1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

PIMS-TS. Wzrosła zapadalność na ten zespół u dzieci w Polsce. "Choroba stanowi stan bezpośredniego zagrożenia życia"

W polskich szpitalach przybywa dzieci z PIMS-TS. Doktor Magdalena Okarska-Napierała w rozmowie z TVN24 powiedziała, że na przełomie października i listopada odnotowano wzrost zapadalności na PIMS-TS i wyjaśniła, na czym polega ten zespół. "Ta choroba potrafi być bardzo groźna, stanowi stan bezpośredniego zagrożenia życia. Dziecko musi być leczone w szpitalu".

PIMS-TS jest dziecięcym wieloukładowym zespołem zapalnym, występującym po przebytym, również bezobjawowo, koronawirusie. To choroba immunologiczna organizmu objawiająca się wysoką, trwającą minimum trzy dni gorączką. U chorych występuje m.in. wysypka na dłoniach i stopach, wybroczyny w jamie ustnej, osłabienie oraz odwodnienie.

PIMS-TS - zespół zapalny po koronawirusie dotyka coraz więcej dzieci 

Doktor Magdalena Okarska-Napierała z Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego na antenie TVN24 powiedziała, że na przełomie października i listopada odnotowano wzrost zapadalności na PIMS-TS.

"Ta choroba nie jest łatwa do zdiagnozowania na samym początku, bo objawia się po prostu wysoką gorączką, bardzo często objawami z przewodu pokarmowego: bólem brzucha, biegunką, wymiotami i do tego od razu może dołączyć się wysypka i zapalenie spojówek. Ale to nie są objawy alergiczne. Dzieci chorują na infekcje, więc na początku, na ogół są traktowane jako choroba infekcyjna, ale ta choroba z każdym dniem przybiera na sile, dziecko jest coraz bardziej osłabione i budzi coraz większy niepokój rodziców. I wtedy orientują się, że to jest jakaś inna choroba" - wyjaśniła Okarska-Napierała. 

Ta choroba potrafi być bardzo groźna, stanowi stan bezpośredniego zagrożenia życia. Dziecko musi być leczone w szpitalu

- opowiadała ekspertka.

PIMS-TS - jak wygląda leczenie zespołu zapalnego po przebytym koronawirusie?

Zwykle leki, które są stosowane w leczeniu PIMS-Ts to dożylny wlew immunoglobulin i sterydoterapia. "Większość dzieci szczęśliwie wychodzi z tej choroby szybko i bez szwanku. Po około tygodniu, dwóch tygodniach okresu hospitalizacji wychodzi ze szpitala na własnych nogach, w dobrym nastroju. (...) Natomiast są jednak dzieci, u których ten okres rekonwalescencji zajmuje więcej czasu i które są osłabione. Zwłaszcza dotyczy to tych pacjentów, którzy jednak byli leczeni na oddziale intensywnej opieki medycznej, pozostawali w śpiączce przez jakiś czas, czasami faktycznie ta rehabilitacja zajmuje więcej czasu. Należy wiedzieć, że oprócz ciężkiego stanu, choroba ta wiąże się z ryzykiem powstania tętniaków - wyjaśniła i dodała, że po PIMS zwykle dzieci muszą pozostawać pod opieką kardiologa.

Na początku grudnia br. informowaliśmy, że do jednego ze szpitali w ciągu 10 dni przyjęto 20 pacjentów z PIMS. Zobacz artykuł: PIMS-TS. Coraz więcej dzieci z zespołem pocovidowym w szpitalach. "W ciągu 10 dni przyjęliśmy 20 pacjentów".

Zobacz wideo Rząd przedstawia kolejne szczegóły narodowej strategii szczepień. Morawiecki: Mamy zakontraktowane już 60 mln dawek