Przemysław Czarnek wprowadza nowy przedmiot. "To będzie HiT nie tylko z nazwy"

Minister edukacji i nauki ogłosiło, że do polskich szkół zostanie wprowadzony nowy przedmiot o nazwie Historia i teraźniejszość. "Jesteśmy gotowi, by odzyskiwać pokolenia nieświadomych młodych Polaków" - mówi Przemysław Czarnek.

W poniedziałek 19 października na profilu na Facebooku MEiN opublikowano informację o planach Przemysława Czarnka. Okazało się, że szef resortu zamierza wprowadzić w szkołach nowy przedmiot. Swoją decyzję argumentował stwierdzeniem, że pokolenie obecnych dwudziestolatków ma luki w wiedzy z historii.

Przemysław Czarnek wprowadza nowy przedmiot

Nowy przedmiot ma zostać wprowadzony z myślą o uczniach szkół ponadstawowych. Według Przemysława Czarnka ma on pomóc "odzyskać pokolenia nieświadomych młodych Polaków".

Dlatego uczniowie od pierwszych klas szkół ponadpodstawowych dostaną nowy przedmiot, który będzie nazywał się 'historia i teraźniejszość' 

- ogłosił.

Zobacz wideo Julia Wieniawa śpiewa piosenkę Adele "Easy On Me"

Decyzja Przemysława Czarnka jest zgodna z wcześniejszymi słowami prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który zapewniał już wprowadzenie większej liczby godzin historii w programie nauczania. Szczególnie w szkołach średnich, w perspektywie egzaminu maturalnego.

Zapowiadał to hasłowo prezes Jarosław Kaczyński podczas prezentacji Polskiego Ładu. Niezbędna jest nam nauka historii w nowoczesny sposób, podzielona na historię Polski i historię powszechną. Wierzę, że to będzie 'HiT' nie tylko z nazwy

- powiedział szef resortu.

W praktyce oznacza to, że w szkołach średnich nauka historii będzie przebiegać dwoma nurtami. Uczniowie będą uczyć się oddzielnie historii powszechnej oraz historii Polski.

Dla każdego z tych nurtów będzie przeznaczone dwie, trzy, może więcej godzin w ciągu tygodnia zajęć. Będzie to ogromna zmiana

- mówił w maju Kaczyński, tłumacząc, że ma to na celu, aby młodzi ludzie poznawali polską kulturę i się z nią wiązali.

Z kolei Przemysław Czarnek w rozmowie z tygodnikiem "Sieci" został zapytany o to, co jest dla niego problemem i wyzwaniem na kolejny rok szkolny. Twierdził, że problemów nie brakuje i wspomniał o "pewnym kryzysie nauczycielstwa".

Wychodzimy powoli z kryzysu systemu nauczania, który spowodowało wprowadzenie gimnazjów. Widać to najbardziej po skandalicznie niskim poziomie nauczania historii. Pokolenie dzisiejszych 20-latków ma ogromne luki w wiedzy o wydarzeniach z drugiej połowy dwudziestego wieku. Bez tej wiedzy są bardzo podatni na manipulację, nie znają mechanizmów, które na nich oddziałują 

- stwierdził Przemysław Czarnek.

Więcej o:
Copyright © Agora SA