Nauczycielka kazała uczennicy zmyć makijaż płynem do mycia naczyń. Wszystko na oczach klasy. "To jest terror"

Uczennica opowiedziała w sieci, że nauczycielka kazała jej zmyć makijaż płynem do naczyń i pokazać mokrą chusteczkę. Jakby tego było mało, wszystko działo się na oczach całej klasy. "To jest terror" - przyznała nastolatka.

W polskich szkołach aż roi się od absurdalnych sytuacji. Nauczyciele nie chcą, aby dzieci ubierały się na lekcje zbyt wyzywająco, a uczniowie żądają swoich praw i mówią, że jest wolność. Podobnie jest z makijażem u nastolatek i malowaniem paznokci. Zdaniem niektórych nie ma to większego znaczenia, bo na wiedzę nie wpływa, zaś inni twierdzą, że każdego ucznia powinien obowiązywać szereg norm i zasad. Pewne nastolatki postanowiły poruszyć w filmie na YouTube kwestię malowania się w szkole. Jedna z nich opowiedziała dość kontrowersyjną sytuację, którą pamięta do dziś.

To jest terror

- wspomina z przerażeniem. 

Zobacz wideo "Co jest złego w tym, że uczeń sprawdzi coś w internecie? Kwestia, żeby umiał zweryfikować znalezione informacje"

Nauczycielka zrobiła coś, co uczennica pamięta do dziś. Poszło o pomalowane rzęsy

Przyjaciółki rozpoczęły rozmowę od tematu malowania się w szkole. Jedna z nich zdradziła, że jej mama dość długo nie pozwalała nosić jej makijażu do szkoły, a jedyny kosmetyk, na jaki się zgodziła, to była przezroczysta odżywka do rzęs. 

"Ja już od końca podstawówki zakrywałam korektorem wszystkie pryszcze i niestety w mojej szkole podstawowej i w gimnazjum w ogólnie można było się malować. Miałam kiedyś taką sytuację, że moja pani od matematyki zobaczyła, że mam delikatny makijaż. Kazała mi przy całej klasie wziąć chusteczkę i płyn do naczyń, który tam stał i zmyć się na oczach całej klasy. To był taki stary płyn i ona kazała mi go wziąć. Później miałam pokazać tę chusteczkę. To jest terror." - powiedziała jedna z przyjaciółek. 

 

Czy nauczyciel może kazać zmyć makijaż w szkole?

W polskich szkołach obowiązują statuty zakazujące, w których opisane są szczegółowe informacje dotyczące wyglądu, a także farbowania włosów, noszenia makijażu czy malowania paznokci. Poruszane kwestie dotyczą szczególnie uczennic. Najczęściej pojawiają się sformułowania takie jak:

  • uczeń ma wyglądać estetycznie,
  • ma obowiązek dbać o higienę, schludny, estetyczny i skromny wygląd ubioru,
  • zobowiązany jest dbać o swój wygląd i estetykę ubrania.

Okazuje się jednak, że szkoły nie mogą ingerować w wygląd uczniów, zakazywać makijażu, farbowanych włosów czy pomalowanych paznokci. Każdy uczeń czy jego rodzic może odwołać się do art. 30 Konstytucji, w którym mowa o ochronie wolności wyborów, jakich uczeń będzie dokonywał w kwestii swojego wyglądu. W powszechnej opinii uważa się, że pedagog powinien odpowiadać za to co w głowie, a nie na głowie. Jak jest w praktyce? Jak się okazuje, różnie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.