Odporne z natury

Sięgając po naturalne, sprawdzone metody wzmacniania organizmu, możesz pomóc dziecku spokojniej przetrwać atak jesiennych infekcji.

Rozpoczęcie nauki w przedszkolu oznacza dla większości dzieci, że oto nastał czas ciągnącego się tygodniami kataru i uporczywego kasłania. Kilkulatek, codziennie stykając się wieloma "nosicielami" infekcji, czyli innymi przedszkolakami, jest szczególnie na nie narażony. Warto wzmocnić jego nie w pełni jeszcze dojrzały układ immunologiczny, zwłaszcza że odpowiednie środki masz pod ręką w kuchennej szafce.

Leki z pasieki

Od dawna znane są dobroczynne właściwości miodu, który ma działanie bakteriobójcze i ogólnie poprawia kondycję całego organizmu, pobudza apetyt, poprawia krążenie, stymuluje produkcję hemoglobiny, zwiększa odporność na choroby i wzmacnia.

Z dobroczynnego działania miodu nie skorzystają dzieci uczulone na jego składniki, a także maluchy z nietolerancją fruktozy, gdyż miód jest w nią wyjątkowo bogaty.

Choć miód jest niemal tak słodki jak cukier, jest od niego zdrowszy. Ale uwaga - tylko ten naprawdę naturalny, utworzony z nektaru kwiatowego. Niektórzy pszczelarze "usprawniają" produkcję wsypując do uli cukier (pszczoły przerabiają go na miód), dlatego traktowany leczniczo miód powinien być kupowany tylko ze sprawdzonego źródła. Dla dzieci najbardziej odpowiedni jest:

lipowy - jasny o bardzo intensywnym zapachu, łagodzi kaszel, objawy grypy, przewlekłe przeziębienia, działa uspokajająco, wykrztuśnie i lekko nasennie,

wielokwiatowy - ma łagodny smak, polecany przy przeziębieniach, alergiach, katarze siennym,

spadziowy - prawdziwy powinien mieć lekko gorzkawy smak, stosuje się go przy chorobach dróg oddechowych, katarze, zapaleniu płuc.

Zapobiegawczo możesz codziennie dawać zdrowemu dziecku płaską łyżkę miodu (na kanapce, jako dodatek do muesli, kaszy czy słodząc ciepłe mleko lub owocową czy ziołową herbatkę). W czasie choroby dawkę miodu możesz zwiększyć, np. robiąc dodatkowo choremu maluchowi napój z łyżki miodu lipowego, 200 ml ciepłej wody (o temperaturze nie wyższej niż 50 st., inaczej miód straci swoje cenne właściwości) i soku z połówki cytryny. Pity małymi łykami doskonale gasi pragnienie gorączkującego malucha.

Jeśli dziecko nie ma apetytu, wodę zastąp mlekiem (napój będzie bardziej pożywny). Możesz też wcisnąć do mleka ząbek czosnku (pamiętaj jednak, że mleko "zabija" jego zapach, ale nie smak). Miodu nie wolno podawać przed snem, gdyż działa wykrztuśnie.

Zapach zdrowia

Często chorującego malucha warto przekonać do jedzenia surowego czosnku.

Główną zaletą czosnku jest to, że bardzo silne działa bakteriobójczo. Jego moc jest porównywalna z antybiotykiem, ale w przeciwieństwie do leku, można go podawać profilaktycznie. Przemycenie go do diety dziecka wcale nie jest trudne. Surowy czosnek możesz dodać do sosu w sałatce lub masła. Niektóre dzieci lubią grzanki (z prawdziwego chleba lub bułki) z masłem czosnkowym albo z wyciśniętym świeżym ząbkiem czosnku rozsmarowanym z odrobiną masła lub oliwy. Całe ząbki czosnku można też dusić z marchewką, pomidorami, cukinią, bakłażanem, cebula lub grillować na ruszcie (po przestygnięciu obrać z osłonek i podawać jak bób).

Jeśli dziecku przeszkadza intensywny zapach lub smak czosnku, wybierz łagodniejszą wersję: całe ząbki czosnku duś razem z pokrojonymi w duże cząstki: marchewką, pomidorami, cukinią, bakłażanem, cebulą. Dodaj do warzyw makaron razowy lub brązowy ryż i kolacja na ciepło gotowa. Możesz też grillować nieobrany, podzielony na ząbki czosnek. Po prostu połóż na ruszcie i podpiecz do miękkości, a gdy przestygnie, obierz z osłonek. Taki czosnek zjada jak bób.

Wysoki poziom C

Cebula - mające podobne, choć słabsze, właściwości do czosnku oraz mnóstwo witaminy C - jest nieocenionym sprzymierzeńcem w walce z kaszlem. Syrop z surowej cebuli, odrobiny oliwy i miodu działa wykrztuśnie, przez co znacznie ułatwia oddychanie przeziębionemu maluchowi.

