Kolejne zmiany w szkołach. Zapowiedziano, kto zarobi trzy razy więcej

Kolejny ruch należy do dyrektorów szkół. Muszą zgłosić swoje placówki do programu Aktywna Szkoła, żeby pozyskać środki na wynagrodzenia dla tzw. animatorów, czyli osoby, które będą czuwać nad dziećmi i młodzieżą na przyszkolnych obiektach sportowych.

Po zmianach dotyczących organizacji lekcji religii w szkołach przyszedł czas na te związane z aktywnością fizyczną uczniów. Na konferencji prasowej Ministerki Edukacji Barbary Nowackiej oraz Ministra Sportu i Turystyki Sławomira Nitrasa przedstawiono program Aktywna Szkoła, który ma za zadanie otworzyć dla dzieci i młodzieży, lecz także innych członków lokalnych społeczności, przyszkolne obiekty sportowe. 

Zobacz wideo Takich imion nie możesz nadać dziecku w Polsce

Zmiany w szkołach. Sale gimnastyczne i boiska będą otwarte? 

"Szkoły, samorządy, którym bardzo często brakuje pieniędzy, pierwsze, na czym oszczędzają, to na dostępności infrastruktury sportowej. Za mało troski poświęcamy temu, żeby ta infrastruktura była dostępna. Naszym celem i marzeniem jest to, żeby szkoła, która znajduje się na osiedlu, żeby ten obiekt szkolny nie należał tylko do szkoły, ale żeby był w posiadaniu, w użytkowaniu lokalnej społeczności" - powiedział Minister Sportu Sławomir Nitras. Jak powiedział, chciałby, żeby każdy wiedział, że po zajęciach lekcyjnych można iść na szkolne boisko, bo będzie otwarte.

Program Aktywna Szkoła sfinansuje dostępność szkolnych obiektów sportowych

Nitras dodał, że wychodząc naprzeciw dyrektorom szkół i samorządom powstał program, który ma zapewnić finansowanie funkcjonowania przyszkolnych obiektów sportowych po godzinach lekcyjnych, w weekendy, w wakacje. W swoim wystąpieniu sporo uwagi poświęcił animatorom, czyli osobom, które czuwają nad obiektem i bezpieczeństwem, to przewodnicy, trenerzy i instruktorzy. 

"20 mln zł w zeszłym roku przeznaczaliśmy na animatorów, a w tym roku przeznaczamy 300 mln zł. Ci, którzy będą pracować i już pracują z młodzieżą jako animatorzy, nie zarabiają już 20 zł za godzinę, a zarabiają 60 zł. Staraliśmy się tutaj dogonić płace, które rosną, odnosiliśmy się do płac nauczycielskich" wyjaśnił minister sportu. Dodał, że to musi być "wynagrodzenie, które daje poczucie godności." Wiele zależy teraz od dyrektorów szkół, bo to oni muszą się zgłosić do programu i dopełnić formalności, które pozwolą im na pozyskanie środków z programu. "Czekamy na was" - zapewniono na konferencji. 

Ministerka Barbara Nowacka dodała: "Polska szkoła może być najlepszą szkołą na świecie. To nie tylko ambicje ministerstwa Edukacji Narodowej, ale i całego rządu [...] Bardzo dziękuję, panu ministrowi sportu, że zdecydował się zainwestować w to, co niewidoczne, czyli sport powszechny, ale też skierowany do dzieci i młodzieży."

Uratujmy szkołę Kiry w Polsce. Tej w Ukrainie już nie ma.
Gazeta.pl i Ukrayina.pl są partnerami medialnymi zbiórki Fundacji PCPM na przetrwanie Centrum Edukacji dla kilkuset dzieci uciekających przed wojną. Wesprzyj na pcpm.org.pl/szkola.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.