Wielu nie chce religii w szkołach. Woli alternatywę. "W salce, po niedzielnej mszy"

Niektórym nie podoba się, że lekcje religii w szkołach są finansowane z budżetu państwa. Wolą, by wróciły do kościołów. "Kto tak strasznie chce nauczania religii, zakładam, że do kościoła co tydzień chodzi, więc problemu logistycznego nie będzie" - twierdzą czytelnicy.

Przybywa uczniów, którzy rezygnują z uczestnictwa w katechezie. Rodzicom niewierzących dzieci nie odpowiadał fakt, że w niektórych placówkach religia wciąż była umieszczana pomiędzy zajęciami w planie lekcji. W efekcie mają one nadprogramowe okienka, które spędzają w bibliotece lub na korytarzu. Emocje budzi również fakt, że ten przedmiot był wliczany do średniej.

Wielu nie chce religii w szkołach

Nowa ministra edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała już zmiany w kwestii nauczania religii. Ograniczyła lekcje z dwóch do jednej finansowanej z budżetu państwa. Ponadto ocena z tego przedmiotu nie będzie już wliczała się do średniej, a zajęcia będą umieszczane jedynie na skrajnych godzinach lekcyjnych, co pozwoli uniknąć okienek niewierzącym uczniom. "Dwie godziny lekcji religii to przesada. Moja propozycja będzie polegała na ograniczeniu lekcji religii do jednej godziny płatnej z budżetu państwa; jeżeli będzie decyzja samorządu, rodziców, że chcieliby tych godzin więcej, będzie to ich decyzja, także finansowa" - przekonywała w TVN24.

Zobacz wideo "12 lat temu nie miałam nawet pokoju, gdzie mogłabym nakarmić dziecko". Posłanka o nowym pomyśle Hołowni w sejmie

"Niech religia wraca na plebanie"

Okazuje się jednak, że wielu rodziców popiera pomysł powrotu religii do salek katechetycznych. Twierdzą, iż szkoła powinna być świecka i nie chcą finansować nauczania tego przedmiotu. "Religia powinna być nauczana w salkach katechetycznych na terenie parafii/przy kościele. I najlepiej wzorem np. kościołów protestanckich - po niedzielnej mszy. Odpadnie larum o prowadzaniu dzieci na zajęcia dodatkowo po szkole. Kto tak strasznie chce nauczania religii, zakładam, że do kościoła co tydzień chodzi, więc problemu logistycznego nie będzie", "Niech wraca na plebanie. Tu jej miejsce", "Najwyższa pora. Pobudowali plebanie, jak pałace i stoją praktycznie puste", "Kiedyś było przy kościołach i niech tak będzie", "Lekcje religii powinny być w salkach przy kościele i to najlepiej w niedzielę przed/po mszy. Odpadnie argument leniwych rodziców, pytających kto zaprowadzi dzieci. Jako katolicy i tak muszą iść na mszę, więc to można załatwić przy okazji", "Ja chodziłem do salki przy kościele i tam dalej powinny odbywać się lekcje religii", "Religia powinna być w salkach katechetycznych, sama tam chodziłam i tak powinno być. Są inne religie. Są ludzie niewierzący. Powinno się to szanować i uwzględniać, a nie od dziecka robić podział i licytację, która wiara lepsza", "Szkoła powinna być świecka" - pisali.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.