Choć cebula, a raczej obecna w niej witamina C, nie leczy choroby w pełnym (medycznym) tego słowa znaczeniu, to jednak jej przyjmowanie złagodzi objawy przeziębienia i wspomoże organizm w walce z bakteriami, wirusami i grzybami. Entuzjaści podkreślają jej liczne zalety: witamina C m.in. zwiększa odporność na choroby i skraca ich przebieg, ułatwia gojenie się ran, przyswajanie żelaza, uszczelnia naczynia krwionośne, poprawia apetyt. Sceptycy przestrzegają - nie ma większego sensu profilaktyczne podawanie gotowych preparatów, chyba że zdecyduje o tym lekarz. Wszyscy są jednak zgodni co do tego, że jedzenie produktów spożywczych bogatych w witaminę C jest dla organizmu bardzo korzystne. Nie potrafimy bowiem jej magazynować i musimy ją stale uzupełniać. Nie musisz zmuszać dziecka do częstego jadania cebuli, gdy jest zdrowe, a w jego menu nie będzie brakować brokułów, papryki, natki pietruszki, szczypioru, brukselki, świeżego szpinaku, kapusty, rzepy. Dostarczą mu jej też owoce: czarne porzeczki, truskawki, maliny, żurawina, owoce dzikiej róży, kiwi, pomarańcze, cytryny, melon. W zimie trudniej o świeże owoce, dlatego warto korzystać z zamrożonych, gdyż proces mrożenia powoduje niewielkie straty witamin.

Jedz na zdrowie!

Właściwą dietą możesz wspomóc układ odpornościowy swojego dziecka. Maluch będzie zdrowszy, jeśli na co dzień jego posiłki będą:

Regularne - dziecko musi zjadać w ciągu dnia pięć lekkostrawnych, ale sycących posiłków.

Urozmaicone - jeśli dziecko je ciągle to samo, na pewno nie otrzymuje wszystkich składników odżywczych niezbędnych do prawidłowego rozwoju (białko, żelazo, magnez, wapń i inne minerały, witaminy). W diecie malca muszą się znaleźć produkty zbożowe najlepiej pełnoziarniste, mięso, ryby, jaja, mleko i jego przetwory, warzywa i owoce, tłuszcze roślinne.

Bogate w witaminy i mikroelementy. Witamina A - jej niedobór sprawia, że dzieci częściej i dłużej chorują. Prowitaminą wit. A jest beta- karoten (występuje w marchwi, brzoskwiniach, szpinaku, brokułach, sałacie). Witamina C - wspomaga odporność. Cynk - jest niezbędny do prawidłowego przebiegu reakcji odpornościowych (bogate w niego są pokarmy zbożowe, mięso, ryby). Żelazo - jego niedobór powoduje niedokrwistość oraz m.in. zmniejsza grubość błony śluzowej nosa, czyniąc ją bezbronną wobec ataku drobnoustrojów (dostarcza go mięso, jaja, suszone morele, brokuły, szpinak). Probiotyki - stymulują układ immunologiczny (są w jogurtach, kefirach, maślance). Nienasycone kwasy tłuszczowe - wzmacniają odporność (tłuste ryby morskie).

Recepta zdrowia

Syropy wspomagające kaszlącego malucha oraz wzmacniające odporność napoje możesz przygotować samodzielnie w domu.

Syrop z cebuli

2-3 cebule pokrój w plasterki. Wkładaj do szklanki, na każdy plaster kładąc miód. Dociśnij całość i odstaw na kilka godzin w ciepłe miejsce. Możesz wstawić szklankę do garnka z ciepłą wodą. gdy powstanie syrop, podawaj dziecku po łyżecze nawet kilka razy dziennie, ostatnią porcję ok. 18., żeby spokojnie przespał noc.

Działa wyksztuśnie, łagodzi też suchy kaszel.

Sok z cytryn i czosnku

Wyciśnij sok z 4 cytryn, dodaj 10 wyciśniętych ząbków czosnku, dolej przegotowaną wodę, by powstał litr płynu i dosłódź miodem. Odstaw do lodówki na 12 godzin, potem odcedź, przelej do butelki i syrop gotowy.

Działa wzmacniająco i antybakteryjnie.

Kisiel żurawinowy

Ugotuj kompot z żurawin (mogą być suszone). W odrobinie zimnego kompotu rozprowadź mąkę ziemniaczaną i wlej na wrzący kompot intensywnie mieszając.

Żurawina działa wzmacniająco, pomaga przy zapaleniu dróg moczowych.

Kompot jabłkowy

Ugotuj kompot z jabłek z odrobiną cynamonu, imbiru, goździków. Po wystudzeniu do 50 st. C posłódź miodem. Taki podawany na ciepło kompot działa rozgrzewająco.

 

 

Zobacz także:

 

Wiedza niezbędna rodzicom, zanim wydadzą pieniądze

Praca asystentka - oferty pracy na Pracawbiurze.pl

Więcej o: