Co robiłyśmy inaczej przy drugim (i kolejnym) dziecku

Chociaż zapewniamy, że wszystkie dzieci traktujemy tak samo, to - jeśli chodzi o opiekę i pielęgnację - pewne rzeczy robiłyśmy inaczej przy pierwszym, a inaczej przy kolejnym dziecku... Oto 9 przykładów takich zmian w naszym podejściu do niemowląt.
niemowlę niemowlę fot. Shutterstock

Zdjęcia

Moje pierwsze dziecko ma tysiące zdjęć z pierwszego roku życia (a prawdopodobnie nawet z każdego miesiąca z tego okresu!). Drugiemu też robiliśmy zdjęcia, ale mniej, nie w każdej sytuacji i nie od razu po kilkadziesiąt ujęć. Nie dlatego, że był mniej fotogeniczny (nie był) lub mniej się cieszyliśmy z jego narodzin (cieszyliśmy się równie mocno). Podejrzewam, że było tak dlatego, że niemowlę przestało być dla nas czymś nowym.

To samo można powiedzieć o innych rzeczach, w których byliśmy, przynajmniej na pozór, mniej zaangażowani: nabraliśmy wprawy, byliśmy mniej zestresowani, bardziej skupialiśmy się na cieszeniu chwilą, niż na byciu książkowymi rodzicami.

niemowlę niemowlę fot. Shutterstock

Przygotowanie

Zakup wyprawki przy pierwszym dziecku z reguły zabiera nam więcej czasu. Wydajemy więcej pieniędzy na nowe przedmioty, prasujemy ubranka z dwóch stron, wycinamy metki... Przy drugim, zwłaszcza jeśli różnica wieku jest niewielka, używane rzeczy przeważają nad nowymi, a dokładnym prasowaniem prawie żadna z nas nie zawraca sobie głowy.

Przeczytaj też:

Kompleksowa wyprawka dla dziecka: co kupić, co pominąć

Wyprawka dla noworodka - od A do Z

niemowlę niemowlę fot. Shutterstock

Płacz

Dagmara, mama trojga (najmłodsze ma kilka miesięcy): - Jestem dużo bardziej wyluzowana, jeśli chodzi o płacz. Na przykład w samochodzie robię, co mogę, aby pomóc, ale czasem więcej się nie da i spokojnie jadę dalej, nie wariuję, że trzeba natychmiast zatrzymać samochód.

niemowlę niemowlę fot. Shutterstock

Ubrania

Pierworodna ma zdjęcie z pierwszego spaceru, na którym leży w gondoli w dżinsowej sukience i uroczym mini-kardiganie. Drugie dziecko też ma zdjęcie z pierwszego spaceru: ubrane jest w pajacyk. To świetnie obrazuje, jak zmieniło się moje podejście do ubierania niemowląt - przy pierwszym dziecku zachwycałam się tymi wszystkimi maciupkimi wersjami dorosłej odzieży, przy drugim wiedziałam, że i dziecku - i jego opiekunom - wygodniej będzie, jeśli postawimy na sprawdzone body i pajace. Moje znajome postępowały podobnie: - Za drugim razem miałam bardziej potrzebne rzeczy w wyprawce. Wiedziałam, jakie ubranka są wygodne, co mi będzie potrzebne - opowiada Marta.

niemowlę niemowlę fot. Shutterstock

Kąpiel i rytuały

Mojemu pierwszemu dziecku podczas kąpieli i przebierania do snu co wieczór puszczaliśmy kołysanki. Przy drugim nawet o tym nie pomyśleliśmy. Marta, mama dwóch dziewczynek wspomina o różnicach dotyczących samej kąpieli: - Ja na pewno byłam bardziej wyluzowana przy drugim dziecku, zwłaszcza że urodziłam jedno po drugim i nabrałam wprawy, a jeszcze nie zdążyłam zapomnieć. Na przykład myłam nieraz młodszą pod kranem albo w misce na wakacjach, a przy starszej, jeśli nocowała poza domem, tachałam ze sobą wanienkę!

niemowlę niemowlę fot. Shutterstock

Dieta

Przy pierwszym: obsesyjne kontrolowanie, co podaję dziecku, ile czasu minęło od poprzedniego posiłku, jak dobrze zbilansowany jest obiad, czy gluten jest na pewno odpowiednio dobrze odmierzony itd. Żadnych słodyczy i cukru do drugich urodzin. Przy drugim? Zdecydowanie więcej luzu (trudno ukryć istnienie lizaków, kiedy jest starsze rodzeństwo, które już je jada, prawda?).

niemowlę niemowlę fot. Shutterstock

Sterylizowanie

Przy pierwszym dziecku zazwyczaj wygotowujemy smoczek, jeśli tylko wejdzie w kontakt z podłogą, blatem stołu, fotelem w samochodzie. Przy drugim? Wystarczy bieżąca woda, a jeśli nie mamy do niej dostępu - mokre chusteczki. To samo dotyczy butelek - mniej obsesyjnie wygotowywane, sterylizowane, wymieniane.

niemowlę niemowlę fot. Shutterstock

Telewizja

Moje pierwsze dziecko do swoich drugich urodzin prawie nie oglądało bajek, a jeśli już to tylko takie starannie wybrane. W tym czasie sami odzwyczailiśmy się od włączania telewizora (trochę nam tak zostało, nadal prawie nie oglądamy telewizji, poza filmami na płytach DVD). Drugie, znowu z racji posiadania starszego rodzeństwa, od razu miało kontakt z bajkami. Co interesujące, starsze, gdybyśmy mu pozwolili, mogłoby teraz oglądać telewizję godzinami, młodsze szybko się nudzi.

Budujmy w dzieciach empatię Budujmy w dzieciach empatię fot. Shutterstock

Każde dziecko jest inne

Nie zawsze różnice w zajmowaniu się kolejnymi dziećmi wynikają ze zmian w naszym podejściu, czasem wymuszają je same dzieci. Marysia zauważa, że nie mogła robić wszystkiego tak samo przy trójce swoich synów, bo każdy z nich był po prostu zupełnie inny: - Najstarszy na przykład jadł błyskawicznie, średni godzinami; średni dużo płakał, najmłodszy w ogóle, najstarszy sam usypiał, dwaj pozostali nigdy. Do dzisiaj zresztą jest tak, że oni bardzo różnią się charakterem i upodobaniami i dla każdego mam inną strategię.

A jak to wyglądało w waszych rodzinach?

Więcej o: