Wakacje nad książkami. Korepetytorka nie narzeka na brak pracy. "Trochę późno się obudzili"

Uczniowie, którym w ubiegłym roku szkolnym się nie powiodło, mają szansę na poprawkę we wrześniu. Muszą jednak wakacje (albo przynajmniej ich część) poświęcić na wytężoną naukę. Niektórym z nich rodzice opłacą korepetytorów.

Więcej tematów związanych z aktualną sytuacją w polskim szkolnictwie na Gazeta.pl

Zbliżamy się do półmetka wakacji. Dzieci i młodzież w najlepsze odpoczywają od szkolnych obowiązków. Niektóre wyjechały na obozy lub kolonie, inne biorą udział w półkoloniach, jeszcze inne zostały w domach i spędzają czas w swoich placówkach w ramach lata w mieście. Nikt nie myśli o szkole. Nikt, poza uczniami, którym się w ubiegłym roku szkolnym nie powiodło i na świadectwach lub egzaminach otrzymali oceny niedostateczne. Ci muszą się uczyć.  

Zobacz wideo Co do zasady dziecko rodzi się zdrowe. Rodziców czeka jednak dużo stresów związanych ze stanami adaptacyjnymi noworodka

Ile kosztują korepetycje?

Ci, którym w czasie roku szkolnego nie chciało się uczyć lub po prostu podwinęła im się noga, mają jeszcze szansę w postaci wrześniowych egzaminów komisyjnych. Wakacje (lub ich część, w zależności od ilości zaległości i problemów z danym przedmiotem) spędzą nad książkami, często w towarzystwie korepetytorów. Korepetytorami są najczęściej studenci danych kierunków lub nauczyciele, którzy latem mają więcej czasu i chcą sobie dorobić. Godzina korepetycji (w zależności od miasta, doświadczenia korepetytora i przedmiotu) waha się od 40, 50 zł do 80,100 zł. Droższe są korepetycje dla studentów, ci za godzinę płacą nawet do 200 zł. 

Korepetytorka nie narzeka na brak pracy

Niektórzy uczniowie przerabiają materiał, którego znajomością będą się musieli wykazać we wrześniu, przez całe wakacje. Inni część przerwy od szkoły wykorzystują na wyjazdy, do nauki zabierają się pod koniec lata. To ci pierwsi często korzystają z pomocy korepetytorów. 

Mama jednej z uczennic odezwała się do mnie z prośbą o trzy godziny korepetycji w tygodniu

- powiedziała zaprzyjaźniona z redakcją eDziecka nauczycielka z jednej ze szkół podstawowych w Warszawie. 

Dała mi cztery strony A4 zagadnień, które córka ma opanować przed egzaminem poprawkowym. Trochę późno się obudzili. Gdyby to było w lipcu, to raz w tygodniu po godzinie wszystko byśmy spokojnie przerobiły. 

- dodała. Do końca wakacji zostało pięć tygodni. To z jednej strony dużo, z drugiej - mało czasu na nadrobienie zaległości. Wszystko zależy m.in.: od tego, jak szybko dany uczeń przyswaja wiedzę i jak bardzo potrafi się zmobilizować. I oczywiście - od ilości materiału do opanowania. Nie warto jednak zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę. 

Więcej o: