Nauczycielka pokazała, jakie prezenty chciałaby dostać od uczniów. Laurki od razu odpadły

Zastanawiacie się, jakie prezenty dla nauczycieli są najbardziej trafione? Pewna pedagożka wprost mówi o swoich oczekiwaniach.

Prezenty świąteczne

Przyjęło się, że dajmy upominki nauczycielom w dni nauczyciela, który wypada 14 października, oraz na zakończenie roku szkolnego. W niektórych krajach, na przykład w Stanach Zjednoczonych, uczniowie rozdają prezenty także z okazji świąt Bożego Narodzenia. Pewna nauczycielka podzieliła się informacją, jakie prezenty są najmilej widziane. Choć dotyczy to właśnie świątecznych upominków, można te wskazówki traktować dość uniwersalnie.

Zobacz wideo Małgorzata Rozenek przygotowuje się już do Świąt. Co ma gotowe? Mówi też o Halloween

Nauczycielka szokuje

Tiktokerka @amessybunteacher zwraca uwagę, że wśród pięciu najważniejszych prezentów, które chciałaby otrzymać nie ma kolejnego kubka dla „najlepszego nauczyciela". Mająca ponad 59 000 obserwujących w mediach społecznościowych, nauczycielka zdradziła, czego tak naprawdę chcą nauczyciele w okresie świątecznym. Jej sugestie będą niektórych zadziwią, innych zszokują.

- Zrezygnujcie z tradycyjnych prezentów - zasugerowała rodzicom i poleciła, aby wybrali więcej zaawansowanych technologicznie opcji. Sama chciałaby dostać konkretny gadżet. Mówi o poręcznym urządzeniu, które można przyczepić do breloczka do kluczy i śledzić za pomocą telefonu. Zestaw dwóch kosztuje 28 funtów (około 1 435 zł). - Nie wiem jak wy, ale ja odchodzę od zmysłów, gubię klucze i wszystkie swoje rzeczy, więc myślę, że to byłby dobry i praktyczny prezent.

Jednak nie był to jedyny gadżet na liście życzeń nauczycielki. Kobieta chciałaby dostać także wolnowar. Urządzenie do gotowania, które mogłoby „położyć kres zmartwieniom nauczyciela w porze lunchu", kosztuje 14 funtów (około 70 zł). - Uwielbiam ten mini Crockpot (marka produkująca wolnowary, przyp. red.), który jest również przenośny i można go podłączyć w swojej klasie – zachwyciła się. - Myślę, że to byłaby świetna zabawa – dodała.

Chcąc dać przykład swoim uczniom, influencerka zaproponowała także Rocketpad (28 funtów, czyli około 140 zł). To zaawansowany technologicznie notatnik ze stronami, które można zeskanować i przesłać do pamięci telefonu. Na szczęście na jej świątecznej liście było więcej pozycji, także tych niedrogich. Wymieniła choćby ołówki. -  Nauczyciele mają największe poczucie humoru i uwielbiamy, gdy rodzice je rozumieją – zaśmiała się, dodając: - Więc ten zestaw ołówków od firmy Whiskey River Soap jest przezabawny.

Na koniec nauczycielka poleciła pamiątkowe pudełko na wszystkie cenne bibeloty i rysunki, które nauczyciele zbierają od uczniów. - Trzymam wszystkie słodkie notatki lub rysunki od moich uczniów – wyznała.

Co na to inni?

W komentarzach inni pedagodzy zgodzili się z jej długą listą życzeń. - Tutaj administrator szkoły średniej. Naszych nauczycieli nie interesują kubki ani nic związanego z nauczaniem – napisał jeden z komentujących. - Nauczyciele chcą i zasługują na coś dla siebie – napisał jeszcze ktoś.

Zaniepokojony cenami prezentów rodzic odpowiedział: - Moja córka ma dwóch nauczycieli. Myślałam o napełnieniu kubka Stanleya smakołykami i kartą podarunkową na kawę! Co myślicie o takich prezentach? Jak to u was wygląda?

Więcej o:
Copyright © Agora SA