Maja Bohosiewicz wyśmiewa ceny zabawek Montessori. Ile trzeba zapłacić za spinacze do bielizny?

Maja Bohosiewicz jest jedną z najbardziej lubianych mam na Instagramie. Najnowszy film na jej Instastories udowadnia, że na sympatię fanów zasłużyła. Jeśli kiedyś zastanawialiście się, czemu modne zabawki są tak absurdalnie drogie, to nie jesteście sami.

Maja Bohosiewicz o zabawkach

Maja Bohosiewicz jest nie tylko aktorką czy właścicielką firmy odzieżowej, lecz także Insta-mamą. Na Instagramie swoimi pełnymi humoru, szczerości i życiowego dystansu filmami i zdjęciami zbudowała sobie ogromną rzeszę fanów i w pełni zasłużyła sobie miano "najfajniejszej mamy w sieci". Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, skąd inne mamy mają tyle sympatii do Bohosiewicz, powinien zerknąć na jej ostatnie Instastories.

Maja Bohosiewicz przegląda na nim zabawki Montessori. Podzieliła się konstatacją, bliską chyba każdemu rodzicowi, który rozważał kupno tego typu gadżetów dla swoich pociech. 

No i szukam, oglądam te Montessori, a im bardziej eko, im prostsze i drewniane, tym droższe. Ale wiadomo, na dzieciach nie ma co oszczędzać 

- ironizowała Bohosiewicz. 

Skąd tyle sarkazmu w tonie Mai Bohosiewicz? Aktorka podaje, jakie firmy oferują klientom "proste, eko, drewniane" zabawki Montessori. To na przykład 24 klamerki do bielizny za 29 zł. A no i nie zapominajmy, są w WORECZKU. Może stąd taka cena?

Klamerki w woreczku. Są u mojej matki na balkonie. Z "pińcet" tam jest i woreczek też się znajdzie

- komentowała zabawkę Bohosiewicz. 

Na tym jednak nie koniec. Okazuje się, że w duchu Montessori są też specjalne kubraczki do nauki zapinania guzików, rzepów czy wiązania kokardek. Cena? Trzymajcie się foteli - 384,99 zł! Dodajmy tylko, że są to zwykłe kamizelki z rzepami, z dużymi guzikami, lub z dwiema tasiemkami. Prawda, że tak wyspecjalizowanego produktu nie można sprzedawać taniej?

Zabawki Montessori. Czy istnieją naprawdę?

Maja Bohosiewicz jest z pewnością bardzo świadomym rodzicem. Prezentuje też podejście do zabawek dla dzieci, które podoba się jej fankom - z reguły wybiera trwałe i ekologiczne produkty. Regularnie też oddaje potrzebującym za małe ubrania dzieci czy nieużywane zabawki. 

Choć nierzadko Bohosiewicz dzieli się z followersami nowymi koncepcjami wychowawczymi czy pomysłami na zabawy z dziećmi, to tym razem z dużym dystansem podeszła do zaprezentowanych zabawek Montessori. Tego typu stanowisko wydaje się też zgodne z duchem Montessori. W myśl tej idei włoskiej pedagożki dziecko należy bowiem włączać w codzienne czynności, przedstawiać im je jako zabawę, proponować "zabawki" pobudzające wyobraźnię. Co ważne, cudzysłów nie znalazł się przy słowie zabawki przypadkowo.

Według teorii Montessori zabawkami stają się bowiem przedmioty codziennego użytku - a więc klamerki do bielizny, łyżki, koc, miska, mąka, woda... Takie, które są różnorodne i można się nimi bawić na różne sposoby. Ogranicza nas jedynie wyobraźnia. Równie dobrze więc na stronie z modnymi zabawkami można by sprzedawać stary karton. Oczywiście odpowiedniej cenie. Naszym zdaniem 200 zł to minimum (oczywiście za mały rozmiar).

Zobacz wideo Świetną zabawą z dzieckiem będzie gotowanie. Zobacz przepis Bronka na sałatkę jarzynową

Obecnie teoria Montessori zyskała ogromną popularność. Firmy prześcigają się w pomysłach na meble, dekoracje, zabawki, zabawy w duchu Montessori. Stąd też kubraczki za blisko 400 zł raczej nie dziwią.

Metoda Montessori. Czym jest? 

Metoda Montessori to system wychowawczy opracowany przez włoską lekarkę i psychologa - Marię Montessori. Podstawową zasadą jest założenie, że każde dziecko jest inne, ma więc różne potrzeby. Zaspokajanie ich w odpowiednio dopasowany sposób pozwoli na najlepszy rozwój malucha. 

Więcej o metodzie Montessori dowiesz się z naszego artykułu: Montessori - na czym polega ta metoda nauczania? Jakie niesie ze sobą korzyści

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.