Religia w szkołach będzie obowiązkowa? Rodzice dostrzegli haczyk w planach Czarnka. "Jakim prawem?!"

W 2010 roku udział w katechezie deklarowało 93 proc. uczniów w wieku 17-19 lat, a obecnie jest ich zaledwie 54 proc. Tymczasem MEiN zapowiedziało istotne zmiany w szkołach. Mają obowiązywać od 2023 roku.

Z lipcowego raportu CBOS wynika, że w ciągu ostatnich 20 lat odsetek Polek i Polaków deklarujących się jako wierzący spadł z 94 do 84 proc., ale praktykujących regularnie jest zaledwie 42 proc. (spadek z 70 proc.) Ponadto nie obowiązkowe, chociaż nadal domyślne lekcje religii, także wybiera coraz mniej uczniów. W 2010 roku w grupie 17-19 lat aż 93 proc. badanych uczęszczało na lekcje religii. W 2022 roku jest ich już zaledwie 54 proc.

Religia w szkołach będzie obowiązkowa?

Więcej artykułów o tematyce szkolnej znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Dwulatek zmarł po powrocie z placu zabawWrócił z placu zabaw i "zaczął gasnąć". Wychodzą na jaw nowe fakty w sprawie śmierci dwulatka

Zobacz wideo

Od 2023 roku do szkół wejdzie jednak istotna zmiana. Minister edukacji i nauki ogłosił, że wprowadzi obowiązek uczęszczania albo na religię lub etykę. Nie będzie już można, jak do tej pory, nie chodzić na żaden z tych przedmiotów.

Wybór niczego oznacza osłabienie wychowawczej funkcji szkoły, a szkoła ma funkcję wychowawczą, służebną wobec funkcji wychowawczej rodziny, ale jednak konieczną. I dlatego jeśli ktoś nie wybiera religii, będzie musiał wybrać etykę

- tłumaczył wówczas.

Pozostaje jednak pewien problem. Aby wprowadzono etykę do szkół, należy wykształcić nauczycieli tego przedmiotu, których obecnie brakuje. Z tego powodu MEiN  finansuje studia nauczycielom na wybranych uczelniach. Jak udało się ustalić dziennikarzom TVN24, studia podyplomowe dla przyszłych nauczycieli etyki zostały uruchomione m.in. na Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Chełmie, Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego oraz Collegium Intermarium (to otworzona nieco ponad rok temu uczelnia, na której wykładają specjaliści konserwatywnej, katolickiej organizacji Ordo Iuris).

Na stronie facebookowej eDziecko.pl zapytaliśmy rodziców, co myślą na temat wprowadzenia obowiązkowej religii, lub etyki do szkół. Wątpliwości czytelników wzbudziła jedna kwestia, a mianowicie to, żeby etyki nie uczyli księża, katecheci oraz absolwenci kierunków teologicznych, zamierzający przemycać na zajęciach te same zagadnienia, które będą omawiane na religii.

Jeśli etykę będzie wykładał filozof i nie będzie narzucana żadna wiara to porządku
Pytanie, jaka osoba, z kompetencjami do prowadzenia zajęć z etyki, zatrudni się w szkole? Za proponowane wynagrodzenie to może tylko ksiądz albo zakonnica
Jak dla mnie idiotyczny pomysł to my, rodzice powinniśmy o tym decydować, a nie minister. Jakim prawem narzuca nam swoją wolę i dlaczego my się na to zgadzamy?
Jeśli etykę będzie prowadził inny nauczyciel niż ksiądz/katechetka i nie będzie poruszana kwestia wiary to nie widzę problemu.
Jestem za etyką, tylko tu pojawia się pytanie - kto będzie prowadził te zajęcia? Jeśli nauczyciel, który ma wiedzę i odpowiednie wykształcenie to tak, jak ksiądz/katecheta, którzy mylą etykę z religią (o czym do tej pory słyszałam) to nie
Etyka będzie prowadzona przez katechetę, jak w wielu przypadkach?

- pisali internauci.

Mama w parkuWidziałeś ten symbol na wózkach dziecięcych? Ma mistyczne znaczenie

Więcej o: