Agnieszka Włodarczyk o trudach macierzyństwa. Syn ciągle marudzi. Fanka: "To chrzest bojowy"

Agnieszka Włodarczyk podzieliła się z fanami na Instagramie refleksją o trudnym macierzyństwie. Aktorka przyznała, że niekiedy ciężko pogodzić jej codzienne obowiązki z opieką nad synem. - Czasami żeby przetrwać trudniejsze dni, wyobrażam sobie, że jestem w jakiejś grze i muszę wszystko skończyć na czas - tłumaczyła mama Milana.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Agnieszka Włodarczyk odkąd na świecie pojawił się jej syn, świetnie odnajduje się nie tylko w rodzicielstwie, ale także nowej roli instamatki. Tym razem celebrytka opowiedziała o trudach macierzyństwa i przyznała, że jej syn powoli zaczyna pokazywać swój charakter. Włodarczyk ma na to pewien sposób. 

Zobacz wideo Agnieszka Włodarczyk zważyła się tydzień po porodzie

Agnieszka Włodarczyk opowiada o synku: "Ma już swój charakterek"

Agnieszka Włodarczyk zamieściła na Instagramie urocze zdjęcie z małym Milankiem. Przy okazji opublikowała szczery wpis, w którym opowiedziała o prawdziwych obliczach macierzyństwa. Przyznała, że bywają momenty, kiedy ciężko pogodzić jej codzienne obowiązki z opieką nad Milanem.

Są takie dni, kiedy wykorzystujesz każde trzy minuty, żeby coś zrobić. Wstawić jajka na śniadanie, odkurzyć chociaż salon, odciągnąć mleko, wszystko w biegu, bo mały marudzi. Ma już swój charakterek i wymusza "na rączki"

- napisała Włodarczyk i dodała, że wypracowała na to dość zabawny sposób. Aktorka zdradziła, że wyobraża sobie, że jest w wirtualnej grze i musi wszystko skończyć na czas:

Czasami, żeby przerwać trudniejsze dni, wyobrażam sobie, że jestem w jakiejś grze i muszę wszystko skończyć na czas.

Na koniec podziękowała swojemu partnerowi, Robertowi Karasiowi, który jest dla niej ogromnym wsparciem i bardzo pomaga jej w wychowaniu Milana.

 

Internautka: "Każda młoda mama przez to przechodzi, to chrzest bojowy."

Pod zdjęciem pojawiło się sporo komentarzy od matek, które stwierdziły, że mają bardzo podobne myśli i w pełni zgadzają się ze słowami Włodarczyk. Niektóre zapewniły, że będą chciały podłapać nietypowy pomysł z grą i wykorzystać go u siebie w domu. 

O, dobre z tą grą. Wypróbuję jutro te metodę! Moja ośmiomiesięczna córka też zaczyna ostro nami rządzić.
Oj, ja mam podobnie. Odkurzanie w biegu, a zjeść śniadanie to już wyczyn i ciężki orzech do zgryzienia. O gotowaniu już zapomniałam. Tylko ręce i bieganie za małą, bo raczkuje i co gorsze wchodzi tam gdzie nie trzeba.
Takie małe dzieci to raczej nie wymuszają tylko po prostu potrzebują rodzica.
Przy dziecku człowiek staje się jednocześnie roztrzepany, jak i zdyscyplinowany i ogarnięty!
No faktycznie lekko pani nie ma, ale każda młoda mama przez to przechodzi, to chrzest bojowy

- pisali internauci. 

Natalia Siwiec z córkąNatalia Siwiec zabrała czteroletnią córkę do spa. Chwali się zabiegiem. "Pierwsza wizyta"

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: