Słaby przyrost wagi u dziecka?Przede wszystkim trzeba się upewnić, że problem rzeczywiście istnieje. Rodzicom nieraz wydaje się, że dziecko jest zbyt wątłe, przybiera na wadze zbyt wolno, a nawet, że schudło... Tymczasem mieści się ono w normie, naturalnie zmieniło proporcje ciała, przechodzi skok wzrostu, więc optycznie "się wyciągnęło". Zarazem: jeśli rzeczywiście dziecko rzeczywiście nieprawidłowo przybiera na wadze, może to być oznaką problemów zdrowotnych. Sprawę trzeba wyjaśnić.
Siatki centylowe to dość proste narzędzie, którym posługują się lekarze, ale może pomóc także rodzicowi sprawdzić czy waga, ale również wzrost dziecka i inne parametry, mieszczą się w normie. Ta jest bardzo szeroka (między trzecim, a 97 centylem). Wynik pomiaru dziecka (uwzględniający jego wiek) nanosi się na specjalnym wykresie i mamy odpowiedź. Oczywiście, orientacyjną.
Warto wiedzieć, że istotne jest nie tylko zmieszczenie się w normie, ale także obserwowanie czy rozwój dziecka przebiega harmonijnie. Niedobory masy najłatwiej przeoczyć u dzieci dużych, dorodnych. Pomiary jednak trzeba odnosić nie tylko do grupy rówieśniczej, jak z założenia pozwala siatka centylowa, ale przede wszystkim do wcześniejszych pomiarów danego dziecka. Dla przykładu: Dziecko, które zawsze znajdowało się ok. 70 centyla, jeśli niespodziewanie spada na centyl 25 (jak najbardziej prawidłowy dla wielu dzieci) może mieć jakieś kłopoty zdrowotne czy rozwojowe.Podobnie, gdy jest duża dysproporcja między wzrostem, a wagą. Nie może być tak, że dziecko bardzo wysokie waży tyle, co drobny rówieśnik i odwrotnie. Zatem: waga na niskim centylu przy wzroście na wysokim też jest sygnałem alarmowym.
Oczywiście, zdarzają się, nawet dość często, zmiany centyli i rozbieżności (bo ktoś nagle "wystrzelił w górę i wagowo nie nadążył), ale jeśli są spore, lepiej porozmawiać o tym z lekarzem. W razie wątpliwości zleci badania diagnostyczne (choćby podstawowe badania krwi i moczu - czasem za spadkiem wagi kryje sie infekcja) czy konsultacje specjalistyczne, np. w poradni gastrologicznej, endokrynologicznej, etc.
W miarę aktualną siatkę centylową znajdziesz w książeczce zdrowia dziecka czy w rejonowej przychodni.
Słaby przyrost na wadze, zwłaszcza u dzieci starszych, czasem poprzedza zauważalny spadek apetytu. Ten niejednokrotnie spowodowany jest przekarmianiem dziecka (nie zmuszajmy do jedzenia!), nadmiarem węglowodanów (nie tylko słodyczy) w diecie, pośpiechem podczas spożywania posiłków, a nawet nieurozmaiconym menu. Błędy żywieniowe to coś, co rodzice chętnie odrzucają jako przyczynę problemów, jednak często się ona potwierdza.
Inne częste powody słabego przybierania na wadze:
Waga naszych dzieci jest systematycznie kontrolowana przez pediatrów od chwili narodzin. Początkowo bardzo często, potem już rzadziej, przy okazji wizyt kontrolnych, bilansu, szczepień.
Zaraz po urodzeniu masa ciała spada i jest to zjawisko fizjologiczne, ale utrata masy nie powinna przekraczać ok. 10 proc. Już tygodniowe dziecko systematycznie przybiera na wadze i do trzech tygodni wraca do wagi wyjściowej. Przez pierwsze cztery miesiące przybywa maluchom ok. 120-225 g tygodniowo, później 90-150 g tygodniowo. Półroczne dziecko przybiera ok. 50-80 g.
Wielu rodziców denerwuje się wagą dziecka zaraz po zabraniu go do domu ze szpitala. Masa nie jest już kontrolowana codziennie. Teoretycznie jest to możliwe - można kupić specjalną wagę - ale nie ma to sensu, chyba, że lekarz zdecyduje inaczej i da szczegółowe wytyczne, jak interpretować pomiary. Waga dziecka waha się, więc zamartwianie każdą zmianą (być może związaną z wypróżnieniem czy oddaniem moczu) nie ma sensu. Mamy karmiące piersią obawiają się, że dziecko nie będzie prawidłowo przybierać na wadze, bo się nie najada. Tymczasem, jeśli noworodek:
to nie ma się czym martwić. Szczególnie, że zapewne podczas karmienia czujesz w piersiach charakterystyczne mrowienie - efekt ich opróżniania z pokarmu.
Bywa, że słaby przyrost na wadze w ogóle nie pozwala dziecku wyjść do domu. Dotyczy to głównie wcześniaków. Dopóki nie osiągną przynajmniej dwóch kilogramów, a tygodniowo nie zaczną przybierać 90-120 g, muszą przebywać w szpitalu, niejednokrotnie w inkubatorze.
Dzieci urodzone przed 34. tygodniem nie mają wykształconego odruchu ssania, więc początkowo muszą być odżywiane dożylnie. Z czasem wprowadza się pokarm matki (to bardzo istotne ze względu na potrzebne dziecku przeciwciała) za pomocą sondy dożołądkowej. Używa się do tego specjalnej pompy, która może precyzyjnie odmierzać ilość płynów i preparatów odżywczych.
Po upływie pewnego czasu wcześniaka zaczyna się odżywiać mlekiem matki, które jest podawane przez sondę dożołądkową. Następnie używa się specjalnego patyczka z watką oraz specjalnego kubka, dzięki którym wcześniak uczy się synchronizowania odruchów - nabierania płynów i połykania.
Ostatecznym etapem nauki karmienia w przypadku takich wcześniaków jest podanie maluszkowi piersi. Jeśli chodzi o karmienie piersią wcześniaka, to powinno być one częste i odbywać się nawet co dwie godziny. Zazwyczaj trwa ono długo, malec może męczyć się i zasypiać przy piersi. Nie należy go popędzać, a pozwolić, by spokojnie najadł się.
Mleko matki jest najlepszym pokarmem dla wcześniaka, ponieważ zawiera ono przeciwciała, witaminy i minerały. Dzięki niemu malec szybciej wzrasta i zdrowo się odżywia.
Jeśli dziecko nie jest odżywiane mlekiem matki i waży mniej niż 3,5 kg, należy mu podawać specjalne mieszanki modyfikowane, które są przeznaczone dla dzieci o niskiej masie urodzeniowej. Po upływie pewnego czasu mieszanki te zastępuje się standardowymi produktami. Rozpoczęcie karmienia pokarmem stałym należy skonsultować z lekarzem.