"The Voice Kids". Trenerzy musieli interweniować. Przerwali 12-letniemu chłopcu. Skandaliczne słowa

Nie milkną echa po występie jednego z uczestników programu "The Voice Kids". 12-letni młody artysta, Miłosz Krysiak wykonał utwór Marka Grechuty "Będziesz moją panią", czym zauroczył widzów zgromadzonych w studio, internautów, ale także i trenerów. Jednak jego późniejszy wywód został przerwany przez duet Afro. Co się stało na scenie?

W czasie przesłuchań w ciemno w sobotnim programie "The Voice Kids" doszło do dość nietypowej sytuacji. Wywód 12-letniego chłopca, został przerwany przez trenerów, duet Tomsona i Barona, którzy zaznaczyli, by "nie szedł tą drogą". Na wypowiedź zwrócili uwagę także internauci. "To cwaniaczenie było niepotrzebne i bardzo popsuło jego wizerunek". Co się stało na scenie? Po wykonaniu utworu, kiedy odwróciły się fotele Nataszy Urbańskiej i Cleo, sugerujące, że to właśnie one chcą chłopca w swoim zespole, 12-stolatek zaczął zastanawiać się nad wyborem drużyny. "Zastanówmy się... która z pań jest ładniejsza" - myślał na głos.

Zobacz wideo Marta Nowak: Żegnaj Stasiu, żegnaj Nel, nie będzie już w polskiej szkole "W pustyni i w puszczy"

"Która z pań jest ładniejsza"

W pierwszym odcinku siódmej edycji programu TVP "The Voice Kids" wystartował Miłosz Krysiak. "To wesoły uczeń szóstej klasy. Bardzo szybko przyswaja wiedzę, wiersze, teksty piosenek - ma świetną pamięć. Jest odważny, wrażliwy, uczuciowy, uczciwy i grzeczny. Lubi towarzystwo, gry i zabawy z rówieśnikami" - możemy przeczytać o 12-latku na stronie programu. Wykonał on utwór Marka Grechuty, co spodobało się publiczności zgromadzonej w studiu, internautom, ale przede wszystkim trenerom. W zachwycie słuchali oni śpiewu młodego artysty, ale potem musieli oni interweniować i przerwali jego wypowiedź. Co się stało?

Kiedy fotele Cleo i debiutująca w tej roli Nataszy Urbańskiej odwróciły się, dając tym samym sygnał, że trenerki chcą go w swojej drużynie, chłopiec zaczął się zastanawiać, którą z pań wybrać. "Zastanówmy się... która z pań jest ładniejsza" - myślał na głos, co oczywiście nie uszło uwadze trenerów. Jego dalsza wypowiedź została przerwana przez duet Afro. Baron i Tomson zwrócili mu uwagę, sygnalizując, aby "nie szedł tą drogą".

Ostatecznie młody uczestnik programu wybrał drużynę Nataszy, która stwierdziła, że oprócz wokalu, będą pracować też nad manierami. 

Wypowiedź 12-letniego chłopca nie uszła uwadze internautów

W sieci po występie 12-letniego Miłosza Krysiaka zrobiło się głośno. Nie tylko ze względu na jego wykonanie utworu Grechuty, ale przede wszystkim, to co stało się później. To "cwaniaczkowanie" nie spodobało się internautom, którzy od razu zwrócili uwagę na dość przedmiotowe potraktowanie trenerek. "To cwaniaczenie było niepotrzebne i bardzo popsuło jego wizerunek", "Pytanie do Pań nie na miejscu... Dobrze, że Tomson i Baron przerwali dalszą jego wypowiedź"; "Na początku spoko, ale na końcu swoim zachowaniem bardzo stracił. Nie lubię takich bezczelnych dzieciaków" – czytamy w komentarzach pod instagramowym postem.

 

Inni jednak bronili chłopca, pisząc, że nie zrobił wcale nic takiego, bo"to jeszcze dziecko" i nie zdawał sobie sprawy, że jego słowa mogą wywołać takie oburzenie. Internauci pisali w komentarzach, że "teraz będzie wiedział, że takich pytań się nie zadaje".

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.