Chętnych na religię coraz mniej, a miasto dopłaca do katechezy. "Idą miliony"

Kościół przechodzi kryzys, a w efekcie uczniowie rezygnują z uczestnictwa w lekcjach religii. Szczecińskie władze przekazały, że w ich placówkach drastycznie spadła liczba zainteresowanych katechezami. Najmniej chętnych jest w liceum. - To jest ogromny problem organizacyjny dla dyrektora szkoły - przekazała Lidia Rogaś, zastępczyni prezydenta Szczecina cytowana przez portal "TVN24".

Religia powróciła do szkół 35 lata temu. Episkopat zażądał i premier Tadeusz Mazowiecki wprowadził ją rozporządzeniem ministra edukacji, tym samym - zdaniem rzecznika praw obywatelskich - łamiąc konstytucję. Obecnie prawo organizacji zajęć katechetycznych w placówkach szkolnych jest gwarantowane także art. 53 ust. 4 Konstytucji RP. - Szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych - gwarantuje państwo polskie na mocy konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską z 1993 r. Jednak w obecnych czasach, kiedy obserwuje się kryzys wiary, wiele mówi się także o tym, aby religię ze szkół zwyczajnie wyrzucić. W szkołach obserwuje się masowy spadek zainteresowania religią. Szczecińskie władze opublikowały zatrważające dane, które pokazują, ile uczniów faktycznie chodzi na religię. 

Zobacz wideo Uczniowie o religii w szkołach. "To kompletna pomyłka" [SONDA]

"W niektórych klasach pojedyncze osoby zgłaszają chęć chodzenia na religię"

Z informacji zebranych przez Wydział Oświaty Urzędu Miasta w Szczecinie wynika, że uczniowie masowo rezygnują z udziału w katechezach. Z religii wypisują się głównie licealiści, jednak są też poszczególne przypadki z podstawówek. Wniosek jest jednak jeden - liczba uczestniczących drastycznie się zmniejsza. Według statystyk na religię średnio uczęszcza 43 proc. wszystkich uczniów. 

- To jest ogromny problem organizacyjny dla dyrektora szkoły. 12 proc. spadku w stosunku do roku ubiegłego, to jest ogromny spadek. W niektórych klasach pojedyncze osoby zgłaszają chęć chodzenia na religię. Trzeba więc tworzyć grupy łączone i tak organizować plany zajęć, by uczniowie mogli na lekcje uczęszczać. Spadek jest widoczny także w klasach podstawowych. Jeszcze parę lat temu na religię chodziło 90 proc. uczniów. To są niepokojące tendencje - przekazała Lidia Rogaś, zastępczyni prezydenta Szczecina. Zaznaczyła, że przez katechezy w wielu szkołach są problemy związane z organizacją. 

Nauczaniem zajmuje się kuria. Tam jest wydział katechetyczny i to on decyduje, których katechetów przeznaczyć do nauki w szkołach. Dla nas to kwestia organizacji.

"Im klasa jest starsza, tym liczba uczniów na religii jest mniejsza"

Jak się okazuje, liczna chętnych na uczestnictwo w katechezach nie spada drastycznie, a rok co roku. - Możemy to zaobserwować na przykład w naszej najstarszej klasie, która im jest starsza, tym liczba uczniów na religii jest mniejsza. Największy problem stanowi jednak liceum, bo tutaj zajęcia są łączone, w grupach międzyoddziałowych. I odbywają się tylko w pierwszych dwóch rocznikach, w starszych klasach nie ma chętnych - powiedziała cytowana przez portal "TVN24" Anna Filipczak, dyrektorka Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 9 w Szczecinie.

Więcej o:
Copyright © Agora SA