Czarnek chciał zmian w religii. Wydał 4 mln zł m.in. na Ordo Iuris. Co dalej? Wielkie fiasko

Były minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek chciał zmusić uczniów do uczęszczania na szkolne lekcje religii lub etyki. Zmiany na ministerialnym stołku uniemożliwiły mu realizację tego planu, a pieniądze już zostały wydane.

Chociaż Przemysław Czarnek nie zaskakuje już w roli Ministra Edukacji i Nauki, nie oznacza to, że słuch o nim zaginął. Wręcz przeciwnie. Właśnie wyszło na jaw, ile pieniędzy MEiN wydało na jego pomysł związany z lekcjami religii i etyki. Uczniowie mieli obowiązkowo chodzić na jeden z tych przedmiotów.  

Zobacz wideo Takich imion nie możesz nadać dziecku w Polsce

Religia lub etyka miały być obowiązkowe

Przemysław Czarnek stwierdził, że nie może być tak, że uczniowie chodzą na religię, etykę lub na nic. Chciał wprowadzić zasadę obligatoryjnego wyboru między tymi przedmiotami. Uczniowie mogli chodzić na oba, ale nie mogli nie wybrać żadnego z nich. Oznaczało to, że zapewne ci z niewierzących rodzin wybiorą etykę. Resort zakładał, iż nowe zasady wejdą w życie od roku 2023, najpierw w klasach czwartych szkół podstawowych i pierwszych ponadpodstawowych, a potem kolejnych. Gdy na stołku ministra Przemysława Czarnka zastąpiła Barbara Nowacka, stało się jasne, że pomysł raczej nie wejdzie w życie. 

Brakowało nauczycieli etyki

Ale w poprzednich latach nikt tego jeszcze nie wiedział, a Czarnek nie brał pod uwagę. Żeby zrealizować jego plan, MEiN musiało rozwiązać problem braku wystarczającej liczby nauczycieli etyki. Trzeba ich było wykształcić. Resort Przemysława Czarnka w 2021 i 2022 roku zlecił więc siedmiu wybranym uczelniom zorganizowanie studiów podyplomowych dla nauczycieli z etyki. Zadanie to powierzono m.in. Collegium Intermarium (Ordo luris), Collegium Intermarium (szkoła księdza Rydzyka), Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Studia były dla słuchaczy bezpłatne, finansowało je MEiN.

Resort edukacji poniósł wielkie koszty

Radio Zet ustaliło, że na zrealizowane (zakończone już) studia podyplomowe dla nauczycieli etyki MEiN wydało już dokładnie 3 064 432,58 zł (lata 2021-2022), a za rok 2023 dojdzie jeszcze 1 082 040 zł. Oznacza to więc 4,1 mln zł wydanych na przedsięwzięcie, które zapewne nie wejdzie w życie.

Czy religia powinna zostać w szkołach?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.