Rodzice przedszkolaków z Wrocławia: Nasze dzieci są straszone piłą mechaniczną i dźwiękami wystrzałów

Rodzice przedszkolaków z przedszkola "Jaskółka" we Wrocławiu mają problem. Mieszkańce osiedla Kowale przy ul. Jaskółczej stosują kontrowersyjne metody, aby uprzykrzyć życie przedszkolakom i tym samym zmusić placówkę do zaprzestania działalności. " Na nasze zlecenie sprawą zajmuje się kancelaria prawna" - poinformowały władze przedszkola w oświadczeniu.

Więcej historii rodziców przeczytasz na Gazeta.pl.

Do konfliktu doszło w obrębie osiedla Kowale przy ul. Jaskółczej we Wrocławiu. Mieszkańcy, którzy nie są zadowoleni z obecności przedszkola w tej lokalizacji, postanowili wyładować swoją frustrację na przedszkolakach. Bezradni rodzice próbowali dojść do porozumienia, kontaktując się z sąsiadami poprzez list. 

Zobacz wideo
Od ponad dwóch lat nasze Dzieci będąc na podwórku, słyszą wykrzykiwane w ich stronę następujące sformułowania: 'kaszojady', 'na plac zabaw bachory, kupa, dupa, kupa, dupa, dzieci powtarzamy!', 'kurwa mać jak zaraz przypierdolę komuś, zamknąć ryje tej dziczy', 'powystrzelać te bachory i będzie spokój', 'bombę trzeba podłożyć pod to przedszkole'

- czytamy w jego treści. Na tym uciążliwa działalność sąsiadów jednak się nie kończy.

"Nasze dzieci są straszone piłą mechaniczną i dźwiękami wystrzałów"

Jak wymieniają rodzice poza krzykami "dzieci straszone są m.in. piłą mechaniczną, włączaną tuż przy ogrodzeniu przedszkola, dźwiękami wystrzałów czy też odgłosem szczekania psa odtwarzanych z głośników ustawionych tuż przy płocie. Były również oblewane wodą z węża ogrodowego". Rodzice podkreślili też, że dzieci czują się zagrożone za każdym razem, gdy wychodzą z przedszkola lub na podwórko.

Często płaczą i boją się atakujących je osób. Niestety tego rodzaju działania eskalują z każdym kolejnym rokiem

- dodano w liście.

Chłopiec nietuzinkowo podszedł do lekcji muzykiDzieci grały na instrumentach. Jedno przykuło uwagę "Się chłopak wczuł"

Nie przyniósł jednak oczekiwanych efektów. Oświadczenie wydało również przedszkole. 

W nawiązaniu do pojawiających się w mediach społecznościowych informacji dotyczących naszego punktu przedszkolnego Jaskółka Montessori pragniemy wyjaśnić, że sytuacje opisane w cytowanym liście miały (niestety) miejsce w przeszłości i były zgłaszane odpowiednim służbom. Z sąsiadami, którzy nie potrafią pogodzić się z tym, że dzieci mają prawo do edukacji, rozmawialiśmy zarówno jako nasza społeczność, ale rozmawiali z nimi także przedstawiciele policji czy Straży Miejskiej. Na nasze zlecenie sprawą zajmuje się kancelaria prawna

- czytamy.

Sportowiec przerobił okładkę książki dla dzieci.Okładka książki dla dzieci oburzyła internautów. "To nie jest śmieszne, to okrutne"

Więcej o: