Nie zdali matury, chociaż byli dobrze przygotowani. "Zwyczajnie miałem pecha"

Niektórzy są pewniakami. "Była klasowym kujonem, więc wszyscy wiedzieli, że sobie świetnie poradzi. A tu klops!" Nie zdała, nie do końca z własnej winy. Czasem na egzaminie maturalnym zdarzają się nieprzewidziane sytuacje, które skutecznie utrudniają skoncentrowanie się.

Zdarzają się sytuacje, gdy uczciwie przerobiony materiał i głowa pełna wiedzy nie wystarczą. Niektórzy oblewają maturę z powodów niezależnych od siebie. Często jest to złe samopoczucie, które uniemożliwia skoncentrowanie się na egzaminie, innym razem nieprzewidziane zdarzenie, na które maturzyści nie ma się wpływu. 

Zobacz wideo Takich imion nie możesz nadać dziecku w Polsce

Maturzystka siedziała na miejscu i bała się ruszyć

- Moja starsza siostra nie zdała matury pisemnej z polskiego. To było jakieś 15 lat temu, była klasowym kujonem, więc wszyscy wiedzieli, że sobie świetnie poradzi. A tu klops - mówi w rozmowie z eDziecko Marzena (nazwisko do wiadomości redakcji). - Na samym początku poczuła, że dostała okres, którego wtedy się nie spodziewała. Siedziała w ławce przerażona, nie wiedziała, co robić, bała się ruszyć. Nie było oczywiście mowy o tym, żeby skupić się na egzaminie. Chociaż siedziała tam do samego końca, czekając, aż inni wyjdą, oddała prawie pustą kartkę. Egzaminu nie zdała, musiała podejść do poprawki - dodaje Marzena.

Matura poprawkowa (zdjęcie ilustracyjne)Matura poprawkowa (zdjęcie ilustracyjne) Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Łyknęła przed egzaminem tabletkę na uspokojenie

- Mimo że byłam dobrze przygotowana, bardzo się denerwowałam przed maturą ustną z polskiego, zresztą chyba jak każdy. Koleżanka podkradła mamie leki uspokajające i stwierdziłyśmy, że zażyjemy je przed egzaminem. Nie wiem, co to były za leki, ale najwidoczniej przesadziłyśmy z ilością, bo gdy przyszła moja kolej na wejście do sali, byłam kompletnie nieprzytomna - mówi w rozmowie z eDziecko Eliza z Warszawy (nazwisko do wiadomości redakcji). - Miałam ciężką głowę, chciało mi się spać, ledwo rozumiałam, co egzaminatorzy do mnie mówili. Nie mogłam sobie nic przypomnieć, stałam i coś dukałam. Oczywiście nie zdałam - dodaje. - Potem się okazało, że to były bardzo silne i niebezpieczne leki, dobrze, że nic nam się nie stało - wspomina Eliza.

Nie zdał matury, bo źle się czuł

- Kto miewa migreny, ten dobrze wie, że gdy migrena dopadnie, to koniec. Człowiek kompletnie nie nadaje się do życia. Mnie migrena dopadła w dzień ustnej matury z biologii. Miałem światłowstręt, mdłości, drażniły mnie hałasy - wspomina Marek (nazwisko do wiadomości redakcji). - Nie interesował mnie egzamin, chciałem jak najszybciej wrócić do domu i się położyć. Nic nie powiedziałem, oblałem i musiałem podchodzić do egzaminów poprawkowych. Zwyczajnie miałem pecha. Na szczęście biologia była moim konikiem, więc nie musiałem się uczyć, nie straciłem wakacji - dodaje Marek. 

Matury 2024. Kiedy wyniki?

Miejmy nadzieję, że wśród tegorocznych maturzystów będzie jak najmniej podobnych wypadków. O tym, jak poszły abiturientom egzaminy dojrzałości, przekonamy się już 9 lipca o godzinie 8.30. Warto pamiętać, że od wyniku zdający ma prawo się odwołać. Być może mała liczba punktów była wynikiem pomyłki egzaminatora? Stosowny formularz można pobrać ze strony OKE, a następnie złożyć za pośrednictwem systemu ZIU. Jeśli złożymy dokumenty prawidłowo, otrzymamy powiadomienie o miejscu i czasie na wgląd w egzamin. 

Zdawałeś maturę w sesji poprawkowej?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.