Joanna Biszewska

Joanna Biszewska: absolwentka socjologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, redaktorka serwisu Edziecko.pl, mama córki i syna

Z portalem Gazeta.pl związana od 2009 r. Wcześniej z tygodnikiem Cooltura w Londynie. Od lat rozmawia zawodowo z rodzicami, samotnymi matkami, matkami, których macierzyństwo jest naznaczone chorobą dziecka, z nauczycielami, z wychowawcami z domów dziecka, z ludźmi angażującymi się w fundacje wspierające dzieci i edukację, z lekarzami, położnymi, psychologami. Kontakt do autorki: joanna.biszewska@agora.pl

Joanna Biszewska
  • Licealne drużyny A. 'Biorą amfetaminę, żeby sprostać wymaganiom'

    Licealne drużyny A. "Biorą amfetaminę, żeby sprostać wymaganiom"

    - Jest ci trudno, nie radzisz sobie, sięgnij po coś. Nastolatki nie muszą chodzić na imprezy, w ogóle nie muszą nawet wychodzić z domów, aby czegoś spróbować - o tym, czym są używki dla nastolatków i dlaczego po nie sięgają, mówi psycholożka, wykładowczyni na Uniwersytecie Medycznym w Warszawie, Magdalena Nowak.

  • 'Patrzą w dziennik, widzą piątki i od razu czują się lepiej'. Rodzice kochają oceny
  • W szkołach marnują czas. 'Po co słuchać na lekcjach. I tak będą to mieli na korkach'
  • Niewidzialny etat dzieci. Pracują ponad 50 godzin w tygodniu

    Niewidzialny etat dzieci. Pracują ponad 50 godzin w tygodniu

    Ich czas jest naznaczony pośpiechem i koniecznością. W starszych klasach szkół podstawowych mają tyle obowiązków, że nawet podczas kąpieli proszą rodziców, aby przycupnęli na krześle obok wanny i czytali im lektury. Żeby nie stracić 20 minut. Obiad jedzą w pośpiechu, bo się nie wyrobią z lekcjami. Dlaczego się na to godzimy?

  • Nikt ich nie nauczył mówić, czytać, myć zębów. Do pieczy zastępczej trafiają w złym stanie
  • Ginekolog o niepłodności: Przetrzymuje się ludzi w gabinetach

    Ginekolog o niepłodności: Przetrzymuje się ludzi w gabinetach

    - Ludzie, którzy mają problemy z płodnością, a bardzo chcą mieć dziecko, są bardzo "wdzięcznymi" pacjentami. Przychodzą regularnie i płacą. Niekiedy celowo przetrzymuje się ich w gabinetach. Po co się ich pozbywać? - o tym, z jakimi problemami zmagają się pary, które muszą się leczyć, aby zajść w ciążę, mówi ginekolog, prof. dr hab. n. med. Rafał Kurzawa.

  • Jeszcze żarty czy już przemoc? 'Wiesz, że jesteś największą odklejką klasową'

    Jeszcze żarty czy już przemoc? "Wiesz, że jesteś największą odklejką klasową"

    - Wyłapują u innych charakterystyczne miny, gestykulację, sposób mówienia podczas odpowiedzi przy tablicy, ruchy językiem w buzi podczas rysowania. Przedrzeźniają w sposób karykaturalny. I wszystko to jest upchnięte w definicję żartu - o "miękkiej" szkolnej przemocy mówi psycholożka szkolna, która pracuje w szkole podstawowej z dziećmi z klas od szóstych do ósmych.

  • Mama wcześniaków: Na pożegnanie się z córką dostaliśmy godzinę
  • Wujek znad kotleta: A co ty Kamil, nie wiesz, jak się dziecko robi?

    Wujek znad kotleta: A co ty Kamil, nie wiesz, jak się dziecko robi?

    - Ludzie komentują, ale mało kto wie, przez co przechodzimy, jakie dramaty rozgrywają się w czterech ścianach naszych domów. Psychoterapia, ciągłe wizyty w klinice, ogrom badań, mnóstwo leków i morze wylanych łez - to jest nasza codzienność. Nie każdy chce i ma potrzebę, aby opowiadać o tym, że kolejne in vitro nie zakończyło się ciążą - mówi Ola, która od kilku lat wraz z mężem stara się o dziecko.

  • Nie każdy musi iść na studia, aby wieść szczęśliwe życie. Tutaj dzieciom mówi się to już w podstawówce

    Nie każdy musi iść na studia, aby wieść szczęśliwe życie. Tutaj dzieciom mówi się to już w podstawówce

    Zajęcia praktyczne w szkołach podstawowych nie tylko uczą zaradności. Są też po to, aby pokazać dzieciom, że dzięki konkretnym umiejętnościom można godnie żyć. Po podstawówce młodzież może wybierać spośród kilkunastu programów nauczania w gimnazjach. Sześć z nich przygotowuje do nauki na uczelniach wyższych, a 12 to programy zawodowe. Aby dostać się do gimnazjum, trzeba uzyskać pozytywne oceny z języka szwedzkiego, angielskiego oraz matematyki. W przypadku kierunków zawodowych kandydaci muszą dodatkowo mieć dobre stopnie z pięciu innych przedmiotów. Podobnie jak w Polsce - im wyższe noty na świadectwie, tym większe szanse na dostanie się do obleganego gimnazjum.

  • Dyrektor szwedzkiej szkoły o uczniach z Polski: Są rewelacyjni z matematyki i fizyki

    Dyrektor szwedzkiej szkoły o uczniach z Polski: Są rewelacyjni z matematyki i fizyki

    Z dyrektorami szkoły podstawowej w Bräcke umówiłam się na rozmowę drugiego dnia naszego pobytu w Szwecji. Rano. Jak co dzień Seved Hallerström, dyrektor, i Torfed Söyland, pedagog szkolny, stali przed szkołą i witali się z dziećmi. Kiedy uczniowie rozeszli się do sal, usiedliśmy, aby porozmawiać. Seved podał mi plan lekcji jednej z klas. "Co myślisz?" - zapytał. Moją uwagę zwróciło to, że dzieci mają po cztery-pięć godzin zajęć dziennie. A biologia, przyroda, geografia to jeden przedmiot.

  • Pojechaliśmy do szwedzkiej podstawówki. Tutaj nie tresuje się dzieci do wyścigu szczurów

    Pojechaliśmy do szwedzkiej podstawówki. Tutaj nie tresuje się dzieci do wyścigu szczurów

    W malutkiej miejscowości Bräcke w środkowej Szwecji mieszka nieco ponad 1500 osób. To ciche miasteczko w prowincji Jämtland otoczone jest lasami, kryształowo czystymi jeziorami i górami. Wieczorem na ulicach jest pusto i cicho; podczas spaceru spotkaliśmy zaledwie kilku mieszkańców. Obraz Bräcke zmienia się diametralnie rano, gdy do tutejszej szkoły podstawowej zjeżdżają się dzieci z pobliskich wiosek i osad. Przyjeżdżają rowerami lub szkolnymi autobusami. To szkoła podstawowa - obok urzędu gminy - jest tu najważniejszym, tętniącym życiem miejscem.

  • Szwedzcy uczniowie wiedzą, jak obsłużyć pralkę, uprać wełnę i koce. A ty nadal dzwonisz do mamy
  • Polską i szwedzką szkołę dzieli przepaść. Uczeń może wejść do gabinetu dyrektora i powiedzieć: Cześć, Seved

    Polską i szwedzką szkołę dzieli przepaść. Uczeń może wejść do gabinetu dyrektora i powiedzieć: Cześć, Seved

    W szwedzkiej szkole podstawowej spędziłam dwa dni. Chodziłam na lekcje, byłam z dziećmi na zajęciach w lesie, nauczyciele chętnie ze mną rozmawiali. Otwarcie i szczerze. Przyglądałam się też, jak wyglądają zajęcia manualne w pracowniach. Poczułam, jaka w szkole panuje atmosfera i energia. Wiele nas różni. Właściwie prawie wszystko robi się w szwedzkiej szkole inaczej niż w polskiej.

  • Mama po trzech poronieniach: Urodziłam, bo miałam pieniądze na prywatne leczenie

    Mama po trzech poronieniach: Urodziłam, bo miałam pieniądze na prywatne leczenie

    - Kiedy moje koleżanki dowiedziały się, że poroniłam, przyjechały do mnie i traktowały mnie jak obiekt nieszczęścia, jak kogoś, komu trzeba współczuć. Bardzo się ze mną cackały. Wydawało im się, że przeżywam traumę, że kompletnie się rozsypałam. Nie było tak - o trzech wczesnych poronieniach opowiada Marta, dzisiaj mama dwojga dzieci.

  • W szkole trzeba być posłusznym. 'A ty co, niemowa jesteś czy głuchy?'

    W szkole trzeba być posłusznym. "A ty co, niemowa jesteś czy głuchy?"

    - Relacja uczeń - nauczyciel to relacja poddańcza, w której dziecko nie za wiele ma do powiedzenia. Musi za to realizować polecenia. Może się odzywać, ale tylko wtedy, kiedy dostanie na to zgodę. Z dr Mikołajem Marcelą, autorem książki "Patoposłuszeństwo. Jak szkoła, rodzina i państwo uczą nas bezradności i co z tym zrobić?" rozmawiamy o tym, że w szkole jest coś ważniejszego od posłuszeństwa i dyscypliny.

  • Oceny uzależniają. 'Sztucznie wygenerowana skala, na pewno nie na potrzeby dziecka'

    Oceny uzależniają. "Sztucznie wygenerowana skala, na pewno nie na potrzeby dziecka"

    - Zero punktów. To czasami jedyna informacja. Dziecko już nie dowiaduje się, co zrobiło źle. Widzi tylko, że jest przekreślone. W szkole nawet nie ma czasu na to, żeby wytłumaczyć dziecku, dlaczego jest zero - o tym, że edukacja mogłaby być fascynującą drogą - mówi dr Zuzanna Jastrzębska-Krajewska, autorka bloga Pani Zuzia doktorka od edu matematycznej dzieci.

  • Przemek Staroń: Nauczyciele są terroryzowani przez władzę

    Przemek Staroń: Nauczyciele są terroryzowani przez władzę

    Nauczyciele w ogóle nie muszą korzystać z podręczników. Mogą oczywiście wybrać, z jakiej książki chcą uczyć, ale mogą też prowadzić lekcje na podstawie materiałów edukacyjnych. Wiele rzeczy można wytłumaczyć za pomocą cudownych książek, picture booków, klocków Lego, plasteliny, pacynek - o tym, dlaczego w szkołach tak trudno o krytyczne myślenie, mówi Przemek Staroń, współautor naszej akcji #hakujemy_HiT.

  • Punkty minusowe z zachowania za bluzkę na ramiączkach. 'To jest karygodne'

    Punkty minusowe z zachowania za bluzkę na ramiączkach. "To jest karygodne"

    - Chcemy wychowywać dzieci tak, aby potrafiły samodzielnie podejmować decyzje, ale w tym samy czasie dajemy im nagany za to, że mają różowe paznokcie, fluid na buzi, koszulkę na ramiączkach, zbyt krótką spódnicę - psycholog Julia Izmalkowa mówi o tym, że dziecko nie musi spełniać wszystkich naszych oczekiwań.

  • Szkolna przerwa. 'Nie wyjdziecie z klasy, póki nie posprzątacie w szafkach'