Pokazała pracę domową córki. Kreatywność nauczycielki nie ma granic. "Brak słów"

Matka zamieściła w sieci dwa zadania domowe swojej córki. Podkreśliła, że dzięki nim możemy zobaczyć obraz współczesnej szkoły, a w zasadzie dwa obrazy. Jedna z nauczycielek wykazała się kreatywnością, a druga na przedmiocie typowo praktycznym, postawiła na teorię. - Bardzo mi przykro, że w tej współczesnej szkole w XXI wieku są nauczyciele, którzy tak podchodzą do nauczania - napisała matka w obszernym wpisie na Facebooku.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Zobacz wideo Jak wygląda szkoła w Szwecji? Tu nie ma prac domowych

Matka jest zażenowana pracą domową córki. "Ważne, cenne i niezbędne do życia"

Matka uczennicy piątej klasy szkoły podstawowej podzieliła się w mediach społecznościowych dwoma zdjęciami, na których zaprezentowała dwie różne pracy domowe swojego dziecka. Na pierwszym zdjęciu widać kreatywne zadanie domowe, zlecone przez nauczycielkę biologii, a na drugim żmudną treść powtórzenia do sprawdzianu z techniki. Przy okazji matka podzieliła się również refleksją dotyczącą różnego podejścia nauczycieli do nauczania prowadzonego przez nich przedmiotu.

Oto obraz współczesnej szkoły. Właściwie to dwa obrazy. Ten po lewej to zadanie z biologii, zrobiona przez moją córkę komórka. Tu pozwolę sobie na brawa dla nauczycielki. Ten po prawej to zakres jakże "ważnego", "cennego" i "niezbędnego do życia" materiału z techniki, jaki dzieci z klasy piątej mają opanować na bardzo ważny sprawdzian. Mój komentarz to: brak słów

- podkreśliła kobieta i dodała, że kiedy sięga pamięcią do czasów, kiedy ona uczęszczała do szkoły, to zadania domowe wyglądały zupełnie inaczej. Matka przyznała, że wówczas stawiano przede wszystkim na praktykę, a nie teorię. Z jej relacji wynika, że nie do końca rozumie fenomen współczesnej szkoły, która uczy czegoś zupełnie innego:

Pamiętacie nasze zajęcia z techniki? Ja tak! Wyszywanie, kanapki, sałatki, prace techniczno-plastyczne, u chłopaków karmniki dla ptaków, reperowanie rowerów, etc. Bardzo mi przykro, że w tej współczesnej szkole w XXI wieku są nauczyciele, którzy tak podchodzą do nauczania jak prezentuje to zdjęcie po prawej.

Pokazała pracę domową z religii o aborcji. Rodzice oburzeni. 'To jest pranie mózgów'Pokazała pracę domową z religii o aborcji. Rodzice oburzeni. "To jest pranie mózgów"

"Aż trudno się dziwić, że dzieci nie chcą chodzić do szkoły"

Pod wpisem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Użytkownicy Facebooka byli zaskoczeni, że na tak praktycznym przedmiocie, jakim jest technika, nauczyciel każe uczyć się do sprawdzianu, zamiast przygotowywać praktyczne lekcje. Niektórzy podkreślili, że brak kreatywności nauczycieli to rażący problem polskiej oświaty. 

To z podstawy programowej: Na zajęciach techniki uczeń powinien mieć możliwość realizacji innowacyjnych rozwiązań konstrukcyjnych lub materiałowych. Istotne jest stworzenie takiego środowiska dydaktycznego, które będzie pobudzało myślenie twórcze uczniów. Dominującą metodą pracy na zajęciach techniki powinna być metoda projektu.
I z tej teorii nie będą pamiętać nic.
Aż trudno się dziwić, że dzieci nie chcą chodzić do szkoły.
W dzisiejszej szkole brakuje praktyki, zajęć, które wymagają pomysłowości, a nie tylko odtwarzania materiału. Mówię to z perspektywy rodzica i nauczyciela.
No właśnie w dzisiejszej szkole brakuje praktyki, zajęć, które wymagają pomysłowości, a nie tylko odtwarzania materiału. Mówię to z perspektywy rodzica i nauczyciela

- czytamy w komentarzach. Byli też tacy, którzy pochwalili nauczycielkę biologii za ciekawą pracę domową, która poprzez zadawanie uczniom ciekawych zadań domowych, chce zachęcić ich do pogłębiania wiedzy.

Zadanie z biologii świetnie! Gratulacje dla nauczycielki.
Świetne!
To zadanie z biologii chyba we wszystkich szkołach. Bo u nas uczniowie też robili komórkę z plasteliny.
Brawo.

Uczeń był nieprzygotowany do sprawdzianu.Uczeń zażartował na sprawdzianie. Nauczyciel odpowiedział tym samym. "I jest ndst!"

Więcej o: