Urodziła dziecko w oceanie. "Fale miały ten sam rytm, co moje skurcze"

Josy Peukert i jej partner Bennim Cornelius niedawno powitali na świecie swoje ósme dziecko. Pochodząca z Niemiec para przeprowadziła się do Nikaragui i to właśnie tam kobieta wpadła na pomysł, że chciałaby urodzić w oceanie. "Nie miałam żadnych obaw ani zmartwień, aby powitać nową małą duszę w naszym życiu, tylko ja, mój partner i fale" - mówiła później.

Więcej historii mam przeczytasz na Gazeta.pl.

Poprzednie doświadczenia utwierdziły Josy Peukert w przekonaniu, że nie służy jej obecność obcych ludzi w czasie porodu. 27-latka do dziś twierdzi, że zarówno poród w klinice, jak i ten z obecnością położnej w domu, były dla niej traumatyczne.

Mój pierwszy poród był traumatyczny i miał miejsce w klinice, drugi poród był domowy, ale do trzeciego nawet położna w moim domu to już (było dla mnie) za dużo. Tym razem nie miałam wizyt u lekarzy, badań ani wpływu z zewnątrz. Nie mieliśmy ostatecznego terminu porodu, po prostu wierzyliśmy, że nasze dziecko sobie poradzi

- mówiła w jednym z wywiadów. 

Zobacz wideo

Urodziła dziecko w oceanie

Kiedy Josy poczuła, że zbliża się poród, weszła do Oceanu Spokojnego. Jej mąż stał obok i filmował całe zdarzenie. Kobieta przybrała wygodną pozycję, a następnie rozpoczęła się akcja porodowa, do której przygotowywała się przez kilka tygodni. Jak opowiadała wcześniej, obserwowała przypływ i wiedziała, że plaża jest dla nich bezpieczna. 

Tak wygląda życie rodziny wielodzietnejMają 16 dzieci. Pokazali, jak wygląda ich życie. "Jak was na to stać?"

 Fale miały ten sam rytm, co moje skurcze i ten płynny przepływ sprawił, że poczułam się naprawdę dobrze. Miękki wulkaniczny piasek pode mną przypomniał mi, że między niebem a ziemią nie ma nic innego, jak tylko życie. Nie miałam żadnych obaw ani zmartwień, aby powitać nową małą duszę w naszym życiu, tylko ja, mój partner i fale. To było piękne

- wspominała w rozmowie z "Jam Press".

 

Na nagraniu widzimy, jak po kilku chwilach kobieta trzyma w swoich ramionach dziecko. Jej mąż asystował jej zza kamery. Miał ręczniki, garnki i sitko, którym później wyłowił łożysko. Chociaż wiele osób miało obawy co do tego, czy te warunki były odpowiednie dla dziecka, Josy zapewnia, że jej maleństwo jest całe i zdrowe. Przyszło na świat, ważąc 3,34 kg.

Nie ma dowodów medycznych na to, czy porody w wodzie są zdrowe dla dzieci, a eksperci zalecają, żeby zawsze kobiecie rodzącej towarzyszyła położna lub lekarz.

Zdjęcie poglądowe.Jego córka rzuciła się na podłogę. Te słowa powinien przeczytać każdy rodzic

Więcej o: