Co robić kiedy dziecko się nie najada? Powodów może być kilka np. za mało pokarmu, problem z wędzidełkiem

Większość świeżo upieczonych mam ma ten sam problem - martwią się, że ich dziecko się nie najada. Zwykle okazuje się, że tak nie jest, ale zdarzają się sytuacje, gdy maluszek rzeczywiście jest głodny i trzeba szybko temu zaradzić.

Świeżo upieczone mamy, które właśnie powitały na świecie swoje pierwsze dziecko, mają wiele obaw i wątpliwości o zdrowie swojego maleństwa. Bardzo często martwią się tym, czy ich pociecha dostaje wystarczająco dużo pokarmu, dzięki czemu będzie się rozwijać w sposób prawidłowy. W każdym płaczu dziecka dosłuchują się głodu. Tak rzeczywiście często jest, bo noworodek i później niemowlak tylko w taki sposób informują mamę o tym, że "chętnie by coś przekąsił". Nie zawsze jednak jest to związane z tym, że dziecko się nie najada.  Zdarza się to jednak w kilku sytuacjach. 

Problem z wędzidełkiem

Niewłaściwa budowa wędzidełka ma negatywny wpływ na funkcjonowanie każdego dziecka, a później dorosłego człowieka. Wpływa m.in.: na sposób jedzenia i mowę. Noworodki, które urodziły się ze zbyt krótkim wędzidełkiem, mają problem ze ssaniem. Można to poznać o tym, że karmienie trwa długo, dziecko przerywa często jedzenie i zaczyna płakać. W takim wypadku laryngolog zaleci podcięcie wędzidełka. To prosty zabieg chirurgiczny, który polega na przecięciu linii fałdu błony śluzowej w poziomie. Przecięcie wędzidełka dokonuje się skalpelem, laserem, czasem nożem chirurgicznym albo nożyczkami. To prosty zabieg, który zazwyczaj nie wymaga pozostania w szpitalu.

Zbyt mało pokarmu

Wiele świeżo upieczonych mam, które jeszcze nie mają doświadczenia z karmieniem piersią, martwi się o to, że mają zbyt mało pokarmu i ich maluszek się nie najada. Jeśli dziecko jest niespokojne, głodne, łapczywie łapie sutek, a po jedzeniu, zamiast się uspokajać płacze, może to być znak, że rzeczywiście jego mama ma za mało pokarmu. Najlepiej skonsultować się z położną, ewentualnie udać się na wizytę do pediatry. Specjalista podpowie jak podkręcić laktację, ewentualnie podpowie jak i czym dokarmiać dziecko. Ważne, żeby nie wpadać w panikę, bo możemy mieć do czynienia jedynie z kryzysem laktacyjnym, a nie niedoborem pokarmu. 

Karmienie łączone: piersią i mlekiem modyfikowanym

Jeśli lekarz lub położna rzeczywiście stwierdzą, że mama ma zbyt mało pokarmu i laktacji nie udało się "podkręcić". Mogą doradzić dokarmianie dziecka mlekiem modyfikowanym z butelki. Zwykle robią to, gdy występuje nadmierny spadek wagi (powyżej 10 proc. w porównaniu do masy urodzeniowej) lub dziecko zbyt wolno na wadze przybiera. Pediatra doradzi, które mleko modyfikowane wybrać (być może maluszek będzie potrzebował specjalistycznego mleka w przypadku alergii, kolek lub zaparć). Doradzi ile pokarmu dziecku podawać, jak często etc.