Nauczycielka wymieniła, jakie świąteczne prezenty chce dostać od dzieci. "Tylko nie kubki"

Nauczycielka szczerze o trafionych świątecznych prezentach. Przyznała, że ma dość kolejnych kubków i pokazała, jakie podarunki przypadły jej do gustu. Na liście bransoletka, markery i pióro.

Przed Bożym Narodzeniem w szkołach często organizuje się wigilie klasowe, podczas których dzieci i wychowawcy składają sobie życzenia, dzielą się opłatkiem, śpiewają kolędy i częstują się symbolicznymi przekąskami. Niektórzy uczniowie postanawiają wówczas (grupowo lub indywidualnie) wręczyć nauczycielom jakieś upominki. W praktyce wcale nietrudno jednak o nietrafiony prezent i chociaż liczy się gest, pedagodzy nie chcą, by na ich półce stanęła kolejna ramka lub zbierająca kurze figurka.

Nauczycielka wymieniła, jakie świąteczne prezenty chce dostać od dzieci

Nauczycielka nagrała filmik, w którym wyjaśniła, jakie prezenty lubi dostawać od swoich uczniów. Na wstępnie zaznaczyła, że ma już dosyć kubków. Następnie wymieniła najlepsze prezenty, które dostała w ciągu ośmiu lat nauczania. Na wstępie pokazała spersonalizowaną bransoletkę z napisem. Potem pokazała świeczkę z zabawnym napisem na słoiczku, roślinki oraz ozdoby, które może postawić w klasie. "Doceniam funkcjonalne prezenty, jak ten pojemnik oraz przybory szkolne, jak np. suchościeralne markery, spersonalizowane pióro. Nauczyciele lubią również karty podarunkowe, jak te do kawiarni" - podsumowała, kolejno pokazując każdy z prezentów. Więcej artykułów o tematyce szkolnej przeczytasz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo Agnieszka Kobus-Zawojska o depresji i korzystaniu z pomocy specjalistów. "W ciąży nadal chodzę do mojej pani psycholog"

"Moje prezenty dla nauczycieli były zawsze domowej roboty"

Pod nagraniem pojawiły się liczne komentarze od nauczycieli, którzy podzielili się swoimi opiniami w kwestii prezentów. Okazało się, że dużym uznaniem cieszą się prezenty własnej roboty. "W moim pierwszym roku nauczania dostałam roślinkę, która po 28 latach nadal żyje", "Uczę muzyki i rzadko dostaję prezenty, ale miło wspominam każdy kubek, który dostałam", "Ja mam poczucie winy, gdy dostaję rośliny. Zwykle szybko umierają. Nie mam ręki do kwiatów i nie potrafię o nie zadbać nieważne, jak bym się starała", "Ulubionym prezentem, który dostałam od ucznia jest rysunek przedstawiający całą klasę z podpisanym imieniem i nazwiskiem każdej osoby" - pisali. Nie zabrakło także głosów byłych i obecnych uczniów. "Dorastałam w rodzinie, w której nigdy się nie przelewało, dlatego moje prezenty dla nauczycieli były zawsze domowej roboty. Gdy byłam w piątej klasie, moja mama pomalowała dla niej doniczkę tak, by przypominała tablicę", "Jeśli nie mam pewności, czy dany nauczyciel lubi kawę, kupuję po prostu karty podarunkowe" - twierdzili.

Więcej o:
Copyright © Agora SA