Nauczyciel stwierdził plagiat i postawił jedynkę. Sprawa dotarła do prawdziwego autora. "Ale, że niedostateczna?"

Uczeń myślał, że uda mu się przechytrzyć nauczyciela i dostać pozytywną ocenę z wypracowania. Miał pecha - pedagog od razu stwierdził oszustwo i postawił ocenę niedostateczną. Chodziło o to, ze dopuścił się plagiatu.

Więcej treści związanych z edukacją i szkołami na stronie Gazeta.pl

Kiedy nauczyciel zadaje napisanie wypracowania, a uczeń bardzo nie chce tego robić, ma do wyboru kilka możliwości. Może przekonać kogoś, żeby zrobił to za niego, lub może poszukać inspiracji w sieci, prasie etc. Musi się jednak liczyć z tym, ze prawda wyjdzie na jaw, a do dziennika trafi jedynka. Tak było w przypadku ucznia, który pisząc wypracowanie o piłce nożnej, postanowił mocno zainspirować się artykułem znanego dziennikarza.

msza dla dzieci Uczniowie o rekolekcjach w szkole. "Była tworzona klasa wyrzutków dla tych, co nie chodzili"

Nauczyciel stwierdził, że praca jest plagiatem

"Sprytny" uczeń miał jednak pecha, bo nauczyciel najwyraźniej był fanem piłki nożnej i czytelnikiem "Przeglądu Sportowego". Postawił ocenę niedostateczną i napisał: "Ciekawe, co by na to powiedział Michał Pol? Praca niesamodzielna".

Uczeń nie odrobił pracy domowej? Ekspert: - Przepisy nie pozwalają stawiać za to jedynki.Uczeń nie odrobił pracy domowej? Ekspert: - Przepisy nie pozwalają stawiać za to jedynki. Fot. Shutterstock

Zobacz wideo Czy każde dziecko może być dobre z matematyki?

Prawdziwy autor skomentował sytuację na Twitterze

Zdjęcie wypracowania z oceną niedostateczną na swoim koncie na Twitterze zamieścił Michał Pol - znany dziennikarz sportowy, bloger i youtuber, laureat nagrody Grand Press Digital, który w latach 2013–2017 był redaktorem naczelnym "Przeglądu Sportowego". Dziennikarz był wyraźnie rozbawiony całą sytuacją, post opatrzył komentarzem: "O ładnie, łebski nauczyciel wychwycił w wypracowaniu próbę plagiatu mojego felietonu z Przeglądu Sportowego. Nie rzucam kamieniem, bo kto nie przewalił pracy domowej od kolegi... poza tym propos za źródło." Z komentarzy dowiadujemy się, że był to artykuł poświęcony drużynie Wisła Kraków

Internauci żartowali z dziennikarza

Pod postem internauci żartowali, że artykuł dziennikarza został przez nauczyciela oceniony na jedynkę. Pisali: "Plagiat plagiatem, ale ocenę to mógł ten nauczyciel wystawić lepszą", "Ale że niedostateczna?", "Można było dać chociaż 3= tak za pomyślunek". Inni pisali: 

Chłopak zapomniał podać źródła i od razu pała?
Kurczę, ale fajnie jak człowieka po stylu rozpoznają.
Jak ściągać, to od najlepszych.
Szanuję za specjalnego ortografa w wyrazie 'każdy' tylko po to, by podkreślić, że to jego jednak praca.

Szkoła Ferie wielkanocne 2023. "Gdy usłyszałam, ile muszę wziąć urlopu, krew mnie zalała"

Więcej o: