Pokazała, w jakich warunkach uczą się dzieci w Szwecji. Wygląd klas daje do myślenia

Pojechała do Szwecji, by zobaczyć, jak wyglądają realia, w których uczą się tamtejsi uczniowie. Jest zaskoczona długością przerw i wyglądem klas. "W każdej sali lekcyjnej jest wygodna sofa lub miękkie piłki do siedzenia. Po co? Bo, siedząc na sofie, przyjemniej się czyta. A poza tym, nie każdy potrafi wysiedzieć godzinę w ławce" - opowiada Joanna Biszewska.

Polskie szkoły podstawowe mogą kojarzyć się z surowymi klasami, drewnianymi, prostymi ławkami i twardymi krzesłami. Dzieci są przyzwyczajone do krótkich przerw i jednej dłuższej - dwudziestominutowej, podczas której mogą zjeść ciepły posiłek. Pięciominutowe i dziesięciominutowe przerwy między zajęciami starczają zwykle na skorzystanie z toalety i przejście z klasy do klasy. W szwedzkich placówkach sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Pokazała, w jakich warunkach uczą się dzieci w Szwecji

Więcej artykułów o tematyce szkolnej przeczytasz na stronie Gazeta.pl.

Zachęcają do wypisywania się z lekcji religii. W komentarzach: Promują świat bez BogaZachęcają do wypisywania się z lekcji religii. W komentarzach: Promują świat bez Boga

Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!

Nasza dziennikarka Joanna Biszewska realizuje duży projekt eDziecka związany z edukacją w Szwecji, w ramach którego sprawdza, jak wyglądają realia w szwedzkich placówkach. Obecnie przebywa w Bracke - niewielkim miasteczku leżącym w szwedzkiej prowincji Jämtland, gdzie może bliżej przyjrzeć się zajęciom, w których uczestniczą dzieci. Jedną z kwestii, która zaskoczyła Joannę Biszewską jest wygląd klas.

Do Szwecji przyjechaliśmy po to, aby zobaczyć, jak funkcjonują szkoły podstawowe. To, co jako pierwsze rzuca się w oczy, to to, że w każdej sali lekcyjnej jest wygodna sofa lub miękkie piłki do siedzenia. Po co? Bo, siedząc na sofie, przyjemniej się czyta. A poza tym, nie każdy potrafi wysiedzieć godzinę w ławce

- zauważyła.

Na zdjęciach podesłanych przez dziennikarkę widać przytulne wnętrza, wygodne krzesła i miękkie sofy, które, jak się okazuje, są do dyspozycji dzieci podczas wyjątkowo długich przerw.

W Szwecji nie ma szybkich przerw pięciominutowych, które wystarczają tylko na wymianę podręczników. Najkrótsza przerwa trwa 20 minut, a najdłuższa, ta obiadowa, aż godzinę

- wyjaśnia.

W szwedzkich placówkach ważne jest nie tylko to, aby dzieci przeszły od klas do klasy, ale również odpoczęły pomiędzy poszczególny zajęciami.

Podczas przerwy dzieci muszą mieć czas nie tylko na to, aby spokojnie zjeść, ale też na to, aby spokojnie się pobawić, pograć w piłkę na boisku, czy w klasy

- dodaje Joanna Biszewska.

Świadczenie rodzicielskie 2022 (zdjęcie ilustracyjne)Świadczenie rodzicielskie 2022. Duże wsparcie, ale tylko dla wybranych

Więcej o: