Aleksandra Żebrowska: Nieplanowane, ale da się polubić. Internautka: Dobrze, że wyjaśniłaś

Aleksandra Żebrowska w sierpniu powitała na świecie swojego najmłodszego syna. Mama trojga dzieci od tamtej pory regularnie opowiada swoim obserwatorkom w mediach społecznościowych o tym, jak wygląda macierzyństwo. Pod najnowszym zdjęciem umieściła wpis, który mógł wywołać nieporozumienie.

Aleksandra Żebrowska jest autentyczna i za to uwielbiają ją obserwatorki. Jej konto na Instagramie obserwuje aż 115 tysięcy osób, a spora część z nich to matki, które znajdują otuchę w postach Żebrowskiej. Mama trojga z humorem prezentuje na swoim profilu trudy macierzyństwa. Nie boi się publikować zdjęć w dresie, bez makijażu, czy z nieumytymi włosami. Zabawny opis, który umieszcza pod każdym swoim wpisem, wywołuje uśmiech na twarzy niejednej matki. Tym razem jednak mogła zostać źle zrozumiana.

Zobacz wideo

Aleksandra Żebrowska pokazała zdjęcie brzucha

Na najnowszej fotografii widzimy stópki najmłodszej pociechy Żebrowskiej i kawałek brzucha szczęśliwej mamy. 

 
Nieplanowane, ale da się polubić (cięcie, nie dziecko)

- napisała pod zdjęciem autorka wpisu. Fanki doceniły jej poczucie humoru.

Dobrze, że wyjaśniłaś

- skomentowała jedna z nich. Rzeczywiście na fotografii można zauważyć bliznę po cesarskim cięciu. Post wywołał dyskusję wśród obserwujących Żebrowską mam. W licznych komentarzach nawiązywały do własnych doświadczeń i do poporodowych blizn. Fanki Żebrowskiej chętnie opowiadały swoje historie i dzieliły się przeżyciami. Dla niektórych z nich zaakceptowanie zmian pojawiających się na ciele kobiety po porodzie nie było łatwe. 

Aleksandra Żebrowska o relacji z rodzinąAleksandra Żebrowska o tym, co przeżyła z siostrą. "Wraz z naszymi brzuchami rosła liczba zachorowań"

Mam potrójną. Za pierwszym razem przepłakaną, za drugim zrozumianą, za trzecim dumną. Dopiero za trzecim poczułam własną siłę, a nie niemoc

- skomentowała jedna z kobiet.  Zdjęcie Żebrowskiej jest wyrazem solidarności ze wszystkimi mamami, których ciało zmieniło się po porodzie. Już jakiś czas temu w wywiadzie dla portalu "baby by Ann" celebrytka poruszała temat kobiecej solidarności i zmian, jakie zachodzą w publicznym dyskursie dotyczącym kobiecego ciała. 

Liczę, że coraz częściej będziemy rozmawiali o sile kobiet w tym wyjątkowym czasie, że kobiety będą się nawzajem wspierały w akceptowaniu rozstępów czy nadmiaru wagi, a nie prześcigały się w sposobach na zrzucenie „brzuszka” dwa tygodnie po porodzie

- mówiła. Podkreśliła również, że zagraniczne media coraz częściej pokazują, jak autentycznie wygląda kobiece ciało po porodzie. 

Rozstępy przedstawiane jako „tiger stripes” na ciele walecznej kobiety z historią, fałdy na brzuchu tańczącej w samej bieliźnie, odważnej mamy, gojąca się rana po cesarsce przedstawiana jako trofeum. Kocham to. I wierzę, że im więcej takich komunikatów trafia do młodych mam z zewnątrz, tym łatwiej jest im samym szczerze i bez kompleksów postrzegać siebie, dbać o siebie i uszanować to wszystko, czego dokonały

- wyznała. 

Mama wcześniakaMama wcześniaka: Wystraszyłam się, gdy zobaczyłam córkę. Twarz nie jak u dziecka

Więcej o: