Tylko jedna grupa ma w Polsce jeszcze gorzej od seniorów. "Nie jedzą codziennie ciepłego posiłku"

Szlachetna Paczka opublikowała tegoroczny Raport o biedzie, który jest jeszcze bardziej przygnębiający niż dotychczas. Poza seniorami, w Polsce skrajne ubóstwo dotyka jeszcze jedną grupę społeczną - dzieci. Tych według raportu jest prawie 400 tysięcy i codziennie muszą się mierzyć z wieloma problemami, również z głodem.

Szlachetna Paczka istnieje od 2001 roku. Od tamtej pory wolontariusze i wolontariuszki zbierają historie i listy osób żyjących w biedzie. Te prośby może spełnić każdy z nas, szczególnie że dotyczą one również dzieci, które nie powinny żyć w nędzy i martwić się, że w domu nie ma nic do jedzenia. Co roku jest również publikowany Raport o biedzie, który pokazuje rozmiary dramatu, który dla wielu Polaków jest smutną codziennością. W 2022 roku w biedzie żyło 1,8 milionów osób, w tym niemal 400 tysięcy dzieci oraz 290 tysięcy seniorów. A przez ciągle rosnące ceny i nieustannie galopującą inflację będzie jeszcze gorzej. 

Zobacz wideo Piotr Cieszewski wniósł flagę Szlachetnej Paczki na Everest. O ks. Stryczku mówi: "To było jak zderzenie z pociągiem"

Prawie 400 tysięcy dzieci żyje w biedzie. Marzą nawet o codziennym ciepłym posiłku

Jak podaje Szlachetna Paczka, w 2022 roku biedne rodziny miały średnio do dyspozycji 14 złotych na osobę na dzień. To oznacza, że wiele osób każdego dnia cierpi głód, w tym 300 tysięcy dzieci. "Dziecko, które jest głodne, nie ma równych szans w szkole. Nie ma energii, jest wycofane, więc nie uczy się budowania relacji z rówieśnikami. Nie ma do kogo zwrócić się o pomoc. Jest uwięzione w błędnym kole" - tłumaczą twórcy raportu o biedzie. "Wyobraź sobie, że rano zjadłeś kromkę chleba z margaryną i popiłeś herbatą. Siedem godzin spędzasz w szkole, uczysz się, masz wf i sprawdzian z polskiego. Trzymasz się od innych z daleka, bo ssie cię w żołądku na widok ich drugiego śniadania. Do domu idziesz wolno, nie za bardzo masz energię. Chłopaki wołają na piłkę, ale nie ciebie. Wiedzą, że nigdy nie jesteś gotowy na dodatkowy wysiłek. Marzysz o kotlecie, był dziś na obiad w szkolnej stołówce, czułeś jego zapach. W domu czeka tylko pusta lodówka. Mama wraca z pracy o 18.00 i dopiero wtedy zjecie razem zupę" - opisują. Jednak bieda to nie tylko braki materialne, w tym głód. To również brak szacunku, godności, spokoju, a czasem też bliskości innych. "Trzy słowa, które Cię opisują, Zuziu? - Zero. Zero. Zero" - tak czują się dzieci z rodzin dotkniętych biedą. 

Skrajne ubóstwo wzrosło przez ostatnie lata. Winna pandemia COVID-19 i szalejąca inflacja

Choć wydawałoby się, że w czasach, gdy na dzieci przysługuje wiele dodatków, nie ma prawdziwej nędzy, to jest inaczej. Trwająca trzy lata pandemia COVID-19 oraz ciągle rosnące ceny i nieustannie galopująca inflacja sprawiają, że potrzebujących osób wciąż przybywa. Jak podaje GUS, cytowany przez Business Insider, problemy finansowe pogłębiają się z każdym kolejnym dzieckiem w rodzinie - wśród rodzin z przynajmniej trojgiem pociech, w biedzie żyje co dziesiąty szkrab. Z raportu Szlachetnej Paczki wynika też, na co nie stać Polaków:

  • trzech procent osób nie stać nawet na podstawowe zakupy,
  • pięć procent pytanych nie może pozwolić sobie nas owoce i soki owocowe, a także mięso i ryby,
  • osiem procent osób nie jest w stanie wykupić potrzebnych leków, a 17 procent okularów,
  • siedem procent pytanych nie stać na bieżące opłaty na media,
  • osiem procent osób nie jest w stanie uregulować czynszu.

Co gorsza, połowy Polaków nie stać też na opłacenie prywatnej wizyty u lekarza, są więc zmuszeni na czekanie na badania przez wiele tygodni, a nawet miesięcy. To opóźnia otrzymanie niezbędnej pomocy i dojście do zdrowia. Więcej ciekawych artykułów o dzieciach znajdziecie na naszej stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o:
Copyright © Agora SA