Pediatrzy wymienili niebezpieczne przedmioty, które mamy w domu. Szczególnie ostrzegają rodziców przed jednym

Chociaż rodzice starają się zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, wypadki po prostu się zdarzają. Trzeba jednak unikać sytuacji, które mogą do nich prowadzić. Nie ze wszystkich zdajemy sobie sprawę.

Więcej tematów związanych z edukacją na stronie Gazeta.pl

Każdy rodzic doskonale wie, że jego obowiązkiem jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa. A to, przy energicznych, ciekawskich maluchach bywa sporym wyzwaniem. Zabezpieczamy gniazdka elektryczne, chowamy leki i ostre przedmioty, zabezpieczamy kanty mebli, żeby zapewnić maluchom bezpieczną przestrzeń. Mimo to wypadki się zdarzają, a ich przyczyny bywają zaskakujące i trudne do przewidzenia. 

Zobacz wideo Czarnek bierze się za zwolnienia z WF-u. "Uczniowie uważają WF za stratę czasu" [SONDA]

Wypadki. Zdarzają się mimo czujności rodziców

Wiele wypadków dochodzi w domu. Mimo ostrożności i zapobiegliwości rodziców. "Na chwilę tylko się odwróciłem", "To była dosłownie sekunda", "Nie wiem, jak to się stało" - powtarzają potem pełni poczucia winy. Dr Preeya Alexander, lekarka z Australii, aktywna użytkowniczka Instagrama, na swoim koncie zamieściła niedawno nagranie, w którym ostrzegła rodziców przed pozornie niegroźnym, jednak mogącym mieć poważne konsekwencje zachowaniem dzieci. Wraz z mężem, Willem Alexandrem, także lekarzem, nagrała krótki filmik, w którym o nich opowiadają. Wspominają o poparzeniach, pogryzieniach przez psy, przytrzaśnięciach palców, zadławieniach etc. 

Chodzi o szczoteczkę do zębów

Okazuje się, że zwykła szczoteczka do zębów także może być zagrożeniem dla dziecka.  W jednym z nagrań poświęciła szczoteczkom do zębów sporo uwagi. Nie bez powodu. "Mam paranoję na punkcie dzieci chodzących ze szczoteczkami do zębów lub bawiących się nimi. Jeśli malec potknie się i przewróci, trzymając szczoteczkę w buzi lub ręku, może dojść do bardzo poważnego urazu. I to niestety się zdarza" – powiedziała dr Alexander.

Lekarka wyjaśnia, dlaczego chodzenie ze szczoteczką w buzi to zły pomysł.Lekarka wyjaśnia, dlaczego chodzenie ze szczoteczką w buzi to zły pomysł. Instagram/doctor.preeya.alexander/screen

Czego jeszcze lepiej nie trzymać w zasięgu rączek dziecka?

Przede wszystkim noży i innych ostrych przedmiotów, którymi może się skaleczyć, ale także chemikaliów, których wypicie (a czasem i wylanie na siebie) źle się kończy. Z tego samego powodu zabezpieczone powinny być lekarstwa i wszelkie małe przedmioty, które dziecko może połknąć lub wsadzić sobie do nosa lub ucha. Szczególnie niebezpiecznymi przedmiotami w połączeniu z małymi dziećmi są małe magnesy i baterie, których połknięcie zawsze kończy się koniecznością wizyty w szpitalu. Lepiej unikać pozostawiania na wierzchu torebek foliowych lub sznurków, w które dziecko może się zaplątać i które mogą prowadzić do podduszenia. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA