Mały chłopczyk błąkał się na dworcu PKP w Kościanie. Internauci pomogli ustalić jego adres zamieszkania

W niedzielne popołudnie na dworcu kolejowym zauważono czterolatka błąkającego się bez opieki. Sprawą szybko zajęli się policjanci, którym błyskawicznie udało się ustalić tożsamość chłopca.

Więcej tematów związanych z życiem rodzinnym na stronie Gazeta.pl

W niedzielne popołudnie na dworcu kolejowym w Kościanie (województwo wielkopolskie) uwagę przechodniów zwróciło małe dziecko, które błąkało się tam bez opieki. Chłopiec, na oko około czteroletni, szybko trafił pod opiekę policjantów, którzy zajęli się ustalaniem jego tożsamości i miejsca zamieszkania. Sprawy nie ułatwiał fakt, że dziecko po polsku mówiło jedynie pojedyncze słowa. 

Zobacz wideo Do jakiego specjalisty się udać, gdy podejrzewamy, że nasze dziecko ma jakieś zaburzenia? "Lepiej pójść do kogokolwiek, niż do nikogo"

Pomogły media społecznościowe

Mundurowi doszli do wniosku, że w tej sytuacji najskuteczniejsze może się okazać skorzystanie z pomocy mediów społecznościowych. Zwrócili się więc z prośbą do internautów o pomoc w ustaleniu tożsamości malca. Odzew był błyskawiczny, do policjantów szybko zgłosiła się osoba, która rozpoznała dziecko. W ten sposób udało się ustalić jego miejsce zamieszkania. 

Udało się ustalić tożsamość dziecka

Na Facebooku, na koncie Komendy Powiatowej Policji w Kościanie jeszcze w dniu wczorajszym pojawił się post, w którym poinformowano, że udało się ustalić miejsce zamieszkania dziecka: "Tożsamość i miejsce zamieszkania chłopca, odnalezionego dziś ok. 15.20 na dworcu PKP w Kościanie, chodzącego samotnie bez opieki zostały ustalone. Po publikacji zgłosiła się osoba, która rozpoznała dziecko. Trwają czynności mające ustalić, w jakich okolicznościach chłopiec znalazł się sam bez opieki na dworcu PKP. Policjanci podziękowali także za pomoc w ustaleniu tożsamości chłopca."

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.