"Na pierwszej katechezie zostaliśmy uraczeni filmem o aborcji. I to była moja ostatnia katecheza"

Religia w szkołach wciąż budzi sporo kontrowersji. O odejściu od wiary opowiedziała nasza czytelniczka, która wspomniała, że wszystko zaczęło się od lekcji religii w liceum, gdzie poruszane zostały szokujące treści. - Zaczęłam zauważać coraz więcej elementów, które stały w sprzeczności z moimi poglądami na tyle istotnie, że nie byłam w stanie tego zaakceptować - przyznaje.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Zobacz wideo Kidawa-Błońska o wyprowadzeniu religii ze szkół i Funduszu Kościelnym

Jedna katecheza wystarczyła, żeby odeszła od Kościoła. "Zaczęłam zauważać coraz więcej elementów, które stały w sprzeczności z moimi poglądami"

Choć obowiązkiem każdego rodzica jest pokazaniem dzieciom możliwości rozwoju duchowego, to niekiedy zdarza się tak, że jest on zwyczajnie narzucany. Zmuszanie dzieci do wiary w konkretną religię najczęściej ma odwrotne skutki w przyszłości. Nasza czytelniczka podzieliła się z nami swoją historią dotyczącą wiary. Wspomniała, że w dzieciństwie dziadek robił wszystko, żeby chodziła do kościoła i przystępowała do sakramentów. Dziewczynka godziła się na propozycje i sugestie dziadka. Dzięki jej zaangażowaniu rodzice mieli chwile odpoczynku, a dziadek czerpał mnóstwo satysfakcji z odpowiedzialnego zachowania wnuczki.  

Chodziłam na religię w dawnych czasach, gdy odbywała się jeszcze w salach katechetycznych przy kościołach. Moi rodzice nie byli zbyt wierzący, do kościoła zabierał mnie dziadek, dzięki czemu mama miała chwilę odpoczynku. Komunię miałam jak wszyscy, ale głównie pamiętam, to, że miałam używane buty, bo nie przelewało się wtedy u nas i ruski zegarek, który zgubiłam zaraz potem na wychowaniu fizycznym

- zdradza dziewczyna i dodaje, że nieco później miała moment, kiedy wierzyła w Boga i chodziła do Kościoła. Przyznaje, że przystąpiła nawet do bierzmowania i nie było to za namową dziadka, a z własnej inicjatywy. Była czynną katoliczką do momentu, kiedy poszła na lekcję religii w liceum. To, co katecheta nakazał oglądać im na katechezie, przeszło jej najśmielsze oczekiwania. Dziewczyna do tej pory nie kryje oburzenia związanego z treściami poruszanymi na lekcjach religii. To właśnie wtedy postanowiła odejść od Kościoła:

Miałam też krótki moment "nawrócenia" i choć dziadek nie prowadzał nas już do kościoła z własnej inicjatywy, to przystąpiłam do bierzmowania. Potem zaczęłam zauważać coraz więcej elementów, które stały w sprzeczności z moimi poglądami na tyle istotnie, że nie byłam w stanie tego zaakceptować. Poszłam do liceum i na pierwszej katechezie zostaliśmy uraczeni filmem o aborcji. I to była moja ostatnia katecheza.

Pokazała pracę domową z religii o aborcji. Rodzice oburzeni. 'To jest pranie mózgów'Pokazała pracę domową z religii o aborcji. Rodzice oburzeni. "To jest pranie mózgów"

Religia w szkołach jest obowiązkowa? Uczniowie mogą sami decydować

Uczniowie w polskich szkołach aktualnie mają cztery opcje do wyboru: uczęszczanie na religię, udział w lekcjach etyki zamiast religii, zapisanie się na obydwa przedmioty lub na żaden z nich. Już niedługo mogą pojawić się jednak pewne zmiany w tym zakresie. Przemysław Czarnek chce, aby dzieci i młodzież obowiązkowo uczęszczały na jeden z tych przedmiotów - religię albo etykę. 

Religia nigdy nie będzie obowiązkowa. Najwcześniej za dwa lata chcemy wprowadzić obowiązek uczęszczania na lekcje religii lub etyki

- mówił jakiś czas temu w rozmowie z TVP Info minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Według ankiety CBOS w grupie wiekowej 18–24 lata liczba praktykujących z blisko 70 proc. w 1992 r. stopniała do 23 proc.

Praca domowa z religii zaskoczyła mamę. 'Narysuj cmentarz? To nie jest plastyka'Praca domowa z religii zaskoczyła mamę. "Narysuj cmentarz? To nie jest plastyka"

Więcej o: