Religia wróci do salek przykościelnych? Pomysł popiera wielu rodziców. "To nie nauka. Szkoła ma uczyć"

Ocena z religii zniknie ze świadectw i nie będzie już wliczać się do średniej. Niektórzy rodzice woleliby jednak, aby ten przedmiot zniknął ze szkół. "Religia powinna być salkach katechetycznych, a nie w szkołach. Chodziło się z uśmiechem i radością, a teraz prawie wszyscy nie chodzą" - twierdzi czytelniczka.

Z roku na rok przybywa uczniów rezygnujących z uczestnictwa w lekcji religii. Ministra edukacji zapowiedziała już pewne zmiany w kwestii nauczania tego przedmiotu. Barbara Nowacka podkreśliła, że należy umieścić go na pierwszej lub ostatniej godzinie w planie zajęć, by niewierzący uczniowie uniknęli okienek. Ponadto postanowiła zredukować dwie godziny religii do jednej finansowanej z budżetu państwa. - Jeżeli będzie decyzja samorządu, rodziców, że chcieliby tych godzin więcej, będzie to ich decyzja, także finansowa - podkreśliła.

Zobacz wideo Takich imion nie możesz nadać dziecku w Polsce

Religia w szkołach - nadchodzą zmiany

To jednak nie koniec zmian. Z rozporządzenia z dnia 22 marca 2024 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych (Dz. U. 438) wynika, że ten przedmiot zniknie ze świadectw i nie będzie wliczać się do średniej. Tego pomysłu nie poparł jednak episkopat, który 10 kwietnia wydał komunikat w tej sprawie. Tłumaczono w nim, że katecheza jest w szkole 30 lat i twierdzono, że wprowadzała w świat dobra, prawdy i piękna. "Pomaga także młodym ludziom odkryć i zrozumieć sens własnego życia wobec różnorakich wyzwań cywilizacyjnych i kulturowych. Bazując zatem na zasadzie komplementarnego i integralnego wychowania człowieka należy dołożyć wszelkich starań, aby programując proces edukacyjny nie zabrakło przestrzeni do wychowania religijnego i etycznego" - przekazał sekretarz Komisji Wychowania Katolickiego KEP ks. Tomasz Kopiczko.

"To nie nauka. Szkoła ma uczyć"

Pod jednym z artykułów udostępnionych na stronie facebookowej edziecko.pl nawiązała się żywa dyskusja w kwestii lekcji religii. Wielu rodziców wspominało te zajęcia z własnej młodości i opowiadało się za przeniesieniem katechezy ze szkól do salek katechetycznych. "Kiedyś lekcje religii były w salach przykościelnych i nikt nie robił problemu. Powinny wrócić te zwyczaje", "Tak było w latach 80-90 i nikt nie był z tego powodu zrozpaczony czy zgorszony", "Religia powinna być salkach katechetycznych, a nie w szkołach. Chodziło się z uśmiechem i radością, a teraz prawie wszyscy nie chodzą", "Ja też uważam, że religia powinna być w salkach katechetycznych", "To nie nauka. Szkoła ma uczyć," "Niech katecheza wróci tam, gdzie była. W salkach katechetycznych przy kościołach. Tam wszystkie dzieci z różnych szkół mogły się spotkać i było lepiej", "Jeśli dzieci są innego wyznania niż katolickie to najczęściej mają religię w salkach przykościelnych po lekcjach, moi synowie od kilku lat tak mają. Da się? Da się. Religia katolicka w szkole u nich równa się temu, że mają stracone dwie godziny na świetlicy, bo oczywiście religia jest w środku planu", "Bardzo dobrze wspominam religię w salkach przykościelnych" - pisali.

Czy religia powinna wrócić do salek katechetycznych?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.