Na co chorował mój synek?

Kiedy mój synek miał trzy tygodnie, trafiliśmy do szpitala. Na początku lekarz zalecił mu badania, podłączył kroplówkę i monitor. Dowiedziałam się, że podejrzewają zakażenie krwi i zaczęto podawać mu antybiotyk. Byłam załamana, chciałam dowiedzieć się czegoś więcej, ale ordynator zbywał mnie byle czym, a pielęgniarki odsyłały do ordynatora. Na karcie szpitala widniało rozpoznanie: obs. guo ad sepsis - negativa. Dyspepsia acuta. Bardzo bym prosiła o wyjaśnienie tych terminów, bo choć od tamtego koszmarnego tygodnia minęło trochę czasu, nadal nie wiem, co się działo z moim dzieckiem

Te tajemniczo brzmiące terminy to: negatywna obserwacja w kierunku posocznicy, czyli zakażenia krwi (negatywna, a więc ostatecznie okazało się, że dziecko zakażenia krwi nie miało, lekarze jedynie je podejrzewali), oraz ostra niestrawność.

Przypuszczam, że dziecko przebyło jakąś bliżej nieokreśloną infekcję. Z dokładnym jej określeniem w tak wczesnym wieku i ja miewam spore kłopoty i cieszę się, gdy minie, bez względu na to, czy umiem ją nazwać, czy nie. U Pani synka infekcja szczęśliwie przeszła sama lub została wyleczona dzięki zastosowanej kuracji antybiotykowej. Proszę przyjąć obecnie postawę: "Było, ale się skończyło pomyślnie", bo nic więcej wstecz ustalić się nie da.

Więcej o: