który zyskała wśród rzeszy młodych ludzi na całym świecie. Niestety znane są nie tylko przypadki okaleczeń, ale także potwierdzone przypadki śmierci jej uczestników.

Zobacz wideo Ta dziewczyna wymyśliła najgłupszy challenge ever!

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Gra, która zabija dzieci. Czym jest "niebieski wieloryb"?

Niebezpieczna gra „niebieski wieloryb" to nie tylko popularne "chellenge", ale niebezpieczne zadania, które mogą skończyć się trwałym kalectwem, a nawet śmiercią. Ta specyficzna gra trafiła do sieci kilka lat temu - początkowo w Rosji, potem wypłynęła na szersze wody. W 2017 roku zrobiło się o niej dosyć głośno. To za sprawą „listy zdań", którą mieli punkt po punkcie wykonywać jej uczestnicy. Wtedy też aresztowano jednego z administratorów grup namawiających młodzież do popełnienia samobójstwa.

Początkowe zadania dotyczyły mało istotnych spraw, np. jak zrobienie zdjęcia jakiemuś obiektowi (drzewo, budynek, smutna osoba). Potem pojawiły się schody. Mentor, czyli anonimowa postać wymagała przejścia do kolejnego etapu gry poprzez wykonanie kolejnych, bardzo niebezpiecznych zadań. Ostatnim wyzwaniem miał być skok z wieżowca. Jak niektóre media wskazują, po wykonaniu tego zadania, które de facto kończyło się śmiercią gracza - w jego mediach społecznościowych miał się pojawić wtedy tajemniczy niebieski wieloryb.

Minister edukacji i nauki Przemysław CzarnekMinister Czarnek ogłasza podwyżki dla grupy nauczycieli. "Więcej czasu dla ucznia i więcej pieniędzy"

Bezpieczeństwo w sieci to podstawa

Fenomen „niebieskiego wieloryba" jest do tej pory niewyjaśniony. Okazuje się, że niektóre dzieci są bardziej podatne na manipulacje. Są nieśmiałe i za wszelką cenę próbują znaleźć uznanie w oczach innych. Tak właśnie działa owa gra. Jej mentorzy wyszukują w sieci dzieci i młodzież, których cechuje niska samoocena. Odpowiednie argumenty szybko trafiają na bardzo podatny grunt. Sława? Bycie fajnym i popularnym? A może szacunek i uznanie starszych? Powodów wzięcia udziału w tej niebezpiecznej grze jest bardzo wiele. Tym samym bardzo ważna jest tu rola rodziców i opiekunów, którzy powinni zwrócić uwagę na to, co publikują ich dzieci w sieci, do jakich stron mają dostęp i przede wszystkim jeśli zobaczą niepokojące zachowanie - szybko powinni reagować.

Mama wygrała na loteriiMatka pięciorga dzieci wygrała na loterii. Do tej pory regularnie żebrała pod sklepami

Więcej o: