Do szkół niebawem wejdą zmiany. Chodzi o religię. Jedna kwestia budzi szczególne kontrowersje

Nowy rok szkolny rozpocznie się już za chwilę. Uczniowie korzystają z ostatnich dni wakacji, a rodzice martwią się zmianami, które zostają wprowadzone do szkół. Najbardziej kontrowersyjnym pomysłem jest obowiązkowa lekcja religii lub etyki. Dzieci nie będą miały możliwości całkowitej rezygnacji z tych przedmiotów. Ale nie to najbardziej oburza rodziców.

Zmiany w szkole. Religia lub etyka będą obowiązkowe

Uczniowie już niedługo ponownie zasiądą w szkolnych ławkach. Stęsknieni za kolegami i koleżankami z radością przywitają nowy rok. Zdziwią się zapewne, gdy zobaczą w planie lekcji religię lub etykę. To jedna ze zmian programowych (obok powrotu przysposobienia obronnego i nowego przedmiotu historia i teraźniejszość), które wprowadza Ministerstwo Edukacji i Nauki.

Religia lub etyka. Uczniowie nie mogą zrezygnować

Do tej pory religia nie była obowiązkowa. Uczeń mu na nią nie chodzić. Teraz lekcja religii będzie obowiązkowa. Jeśli rodzice zgłoszą odpowiednio wcześniej sprzeciw, uczeń ma obowiązek uczęszczać na etykę. Oba przedmioty zostają bowiem włączone do podstawy programowej.

Wybór niczego oznacza osłabienie wychowawczej funkcji szkoły, a szkoła ma funkcję wychowawczą, służebną wobec funkcji wychowawczej rodziny, ale jednak konieczną. I dlatego jeśli ktoś nie wybiera religii, będzie musiał wybrać etykę

- tłumaczył minister.

Zobacz wideo Czy polskie szkoły powinny uczyć obsługi broni? Pytamy posłankę Dziemianowicz-Bąk

Religia lub etyka. A kto będzie uczył?

Wprowadzenie religii do szkół w formie obowiązkowej samo w sobie jest kontrowersyjne. Rodziców oburza jednak coś jeszcze. TVN24 ustalił, że w wyniku rezygnacji uczniów z religii, może zabraknąć nauczycieli etyki.

Tu Ministerstwo Edukacji i Nauki znalazło rozwiązanie. Podjęto bowiem kroki w kierunku finansowania studiów podyplomowych dla nauczycieli. Dzięki temu ma być więcej nauczycieli etyki. Do tej pory wszystko brzmi dobrze. Okazuje się jednak, że MEiN podpisał już umowy z siedmioma uniwersytetami. Każdy z nich jest jednak o profilu katolickim, a to poddaje w wątpliwość bezstronność kadry.

Nauczyciele mogą rozpocząć studia na takich uczelniach jak Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, Akademia Ignatianum w Krakowie oraz Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie.

Więcej o: