Kuratoria oświaty poszukują 20 tys. nauczycieli. Przemysław Czarnek: "Nie ma dramatu kadrowego"

Szesnaście kuratoriów oświaty poszukuje w sumie 20 tysięcy nauczycieli chętnych podjąć pracę od nowego roku szkolnego. Niebawem ta liczba ma wzrosnąć. Przemysław Czarnek uspokaja: "Nie ma dramatu kadrowego".

Więcej informacji o aktualnej sytuacji w polskiej oświacie na stronie Gazeta.pl

Nauczycieli wciąż ubywa. Głównie z powodu niskich zarobków i niemożliwości osiągnięcia porozumienia z resortem edukacji w sprawie obiecanych podwyżek.

Minister edukacji nie robi nic, aby temu zjawisku zapobiec

– ostrzegał prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz na niedawnej konferencji prasowej.

szkoła, uczeńRekrutacja uzupełniająca do szkół. Jest dużo więcej uczniów niż miejsc

Przypomnijmy, że już na początku lipca ZNP szacował brak rąk do pracy w zawodzie nauczyciela na ponad 20 tys. osób. – Przekonywał, że to dane miarodajne, bo płyną z arkuszy organizacyjnych, czyli tego, jak dyrektorzy szkół widzą pracę od września.

Stało się! 16 polskich kuratoriów w tym momencie (26 lipca 2022, godz. 14:00) prezentuje na swoich stronach 20 tys. ofert pracy dla nauczycieli. Dla przypomnienia: zeszłoroczny szczyt (ok. 15 sierpnia) wyniósł 13000, a to oznacza 50-procentowy wzrost liczby wakatów.

- czytamy na Facebookowym profilu "Dealerzy wiedzy", który monitoruje całą sytuację.

Ta liczba będzie jeszcze rosła w najbliższych dniach, aż do 31 lipca, kiedy zniknie około 2-3 tys. ofert (większość dyrektorów wpisujących ogłoszenie zaznacza "datę ważności" na 15. lub ostatni dzień miesiąca). Potem, po 1 sierpnia, liczba ofert znów będzie rosła.
Zobacz wideo Piosenkarki napisały książkę o emocjach. Wszystko zaczęło się przy obiedzie

Przemysław Czarnek nie widzi problemu

Ministerstwo Edukacji i Nauki zdaje się bagatelizować problem:

Nie ma żadnego dramatu kadrowego wśród nauczycieli. Ruch kadrowy okołooświatowy jest na takim samym poziomie jak w zeszłym roku czy dwa lata temu. Różni się może jakąś częścią procenta

– zapewnił niedawno Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki na antenie Polskiego Radia.

Podburzanie społeczeństwa w czasie wojny, niepokoju, w czasie „putinflacji", drożyzny […] jest po prostu draństwem

– stwierdził.

MEiN podaje mylne liczby

"Dziennik Gazeta Prawna" zwrócił się do resortu edukacji o dane dotyczące liczby zatrudnionych nauczycieli. 

Wynika z nich, że w zakończonym w czerwcu roku szkolnym było ich 689 076. To oznacza, że tylko w ostatnim roku ubyło ich 6163. Jednocześnie przybyło nauczycieli, którzy uczyli mimo osiągnięcia wieku emerytalnego. W zakończonym roku szkolnym było ich 45 036. To o niemal 13 proc. więcej niż przed rokiem i o 24 proc. więcej niż w 2019 roku

- czytamy na łamach serwisu. "Głos Nauczycielski" z kolei zwraca uwagę, że resort edukacji posługuje się w tej sprawie liczbą osób zatrudnionych, a nie etatów. Tym sposobem zlicza kilka razy tego samego nauczyciela, który jest zatrudniony w różnych szkołach, żeby wypełnić pensum. Poza tym, jak podaje DGP, w szkołach zatrudnianych jest więcej osób na podstawie art. 15 prawa oświatowego. Zgodnie z nim, w uzasadnionych przypadkach, w tych placówkach może za zgodą kuratora oświaty, pracować osoba niebędąca nauczycielem. Wystarczy, że będzie miała przygotowanie uznane przez dyrektora placówki za odpowiednie.

W roku szkolnym 2021/2022 było ich 2943. W 2019/2020 – 2590

- czytamy.

Ile kosztuje wyprawka szkolna do liceum? 300 zł rządu to w dobie inflacji małe pocieszenieDo kiedy 300 plus 2022? Cena wyprawki zaskakuje

Więcej o: