1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Politycy i eksperci komentują słowa ministra Czarnka o otyłości u dzieci. "Nie możemy sobie pozwolić na żarty"

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek stwierdził, że w kwestii otyłości "większy problem jest u dziewczynek" i to przede wszystkim dla nich przeznaczone będą dodatkowe zajęcia sportowe po powrocie dzieci do szkół. Jak oceniają jego słowa politycy oraz eksperci?

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek poinformował na antenie TVP Info, jakie plany ma resort oświaty wobec uczniów powracających z nauki zdalnej. - Robimy program wsparcia dla dzieci, żeby walczyć z otyłością. Chcemy przeszkolić nauczycieli WF-u, by specjaliści podali sposób na najbardziej efektywne wykorzystanie tych czterech godzin zajęć tygodniowo, aby były takie zajęcia, które będą najbardziej efektywnie walczyć z otyłością i wadami postawy - powiedział minister Czarnek. 

Minister Czarnek o otyłości u dzieci. Eksperci: Z tym powinny walczyć zarówno dziewczynki, jak i chłopcy

Szef MEiN dodał, że resort planuje wprowadzić dodatkowe zajęcia SKS, które będą przede wszystkim skierowane do dziewcząt, ponieważ - według ministra - "tu jest większy problem". Dodał, że "zdaniem specjalistów z Akademii Wychowania Fizycznego", którzy przygotowują wsparcia dla dzieci i młodzieży, "ta krzywa bardzo szybko rośnie". - To nie jest kwestia tylko pandemii, ale to jest kwestia w ogóle ostatnich lat - stwierdził Przemysław Czarnek.

Zapytaliśmy dietetyczkę, która pracuje z dziećmi i młodzieżą, czy to dziewczynki powinny skupić się na walce z otyłością - tak jak sugeruje minister Przemysław Czarnek. - Uczestniczę w projekcie unijnym "Zdrowa waga". Mam pod opieką około 100 dzieci z nadwagą i otyłością i w tej grupie jest wręcz więcej chłopców - powiedziała. 

Na podstawie własnych obserwacji, rozmów z rodzicami obserwuję wzrost masy ciała u wielu dzieci. Niezależnie od płci - zjawisko to narasta. Tak się dzieje m.in. ze względu na znacznie zmniejszoną aktywność fizyczną wymuszoną zdalnym nauczaniem

- twierdzi. Z naszych rozmów z rodzicami wynika, że nie w każdym domu są warunki umożliwiające dzieciom aktywność. Dorośli przyznają, że ich pociechy po kilku godzinach spędzonych przed komputerem są zmęczone.

Zobacz: Nauka zdalna. "Najgorsze było to, że syn popadał w apatię"

Według ekspertki rodzice proszą o pomoc w umożliwieniu aktywności fizycznej dzieciom. Dietetyczka przypomina, że ruch odgrywa ważną rolę w utrzymaniu prawidłowej masy ciała i rozwoju dziecka. Jednocześnie podkreśla, że ogromne znaczenie dla zdrowia ma oczywiście urozmaicone pożywienie, regularność spożywania posiłków, unikanie żywności wysoko przetworzonej, nadmiaru cukru itd. "Myślę, że zajęcia sportowe i edukowanie dzieci i młodzieży w kwestii żywienia mogą pomóc w wyeliminowaniu problemu, jakim jest nadwaga czy otyłość". Ekspertka podkreśliła, że w równym stopniu zarówno dziewczynki, jak i chłopcy powinni w takich zajęciach uczestniczyć. 

"Ćwiczyć i walczyć z otyłością powinny wszystkie dzieci. Pomijając kwestię wagi, zauważyłem bardzo niski poziom sprawności zarówno u dziewczynek, jak i u chłopców. Na podstawie obserwacji mógłbym nawet stwierdzić, że dziewczynki są mniej otyłe, ale mają o wiele niższą wytrzymałość krążeniowo-oddechową i gorsze wzorce ruchowe. Chłopcy z kolei może chętniej biorą udział w zajęciach wf-u, ale widać u nich częściej wady: koślawość kolan, garbienie się oraz płaskostopie wynikające z dysproporcji siły mięśni zginaczy i prostowników" - wyjaśnił trener personalny Jacek Nasiadka. 

Licealiści rezygnują z religii.Licealiści rezygnują z religii. "Gdy się wypisywałem, katechetka zapytała, czemu biorę rozwód z Jezusem"

Minister Czarnek o otyłości dzieci. Politycy: Potrzebujemy poważnego rozwiązania, (...) nie możemy sobie pozwolić na żarty

Słowa ministra komentowali w czwartek politycy, cytowani przez TVN24.pl. - Oczywiście, że jest kłopot, jest to choroba cywilizacyjna dotycząca wszystkich grup wiekowych i każdej płci. Potrzebujemy poważnych programów edukacyjnych, jeśli chodzi o spożycie cukru. Potrzebujemy poważnego rozwiązania, jeśli chodzi o sprzedaż słodyczy w sklepach, ale nie możemy sobie pozwolić na żarty, nie możemy sobie pozwolić na niemądre wypowiedzi. Szczególnie ministra edukacji, a wiemy doskonale, że to już jest któraś niemądra wypowiedź ministra edukacji - mówił poseł Arkadiusz Myrcha z Koalicji Obywatelskiej.

W zasadzie jakby trzeba go odesłać do szkoły. I to myślę, że do szkoły podstawowej, żeby on się uczył, a nie żeby on kogokolwiek uczył

- dodał poseł. Z kolei przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości stwierdzili, że na pewno jego słowa są oparte na badaniach. - Ja oceniam pana ministra Czarnka jako osobę bardzo wrażliwą, z dużym wyczuciem. Jeżeli coś takiego mówi, to pewnie ma na to pokrycie w badaniach, a jeżeli rzeczywiście tak jest, to nie ma co się obawiać prawdy - powiedział poseł Daniel Milewski. - Natomiast rzeczywiście w tego typu sytuacjach, szczególnie dotyczących dzieci, trzeba zachowywać język bardzo wyważony - dodał.

Jednak badania wcale nie potwierdzają rewelacji ministra edukacji, wręcz przeciwnie. Jak wynika z danych przytaczanych m.in. przez NFZ, nadwagę ma około 20 proc. dziewcząt i 31 proc. chłopców, natomiast 5 proc. dziewcząt i 13 proc. chłopców jest otyłych. Z tych liczb wynika, że jest zupełnie odwrotnie niż mówi minister Czarnek.

Prognozy również nie są optymistyczne — szacuje się, że w 2025 r. w Polsce otyłych będzie 26 proc. dorosłych kobiet i 30 proc. dorosłych mężczyzn.

Minister Czarnek o otyłości. "Nie wiem, co następnego zaproponuje. Lekcje szydełkowania czy prania"

Poseł PSL Dariusz Klimczak także ocenił wypowiedź ministra Czarnka. - Powinien chyba sobie sam badania wykonać, bo nie wiem, co następnego zaproponuje. Lekcje szydełkowania czy prania? Pan minister Czarnek mentalnie żyje w Austro-Węgrzech i nie od dzisiaj jest znany z dyskryminowania kobiet. To w ogóle nie przystaje do roli naukowca, tym bardziej szefa resortu nauki i edukacji - powiedział.

Od zawsze walczymy w szkole z różnego rodzaju stereotypami, krzywdzeniem innych osób, szczególnie na punkcie wyglądu. Jeżeli minister nie dostrzega tego typu problemów w polskiej szkole, to znaczy, że zupełnie nie nadaje się do pełnienia swojej funkcji

- powiedział. 

Zobacz wideo Przemysław Czarnek - człowiek, który nie ma wstydu i kobiet się nie boi
Więcej o: