Prezenty dla nauczycieli mogą zostać uznane za łapówkę. Jak tego uniknąć?

Zbliża się zakończenie roku szkolnego, a wraz z nim tradycja wręczania prezentów dla nauczycieli. Okazuje się jednak, że w pewnych sytuacjach zarówno podarowanie, jak i przyjęcie pewnych upominków uznaje się za przestępstwo.

Zgodnie z tradycją, zakończenie roku szkolnego wiąże się z wręczaniem nauczycielom prezentów od wdzięcznych uczniów i ich rodziców. Zwyczaj ten kultywowany jest od lat i nie powinien budzić żadnych kontrowersji - o ile wartość takiego upominku nie przekracza określonej sumy. 

Cienka granica między uprzejmością, a łapówką

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, nauczycieli określa się jako urzędników, którzy nie mogą przyjmować prezentów o wartości wyższej niż 50 złotych. Bukiet kwiatów lub czekoladki jako wyraz wdzięczności nie budzą żadnych wątpliwości, ale już droga biżuteria i inne tego typu upominki mogą zostać zakwalifikowane jako korzyść majątkowa. W przypadku zawiadomienia o takiej sytuacji, prokuratura ma obowiązek wszcząć postępowanie. To z kolei skutkuje zawieszeniem nauczyciela w obowiązkach. Ponadto, według art. 228 Kodeksu Karnego, który obowiązuje również osoby uczące:

§ 1. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Jak powinien wyglądać taki upominek?

Przede wszystkim: prezent dla nauczyciela nie może być drogi, aby obustronnie nie narażać się na podejrzenia o popełnieniu przestępstwa. Ponadto powinien być również wręczany po zakończeniu procesu dydaktycznego, najlepiej zbiorowo - od całej klasy, zamiast od każdego ucznia indywidualnie. Bukiet kwiatów, czekoladki lub inne, drobne dowody wdzięczności zdecydowanie są lepszą opcją, niż wartościowe przedmioty - na przykład biżuteria. Coraz powszechniejszy staje się również zwyczaj zbiórki pieniędzy przez uczniów, a następnie przekazanie ich na cele dobroczynne. Takie rozwiązanie wydaje się nie tylko szlachetne, ale również z korzyścią dla wszystkich.

Więcej o: