Spodziectwo

Mój trzyletni synek urodził się ze spodziectwem. Chirurg poinformował mnie, że konieczna jest operacja, która odbędzie się, gdy synek będzie miał cztery lata i że jest to operacja wieloetapowa. Synek jest zdrowy, nie ma problemów z oddawaniem moczu. Czy taka operacja to rzeczywiście konieczność? Czy mogę się na nią nie zgodzić? Nie chciałabym małego niepotrzebnie narażać na stres związany z pobytem w szpitalu i operacją.

Operacja jest konieczna ze względu na możliwe problemy w dorosłym życiu, w tym seksualne, związane np. z posiadaniem potomstwa. Powinna się ją przeprowadzić stosunkowo wcześnie, także ze względów psychologicznych. Później, w okresie wzmożonego zainteresowania własną płciowością oraz porównywania się z innymi dziećmi (typowe przedszkolne zabawy "w doktora") synek może być narażony na niepotrzebne drwiny, wytykanie palcami, śmiechy itp., co na pewno nie wpłynie korzystnie na jego samopoczucie i krystalizowanie się poczucia własnej wartości. Dlatego, niezależnie od pewnych stresów związanych z hospitalizacją, radziłbym poddać syna operacji, aby uchronić go przed czymś znacznie gorszym i pozostawiającym trwałe ślady w psychice.

Więcej o: