Wychowują dziecko w duchu komunikacji eliminacyjnej. Zaoszczędzili już 3000 pieluch

Istnieje wiele nurtów i metod wychowawczych. Jedne są powszechnie znane, inne budzą szok i zdziwienie. Komunikacja eliminacyjna to skupienie się na potrzebach i zrozumieniu dziecka, a także dbanie o planetę. Jest jeden mały drobiazg, który może być wielką przeszkodą dla wielu rodziców, którzy chcieliby spróbować.

Bliżej natury

Są parą, mają córeczkę, żyją bardzo blisko natury, w zgodzie ze sobą, łamiąc wiele stereotypowych przekonań i uprzedzeń. Stawiają na rodzicielstwo bliskości, dbanie o własne potrzeby i szanowanie innych. Montana Tower i jej partner Tom Linwood, pochodzą z Australii i na swoim instagramowym koncie @montanalower dzielą się swoją codziennością, poruszają ważne tematy i podkreślają jak dla nich ważne jest życie w zgodzie z naturą i jej naturalnym rytmem. Gdy ich córka - Blue, pojawiła się na świecie, naturalne dla nic było, że będą ją wychowywać zgodnie z własnymi przekonaniami. Natura jest dla nich tak istotną częścią życia, że zdecydowali się na wychowanie córeczki w duchu komunikacji eliminacyjnej. 

Wychowanie bez pieluch jednorazowych

Komunikacja eliminacyjna to inaczej całkowita rezygnacja z pieluch jednorazowych. Oczywiście, dziecko w jakiś sposób musi załatwiać swoje potrzeby. Niezbędne są do tego pieluszki wielokrotnego użytku, najczęściej tetrowe. Ten rodzaj nurtu jest jednym z najbardziej ekologicznych. Według wielu naukowców pampers potrafi rozkładać się nawet kilkaset lat. Głównym założeniem komunikacji eliminacyjnej jest to, by rozpocząć ją jak najwcześniej, uważne obserwowanie dziecka, odczytywanie jego sygnałów. Początek bywa najtrudniejszy, noworodek wymaga zmiany pieluchy nawet co 15-20 minut. 

 

Najważniejsze, że w zgodzie ze sobą 

Montana i Tom podkreślają, że takie bezpieluszkowe wychowanie przyszło im naturalnie i nie sprawiało kłopotów. Wręcz przeciwnie, twierdzą, że dzięki temu udało im się nawiązać wyjątkową więź z córeczką. Mała czuje się ważna, zrozumiana i słyszana. Według ich obliczeń udało im się zaoszczędzić blisko 3000 pieluch, co napawa ich wielką dumą, że w jakiś sposób mogli zadbać o planetę. Blue bardzo szybko zaczęła korzystać z nocnika i być świadoma swoich potrzeb. Zdaniem rodziców, tak wczesne rozpoczęcie komunikacji eliminacyjnej przyniosło im same korzyści i bez tego nie udało by im się nawiązać tak wyjątkowej relacji. Para udostępniła na YouTube filmik, na którym wyjaśniają czym jest komunikacja eliminacyjna i na co zwracać uwagę decydując się na nią. Jak widać po komentarzach zamieszczonych pod filmikiem, nie są oni wyjątkami decydując się na taki nurt:

Kiedy pracowałam w żłobku, miałam dziecko, które przyszło w wieku 7 miesięcy i nauczyło się korzystać z nocnika! Rodzice nauczyli je kojarzyć gest ręki (otwieranie i zamykanie pięści), kiedy musi iść do nocnika, więc kiedy przyszła do przedszkola i wykonała gest ręką, wiedzieliśmy, że musi iść!! To było naprawdę niesamowite!!
Szczerze mówiąc, wygląda jak najszczęśliwsze małe dziecko na ziemi. Widzę, jak czuje się wspierana, bezpieczna i radosna we wszystkich twoich filmach i jest taka wspaniała.
Tak ujmująco patrzeć, jak młodzi, piękni rodzice uczą się zwyczajów wschodniego świata. Zawsze dorastałam z pieluchami z materiału, a moja mama nauczyła mnie nocnika od pierwszego dnia w Indiach! W przyszłości, kiedy zostanę mamą, nie mogę się doczekać, aby porzucić skomercjalizowane wychowanie, które czasami wpaja nam zachodni świat i po prostu wrócić do swoich korzeni.
Mieszkałam w Kambodży przez 5 lat (pieluchy były tam rzadkim towarem) i zawsze byłam zdumiona, skąd mama dokładnie wiedziała, kiedy ich dziecko musi odejść! Zdecydowanie chcemy spróbować tego z naszymi dziećmi.
 
Więcej o: