Wielu rodziców chce powrotu religii do salek katechetycznych. "Na koszt kleru, a nie szkoły"

Niektórzy rodzice uważają, że religia powinna wrócić do salek przykościelnych. "Religia musi być przy kościele, aby miała swój wydźwięk i poszanowanie. W szkole robi się to kolejny nielubiany przedmiot lekcyjny. Może właśnie dlatego młodzi odchodzą od kościoła, bo nie czują, że to wiara tylko przykry obowiązek na ocenę?" - pisze czytelniczka.

Coraz więcej uczniów nie uczestniczy w lekcjach religii i zgodnie z zapowiedzią nowej ministry edukacji, zajęć z tego przedmiotu będzie mniej. Ponadto Barbara Nowacka podkreśliła, że religia nie powinna wliczać się do średniej i należy umieścić ją na pierwszej lub ostatniej godzinie w planie zajęć. Dzięki temu uczniowie, którzy nie chodzą na katechezę, nie będą musieli przeczekać tej godziny w bibliotece lub na korytarzu.

Lekcji religii będzie mniej

"Dwie godziny lekcji religii to przesada. Moja propozycja będzie polegała na ograniczeniu lekcji religii do jednej godziny płatnej z budżetu państwa; jeżeli będzie decyzja samorządu, rodziców, że chcieliby tych godzin więcej, będzie to ich decyzja, także finansowa" - mówiła w TVN24. Nieco inne podejście do tego tematu ma Szymon Hołownia. W podcaście Tomasza Sekielskiego i Magdaleny Rigamonti "Rachunek sumienia" przyznał, że jest za powrotem katechezy do salek przykościelnych. "Lekcje religii powinny być przy parafii, bo one też budują wspólnotę. Nie jest tak, że ksiądz staje się urzędnikiem państwowym, który z tej parafii wychodzi i nie skupia ludzi wokół niej, nie oswaja ich z tym miejscem (...) Człowiek sam powinien decydować o tym, czy na tę religię chodzić" - przekonywał. Okazuje się, że podobne podejście ma wielu rodziców.

Zobacz wideo Polska szkoła to spełnienie marzeń Taty Maty. "Uczniowie wyrabiają normę Marcina Matczaka"

"Na koszt kleru, a nie szkoły"

Pod jednym z artykułów dotyczących religii udostępnionych na stronie facebookowej edziecko.pl nawiązała się żywa dyskusja pomiędzy internautami. Wielu rodziców przyznało, że nie chce finansować lekcji religii i opowiedziało się za powrotem katechezy do salek przykościelnych. "Za moich czasów religia była w salce przy kościele chodziliśmy chętnie bo było to co innego niż nauka w szkole i korona z głów nie spadła nikomu", "Kościół powinien być finansowany przez wiernych, którzy tego chcą", "Religia musi być przy kościele, aby miała swój wydźwięk i poszanowanie. W szkole robi się to kolejny nielubiany przedmiot lekcyjny. Może właśnie dlatego młodzi odchodzą od kościoła, bo nie czują, że to wiara tylko przykry obowiązek na ocenę?", "Niech będzie religia, ale w salkach i na koszt kleru, a nie szkoły", "Prawidłowo, religia w na parafii", "Religia powinna być tylko w salce lub w kościele. Tak było kiedyś i było dobrze", "W tej kwestii powinni mieć głos rodzice dzieci, którzy chodzą na religię", "Religie powinny być salkach katechetycznych, a nie w szkołach. Chodziło się z uśmiechem i radością. Teraz prawie wszyscy nie chodzą, a księża i biskupi mają problem" - pisali.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.