Została wezwana do szkoły. Poszło o spodenki córki. "Nie jest ubrana zgodnie ze statutem"

Strój szkolny to temat, który wzbudza spore emocje. To przez to, że wielu uczniów i rodziców uważa, że w tej kwestii powinna być pełna swoboda, a w praktyce szkoła ma prawo ustalić własne zasady. Jedna z mam dostała uwagę od placówki i prośbę o dostarczenie innego ubioru, ponieważ jej córka przyszła w "zbyt krótkich spodenkach".

Zdaniem niektórych rodziców to, jak ubrany jest uczeń, powinno interesować jedynie jego rodzica, zaś inni twierdzą, że szkolny strój powinien być przede wszystkim schludny. Placówki przeważnie w swoich statutach mają zapisy dotyczące tego, jak uczniowie powinni ubierać się na co dzień. Nie każdy jednak sprawdza jego treść. Gdy jest lato i upał, pojawiają się wątpliwości jak ubrać dziecko. Czy nastolatkowie mogą założyć krótkie spodenki? A co z odkrytymi ramionami? Wszystko zależy od szkoły. Są takie, które dopuszczają latem bardziej skąpy ubiór, a w innych panują restrykcje. Jak się okazuje, rodzic może nawet zostać wezwany do placówki.

Zobacz więcej artykułów dot. polskiej szkoły na gazeta.pl

Dostała wiadomość od szkoły. Córka miała "zbyt krótkie spodenki"

Jedna z czytelniczek eDziecko.pl podzieliła się z nami wiadomością, którą otrzymała od placówki, do której uczęszcza jej 13-letnia córka. Brzmiała następująco:

Szanowni Państwo, informuję, że Państwa córka nie jest dziś ubrana zgodnie ze statutem szkoły (zbyt krótkie spodenki). Zgodnie z zaleceniem Pani Dyrektor proszę o dostarczenie córce spodni na zmianę. Przypominam, że do końca roku szkolnego obowiązują zasady dotyczące stroju szkolnego.
Zobacz wideo Najtrudniejsze rzeczy w szkole według Julii Szponer [Lista Plotka]

Zapytaliśmy mamę 13-latki, jak zareagowała na tę uwagę. "Moja córka ubiera się odpowiednio do warunków atmosferycznych, nie ubiera się ani wyzywająco, ani niestosownie. Nie dostarczę innych córce spodni, jeśli trzeba, mogę osobiście stawić się u dyrektora szkoły" - stwierdziła w rozmowie z eDziecko.pl.

Różne stanowiska dotyczące stroju uczniów

Co na temat ubioru uczniów mówią nauczyciele? Jedni uważają, że "szkoła to nie rewia mody" i należy przestrzegać statutu, inni nie mają problemu z zaakceptowaniem "luźniejszego" stylu ubierania się u młodzieży. 

"Uczę  w jednej z warszawskich szkół artystycznych (zarówno w szkole podstawowej, jak i liceum). Myślę, że młodzi artyści mają dużo większą niż ich rówieśnicy z innych szkół fantazję, jeśli chodzi o modę, ale nigdy nie widziałem, żeby któryś z nich przyszedł do szkoły ubrany zbyt wyzywająco. Mam tu na myśli zarówno dziewczęta, jak i chłopców"

- mówił jakiś czas temu nauczyciel WF-u z Warszawy. 

Jakiś czas temu pisaliśmy o kontrowersyjnej wypowiedzi nauczycielki dot. stroju uczniów. Zobacz: Szkolny "dress code". Nauczycielka: "Duże dekolty prowokują chłopców do niewłaściwych zachowań".

A jaka jest Wasza opinia w tej sprawie? Dajcie znać w komentarzach. 

Więcej o: