1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Rodzice wydają fortunę na witaminy dla dzieci - niepotrzebnie!

Co 3 dziecko poniżej 3 roku życia zażywa preparaty witaminowe, wynika z analizy przeprowadzonej przez OSOZ. Specjaliści ostrzegają: suplementy są zbędne, nie pomagają na przeziębienie i mogą szkodzić.
W Polsce co siódme dziecko w wieku od 0 do 18 lat otrzymuje suplementy witamin - wynika z analizy przeprowadzonej przez Ogólnopolski System Ochrony Zdrowia. Bardziej alarmujące są dane dotyczące młodszych dzieci, tych, które nie ukończyły 3 lat: w tej grupie dodatkowe witaminy i minerały otrzymuje co trzecie dziecko. Tymczasem specjaliści są zgodni: suplementacja witamin w przypadku tak małych dzieci jest niewskazana. Jak to wygląda ze strony rodziców? Kicha? Witamina C w kropelkach albo w syropie. Znowu kaszle? Multiwitamina na odporność. Nie lubi warzyw, ale kocha słodycze? Witaminy-żelki. Zysk ze sprzedaży tego typu produktów sięga 100 mln zł rocznie.

Kolorowe spoty w telewizji i wszechobecne reklamy tego typu preparatów w radiu i innych mediach, spełniają swoją funkcję znakomicie, trafiając w samo sedno rodzicielskich lęków: niepokoju o zbyt ubogą dietę dziecka, o słabą odporność, o sezon infekcji. Rodzice to idealni klienci, bo za obietnicę zdrowia dla swojego dziecka są w stanie dużo zapłacić. Sezon jesienno-zimowy sprzyja wizytom w aptece i poszukiwaniu nowych cudownych środków, które tym razem uchronią nasze dziecko przed niechcianą chorobą. Specjaliści ostrzegają: nie tędy droga! - Witaminowe żelki, cukierki, lizaki, słodkie syropy, choć ładnie wyglądają i dobrze smakują mogą przysporzyć wielu problemów zdrowotnych. Należy jasno podkreślić, że niedobór witamin jest równie niekorzystny jak ich nadmiar - przestrzega pediatra, dr Iwona Wolska-Kontewicz.

  • - Witaminy dla dzieci to coś, czego nie powinniśmy suplementować
  • - Nadmiar witamin jest tak samo szkodliwy, jak ich niedobór
  • - Witaminy dzieciom należy podawać w formie suplementów jedynie w ściśle określonych przypadkach (np. suplementacja wit. D i K - ale o tym dokładnie informuje lekarz)


Ostrożnie z witaminami!

Badania naukowe wykazują jednoznacznie, że podawanie dzieciom dodatkowych witamin oraz związków mineralnych jest zbędne. Instytut Matki i Dziecka potwierdza: u dzieci występują wyłącznie niedobory witaminy D i wapnia. Szczególnie niebezpieczne jest podawanie dodatkowych witamin dzieciom, które nie ukończyły 3 roku życia, ponieważ wiele produktów spożywczych przeznaczonych dla małych dzieci, wzbogacana jest witaminami i minerałami: dotyczy to zarówno mleka modyfikowanego, jak i deserów, kakao, jogurtów, a nawet słodyczy. Tymczasem w suplementach diety, spożywanych codziennie przez 30% małych dzieci w Polsce, znajduje się kilkanaście różnych witamin i związków mineralnych, których - jak wykazały badania Instytutu Matki i Dziecka - polskim dzieciom wcale nie brakuje.

W książce "Pierwsze dwa lata dziecka" (wyd. Medycyna Praktyczna, Kraków 2012) napisano wyraźnie, żeby nie podawać dziecku profilaktycznie preparatów wielowitaminowych lub innych witamin (poza witaminą D i K w ściśle określonych sytuacjach, o których lekarz pediatra informuje każdego rodzica niemowlęcia i małego dziecka). W części poświęconej witaminom w diecie dziecka, prof. Książyk, prof. dr hab. Jerzy Szczapa oraz dr Piotr Sawiec, stwierdzają, że źródłem witamin i minerałów powinno pozostawać pożywienie dziecka: "Pokarmy uzupełniające - szczególnie warzywa, owoce i mięso - także zawierają witaminy. W zbożach i jego przetworach, a także w owocach i warzywach zawarte są witaminy rozpuszczalne w wodzie (z grupy B, witamina C, kwas foliowy, biotyna). Źródłem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E i K) są natomiast ryby, inne rodzaje mięsa, jaja, oleje roślinne, orzechy, a także niektóre warzywa i produkty zbożowe". Decyzję o potrzebie uzupełniania witamin powinien podjąć lekarz, a nie rodzic. To samo dotyczy wyboru preparatu.

C jak przeziębienie

Jak kraj szeroki wierzymy w zbawienną moc witaminy C i podajemy ją dzieciom przy każdej infekcji. Większość osób żyje w przekonaniu, że pomaga ona szybciej zwalczyć przeziębienie i nie można jej przedawkować, bo jej nadmiar wydalany jest z moczem. Okazuje się jednak, że duże dawki witaminy C mogą spowodować powstanie kamieni nerkowych, a niezbędną ilość tej witaminy przyswajamy wraz z dietą. Specjaliści podkreślają również, że nie ma żadnych wiarygodnych dowodów na to, aby witamina C rzeczywiście skracała przebieg infekcji. To samo dotyczy innych witamin, badania nie wykazują ich istotnego wpływu na przebieg choroby. Co więcej, lekarze nie pozostawiają żadnych wątpliwości: "Nie zaleca się stosowania preparatów witaminy C w profilaktyce grypy i przeziębienia u małych dzieci" - piszą autorzy artykułu o witaminach, opublikowanego w przewodniku "Pierwsze dwa lata dziecka" i wyraźnie przestrzegają: "Nie stosuj preparatów witamin podczas leczenia przeziębienia lub innych banalnych infekcji".



Lekarze nie bez winy

Rodzice, podając dziecku preparaty witaminowe, robią to w dobrej wierze. Jednak nie zawsze sami podejmują decyzję o suplementacji, produkty witaminowe nierzadko zalecają swoim małym pacjentom sami lekarze, bez wykonania wcześniejszych badań, mających na celu stwierdzić ich niedobór. Poza witaminą D, którą w okresie zimowym standardowo zaleca się podawać w Polsce zarówno dzieciom, jak i dorosłym, z pozostałymi witaminami trzeba zachować daleko idącą ostrożność, żeby nie zaszkodzić, zamiast pomóc. Poza tym, skoro badania nie wykazują dobroczynnego wpływu zażywania tego typu preparatów na przebieg choroby, sięgając w aptece po kolejny witaminowy produkt, wydajemy jedynie niepotrzebnie pieniądze. Mamy pytane o to, czy podają dzieciom witaminy, często przyznają, że robią tak na wyraźne zalecenie lekarza: - Syn kaszlał i dwa raz zwymiotował w nocy. Lekarz nie bardzo wiedział, co mu jest, a że osłuchowo wszystko było w porządku, diagnoza była oczywista: infekcja wirusowa. Podawać witaminę C w syropie - opowiada mama 3-letniego Kuby. Twierdzi, że kilkakrotnie zdarzyło jej się trafić na przypadkowych lekarzy, którzy traktują tę konkretną witaminę jako lek na wszystkie wirusy: - Wolałabym po prostu usłyszeć, że to infekcja, wirus i trzeba przeczekać niż że mam podawać witaminę, która i tak nie działa - złości się.

Nadmiar szkodzi

Zamiast zasilać konta producentów suplementów i karmić dzieci syntetycznymi witaminami, zaufajmy specjalistom i wynikom badań naukowych: podawanie preparatów witaminowych jest w absolutnej większości przypadków niepotrzebne. Uważa się, że najbezpieczniejsze są witaminy z grupy B, rozpuszczalne w wodzie, bo są łatwiej wydalane z organizmu. Najczęściej dochodzi do przedawkowania witaminy D i A, a konsekwencje mogą być poważne. Dr Iwona Wolska-Kontewicz przygotowała opracowanie dotyczące konkretnych witamin i ich stosowania w nadmiarze. Oto, jak możemy zaszkodzić sobie lub dzieciom, zażywając suplementy diety:

  • Witamina A- Przy jej nadmiarze pojawia się drażliwość, wypadanie włosów, powiększenie wątroby i śledziony, suchość i świąd skóry, wymioty, brak łaknienia, nudności, bóle głowy, krwawienie z dziąseł, zażółcenie skóry.
  • Witamina B1- osłabienie, zmęczenie, zawroty głowy, obrzęki, drżenie mięśni, zaburzenia rytmu serca, reakcje alergiczne, poty, nudności, duszność.
  • Witamina B2- nudności i wymioty.
  • Witamina B3- uszkodzenie wątroby, niemiarowość pracy serca, dolegliwości skórne (pieczenie i swędzenie), podniesienie poziomu glukozy we krwi.
  • Witamina B5- zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego, objawy uczulenia, zaburzenia akcji serca, zaburzenia pracy mięśni szkieletowych, narastanie kamicy żółciowej lub moczowej
  • Witamina B6- przy dłuższym stosowaniu mogą wystąpić zaburzenia neurologiczne, zanik czucia i trudności w poruszaniu się
  • Witamina B9-kwas foliowy- u niektórych osób mogą tworzyć się szkodliwe kryształy folacyny w moczu, mogą również wystąpić alergiczne odczyny skórne oraz zaburzenia układu nerwowego i pokarmowego
  • Witamina B12- przy stosowaniu przez dłuższy czas dużych dawek tej witaminy zaobserwowano u niektórych ludzi objawy uczuleniowe
  • Witamina C- stosowanie wysokich dawek powoduje zakwaszenie moczu, co sprzyja wytrącaniu się moczanów i tworzeniu kamieni w drogach moczowych. Dlatego też nie powinno się stosować dużych dawek witaminy C u chorych z kamicą moczanową.
  • Witamina D- nudności, biegunka, spadek masy ciała, łatwe męczenie się, utrata łaknienia, senność, bóle głowy, świąd skóry, zwiększone ryzyko powstania miażdżycy i kamicy nerkowej.
  • Witamina E- zmęczenie, bóle głowy, bóle i osłabienie mięśni i zaburzenia widzenia
  • Witamina H- bóle brzucha, nudności, wymioty, złe samopoczucie, niekiedy biegunka
  • Witamina K- nadmierne dawki mogą wpłynąć niekorzystnie na pracę wątroby