Joanna Biszewska

Joanna Biszewska: socjolożka, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktorka serwisu Edziecko.pl, mama córki i syna

Z portalem Gazeta.pl związana od 2009 r. Wcześniej z tygodnikiem Cooltura w Londynie. Od lat rozmawia zawodowo z rodzicami, samotnymi matkami, matkami, których macierzyństwo jest naznaczone chorobą dziecka, z nauczycielami, z wychowawcami z domów dziecka, z ludźmi angażującymi się w fundacje wspierające dzieci i edukację, z lekarzami, położnymi, psychologami. W swoich rozmowach stara się pokazać, że wśród nas są ludzie wspaniali, skromni, mądrzy, pełni miłości i zaangażowania, chętni dzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą. Cisi, wielcy bohaterowie

Joanna Biszewska
  • Nauczyciel ze Szwecji: Na uczniów czeka tablet, obiad, książki. Rodzice za nic nie płacą
  • "Ukrywają na lekcjach, że mają katar. Chodzą wydmuchać nos do łazienki"

    "Ukrywają na lekcjach, że mają katar. Chodzą wydmuchać nos do łazienki"

    Kichające i kaszlące dzieci są odsyłane z przedszkoli i szkół do domów. Do placówki mogą wrócić, ale bez kataru. Mama trojga dzieci: - Biorąc zwolnienie na każde kichnięcie i katarek dziecka, mogę pożegnać się z pracą. Pediatra: Wciąż w środowisku medycznym podtrzymywane jest stanowisko, iż sam katar to nie powód do siedzenia w domu.

  • Nauczycielka ze szkoły podstawowej: Mamy pięć minut na to, aby coś wypić, zjeść

    Nauczycielka ze szkoły podstawowej: Mamy pięć minut na to, aby coś wypić, zjeść

    Nauczyciele pracują bez przerw, nie wypada im odmawiać dyżurów ani zastępstw. Biorą wychowawstwa, bo gdyby się nie godzili, klasy zostałyby bez opiekunów. Niektórzy pracują na dwa etaty, bo uczą w klasach, które przejęli od nauczycieli, którzy odeszli. Inni wędrują od szkoły do szkoły, aby wyrobić etat. Problemy w szkołach będą się tylko pogłębiać.

  • Nauczyciele odchodzą ze szkół. Nie chcą "przyjmować na twarz żali i frustracji rodziców"
  • Zamknięte szkoły. "Dzieci podejrzewały, że to przez pana od WF-u, bo był na weselu"
  • Nauczyciel ze Szwecji: Pracujemy od połowy sierpnia. Mało kto wyraża niepokój
  • Dzieci ze szkół prywatnych żyją pod kloszem. Prof. UJ: Osiedlowa podstawówka jest jak szczepionka
  • Tata w kolejce przed szkołą: Syn płakał, a ja byłem bezradny

    Tata w kolejce przed szkołą: Syn płakał, a ja byłem bezradny

    Wszyscy uczymy się jak funkcjonować w nowej, szkolnej rzeczywistości. "U nas są dwa wejścia, mierzą temperaturę, nauczycielka zabiera dziecko do szatni. Rodziców nie wpuszczają" - pisze mama z Legnicy. Pytamy rodziców, jak szkoły ich dzieci radzą sobie z procedurami. Jak się okazuje, kolejki pod szkołami, to nie jedyny problem.

  • "Tylko trójka, co tak słabo?". Nauczyciel: Dla rodziców ocena jest miernikiem jakości dziecka
  • Szkoła w domu. "Tydzień prywatnych lekcji kosztuje 880 zł"

    Szkoła w domu. "Tydzień prywatnych lekcji kosztuje 880 zł"

    Edukacja domowa ma dzisiaj wiele twarzy. Albo jeden z rodziców rezygnuje z pracy i zajmuje się nauką dzieci, albo skrzykuje się kilka rodzin. Dzielą się przedmiotami i robią szkołę w domach. Można też zatrudnić nauczycieli, którzy ucząc, podążają za rytmem dziecka. Ile to kosztuje? Czy to dobry kierunek na czas pandemii? Jakie są wady, a jakie zalety domowego nauczania?

  • Lekcja wuefu. "Po każdym podaniu zatrzymujemy grę i dezynfekujemy piłkę"

    Lekcja wuefu. "Po każdym podaniu zatrzymujemy grę i dezynfekujemy piłkę"

    Jaki pomysł mają nauczyciele wychowania fizycznego na swój przedmiot od września? - Mamy prowadzić zajęcia na świeżym powietrzu. Pewnie tak będzie do pierwszego alarmu smogowego - mówią. Uczniowie do szkół wrócą ciężsi, będą potrzebowali sporo sportu, ruchu i gimnastyki. Uda się o to zadbać? Zapytałam o to nauczycieli wychowania fizycznego.

  • Mama wcześniaka: Nie miałam pojęcia czy wyciągnięto ze mnie żywe dziecko, czy martwe

    Mama wcześniaka: Nie miałam pojęcia czy wyciągnięto ze mnie żywe dziecko, czy martwe

    - Cisza była przeszywająca i straszna. Kiedy lekarze dokonali resuscytacji, moje dziecko zakwiliło. Ten cichy płacz był dla mnie potwierdzeniem, że on jest i żyje - Małgorzata Nocuń, mama wcześniaka, autorka opartego na osobistych doświadczeniach reportażu "Wczesne życie", w naszym cyklu Mamy Moc, opowiada o dramatycznym czasie spędzonym na oddziale neonatologicznym.

  • Mama syna z mukowiscydozą: Izolacja, życie w sterylności? My tak żyjemy od 11 lat

    Mama syna z mukowiscydozą: Izolacja, życie w sterylności? My tak żyjemy od 11 lat

    - Rehabilitacja, kontrole u lekarza, wizyty pielęgniarki w domu zostały odwołane. Ośrodek specjalistyczny nie przyjmuje pacjentów z zewnątrz, nie ma takiej możliwości. Syn kilka dni temu miał infekcję, nie mogliśmy z nim jechać do lekarza, rozmawialiśmy z doktorem przez telefon. Nie wiem, ile jeszcze tak wytrzymamy - Taida Mrówczyńska, mama jedenastolatka chorego na mukowiscydozę, w cyku Mamy Moc, opowiada, jak radzi sobie w czasie epidemii rodzina z przewlekle chorym dzieckiem.