Nieutulony płacz niemowlęcia

Mój syn ma trzy miesiące. Jest karmiony piersią, a ja staram się nie jeść nic, co mogłoby wywołać u niego kolkę. Od dwóch miesięcy synek jest bardzo niespokojny. Położony w łóżeczka czy w leżaczku po krótkiej chwili zaczyna płakać i trzeba go nosić. Początkowo udawało mi się go uspokoić i przez jakiś czas leżał bez protestu, ale z każdym dniem było coraz gorzej. Teraz zdarza się, że nawet na rękach mały rozpaczliwie płacze. Napina się przy tym i stęka, jakby chciał zrobić kupkę. Dlaczego mój synek jest taki niespokojny? Jak mam mu pomóc?

Po pierwsze, musi Pani sprawdzić, czy na przykład sprowokowanie stolca termometrem nie przyniesie ulgi - jeśli tak, to może to świadczyć o zaparciu i wtedy warto by było podawać małemu laktulozę w dawce 1-3 ml/kg/dobę. Może Pani przeprowadzić jeszcze jedną próbę, tym razem na sobie - przez tydzień nie pić mleka ani nie jeść jego przetworów. A to dlatego, że najczęstszą znaną przyczyną kolki jest alergia na białka mleka krowiego. Jeżeli i to nie pomoże, to nie wykluczone, że przyczyną objawów jest na przykład refleks żołądkowo-przełykowy z zapaleniem przełyku. Może to stwierdzić jedynie lekarz, który w razie potrzeby przepisze odpowiednie leki sprzedawane tylko na receptę (omeprazol, cizapryd).

Więcej o: