Do szkół trafi nowy podręcznik do HiT-u. Bojkot pozycji Roszkowskiego miał sens

Oddolny bunt społeczny ma głęboki sens. I chociaż ciężko znaleźć pozytywne aspekty zamieszania w polskiej edukacji, to minister edukacji nie widzi żadnych problemów. Zapowiada, że emocje i kontrowersje dopiero przed nami. Tymczasem nauczyciele mają do wyboru drugi podręcznik do HiT-u. "Autorzy przez cały podręcznik poruszają się z podobnym naukowym spokojem" - brzmią pierwsze recenzje.

Kontrowersje wokół podręcznika Roszkowskiego

Pierwotnie resort dopuścił tylko jeden podręcznik do przedmiotu historia i teraźniejszość - autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego "Historia i teraźniejszość. 1945-1979",  wydawnictwa Biały Kruk. Według danych inicjatywy Wolna Szkoła na pracę z podręcznikiem Roszkowskiego zdecydowało się tylko 53 z 2336 sprawdzonych szkół. To trochę więcej niż 2 proc.

Reagując na społeczny odzew, po rozpoczęciu roku szkolnego i po kolejnych protestach przeciwko kontrowersyjnym treściom, minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek dopuścił do użytku drugą wersję podręcznika.

Jak komentuje dla TVN24 Waldemar Czerniszewski, dyrektor wydawniczy Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne:

Decyzja została wydana w ostatniej chwili, na koniec dnia, w miniony piątek. To była chyba najszybciej wydana decyzja dla podręcznika (...).

Większość nauczycieli nie miała sposobności zapoznać się nawet z wersją testową podręcznika. W sieci znalazły się niedawno pierwsze zdjęcia i recenzje publikacji. Czego uczniowie będą się uczyć z drugiego podręcznika do nowego, wzbudzającego wątpliwości, przedmiotu?

Podrecznik do przedmiotu Historia i terazniejszość. Wydawnictw Szkolnych i PedagogicznychPodrecznik do przedmiotu Historia i terazniejszość. Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Jak podaje Wyborcza, prezes WSiP-u Jerzy Garlicki mówił o pozycji:

(...) W przypadku podręcznika do HiT-u można zaobserwować wyraźny podział na treści typowo merytoryczne, wolne od interpretacji i skoncentrowane na faktach oraz takie, które poprzez zadania czy pytania pozwalają uczniom - przy wsparciu nauczyciela - na wykorzystywanie zdobytej wiedzy w praktyce, a także na wyciąganie własnych wniosków.

Na przygotowanie treści podręczników do nowego przedmiotu wydawnictwa miały raptem kilka miesięcy. Klasycznie taki proces trwa o wiele dłużej, nawet do dwóch lat. Gotowa publikacja musi przejść przez recenzje z ramienia ministra edukacji i nauki, otrzymać oceny, w tym językowe...

Prof. Roszkowski swoją książkę złożył w ministerstwie 12 maja. Podręcznik WSiP-u - autorstwa Izabeli Modzelewskiej-Rysak, Leszka Rysaka, Karola Wilczyńskiego i Adama Ciska - został wciągnięty na ministerialną listę oczekujących ponad miesiąc później - 22 czerwca.

Redakcji Wyborczej udało się porozmawiać z jednym z recenzentów podręcznika WSiP-u, rzeczoznawcą merytoryczno-dydaktycznym dr hab. Mirosław Szumiło z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

Podręcznik jest poprawny. Powiedziałbym, że o ile ten autorstwa prof. Roszkowskiego jest zbyt eseistyczny, to ten WSiP-u pisany jest zbyt suchym, encyklopedycznym językiem. Przez to definicje mogą być trudne w odbiorze.

Podręcznik do przedmiotu Historia i terazniejszość. Wydawnictw Szkolnych i PedagogicznychPodręcznik do przedmiotu Historia i terazniejszość. Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Onet w swojej nieoficjalnej recenzji pisze o naukowym spokoju i znakomitym wyważonym sposobie przekazywania treści w podręczniku napisanym przez czworo nauczycieli wiedzy o społeczeństwie oraz historyków:

(...) Dostajemy też wyjaśnienia innych postaw wobec pojęcia narodu: ksenofobii, szowinizmu, internacjonalizmu i kosmopolityzmu. Po meandrach niełatwych i silnie nacechowanych emocjonalnie pojęć autorzy przez cały podręcznik poruszają się z podobnym naukowym spokojem.

Wygląda na to, że jest nadzieja na godną alternatywę dla indoktrynujących, narzucających światopogląd treści od profesora Roszkowskiego.

"Każdy może napisać podręcznik"

O wolności słowa i wyborach wydawniczych w taki sposób mówił sam minister edukacji:

Wszyscy, co chcą, mogą napisać podręcznik do historii i teraźniejszości. Ja przyjmuję wszystkie wnioski o dopuszczenie do użytkowania podręczników. W poniedziałek wyjdzie zgoda na podręcznik Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych jako drugi, bo został zgłoszony jako drugi pod koniec czerwca. Procedura trwa od półtora do dwóch miesięcy. Za chwilkę będzie zgoda na podręcznik Oświatowca. Czekam na kolejne wydawnictwa.

Protestujący wciąż walczą o wolność edukacji i brak indoktrynacji politycznej w szkołach. Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, tak komentował dla TVN24 podczas protestu przed siedzibą Ministerstwa Edukacji i Nauki:

Walczymy wszyscy o to, żeby uczniowie byli uczeni w sposób jak najbardziej obiektywny.

Przemysław Czarnek nie widzi problemu, zapowiada jednak, że dopiero kolejna część podręcznika wzbudzi potężne emocje:

Najnowsza historia, dotykająca polityków dzisiaj będących w życiu politycznym, jak Leszek Miller, jak Lewandowski z Platformy Obywatelskiej, wzbudzi dużo większe emocje (...).
Więcej o: