Prace domowe? Nie, ale tak. Wyjaśniamy, co od dziś można mieć zadane do domu

Marta Nowak
Polskie dzieci po Wielkanocy wracają do szkoły na nowych zasadach. Od dziś - tak mówi rozporządzenie MEN - koniec z obowiązkowymi zadaniami domowymi. Ale to nie znaczy, że po lekcjach będzie można cisnąć plecak w kąt do rana. Rodzice, uczniowie, uczennice, zapraszamy. Rozpisaliśmy, co nadal wolno zadać do domu.

Pamiętamy, jak to się zaczęło: na wiecu wyborczym Maciek z Włocławka prosi Donalda Tuska o lepszy school-life balance. Tusk podłapuje temat, a siedem miesięcy później ministerka edukacji Barbara Nowacka podpisuje rozporządzenie o tym, że prac domowych ma nie być. Ale czy wszystkich? Nie całkiem. Sprawdźmy, co znalazło się w nowych przepisach i kto konkretnie odczuje zmiany w szkole.

Zobacz wideo Żegnamy Stasia, Nel i prace domowe. Czy zmiany w zadawaniu mają sens

1. Po pierwsze i najważniejsze: nowe zasady dotyczą szkół podstawowych. Dla uczniów szkół średnich - liceów, techników, szkół zawodowych - w kwestii zadań domowych nic się nie zmienia.

2. W szkołach podstawowych nie będzie już można zadawać dwóch rodzajów obowiązkowych prac domowych. Po pierwsze, wypadają prace pisemne (koniec z wypracowaniami na polski, uzupełnianiem w domu czterech stron ćwiczeń i spisywaniem na przerwie zadań z matematyki). Po drugie, wypadają prace praktyczno-techniczne (nie będzie siania w domu rzeżuchy, klejenia graniastosłupów ani - to ulubiony przykład ministerstwa - robienia z rodzicami karmnika).

3. Ale uwaga! Takie prace domowe nie są całkiem zakazane. W klasach IV-VIII nauczyciel wciąż może je zadawać, ale tylko dla chętnych. Nie ma także prawa wystawiać z nich ocen. To znaczy, że nauczycielka jak najbardziej ma prawo powiedzieć: "droga klaso piąta, żeby sobie utrwalić ułamki, można zrobić zadania ze strony 18". Jeśli ktoś takich zadań nie zrobi, to wyłącznie jego wybór - nie może być za to minusów ani jedynek. Jeśli ktoś zadania zrobi, to według rozporządzenia nauczycielka je sprawdza i przekazuje uczniowi informację zwrotną (co jest wykonane dobrze, co nie), ale bez ocen w dzienniku.

4. W klasach I-III pisemne prace domowe oraz prace praktyczno-techniczne w ogóle są zabronione. Ale jeden specjalny rodzaj pracy domowej zostaje - może też być zadawany obowiązkowo i normalnie oceniany. To "ćwiczenia usprawniające motorykę małą", czyli pisanie liter, rysowanie szlaczków czy wycinanie - wszystko, co ma rozwijać umiejętności ruchowe dłoni.

5. Wszystkie inne elementy nauki w domu zostają. To znaczy, że...

6. Nadal trzeba w domu uczyć się czytać (to dla maluchów).

7. Nadal trzeba w domu czytać lektury szkolne.

8. Nadal trzeba powtarzać materiał z lekcji, uczyć do sprawdzianów, kartkówek itd.

9. Nadal trzeba uczyć się zadanych słówek, form nieregularnych itd. z języków obcych.

10. I nadal można wziąć ucznia do tablicy albo zrobić kartkówkę i wystawić ocenę ze znajomości lektury albo przyswojenia materiału, którego miał się nauczyć w domu. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.